Mieliście tak, że trip psychodeliczny wyleczył was z fizycznej choroby? Mi się wydaje, że wiele razy LSD pomagało mi wracać do zdrowia, nakierować na dobrą ścieżkę. Wierzę w pewne duchowe podłoże chorób.

Albo może jest tu ktoś kto od czasu zażywania psychodelików wierzy w Boga / siłę wyższą / życie po śmierci?

Ja tyle rzeczy widziałem, że nie wierzę że go nie ma, choć wierzyć nie jest mi łatwo.
Chętnie poczytam różne
Po prostu nie ufam naszemu społeczeństwu


@Dyspenseria: ale co Cię inni interesują? Zajmij się sobą.

Mam wrażenie, że grzybki zbyt łatwo "przedawkować" dla początkującej osoby. (Mam na myśli, że zjeść tyle, żeby nie ogarnąć fazy i dostać potężnego bad tripa.)


@Dyspenseria: bad tripy są dobre ponieważ czegoś uczą i pozwalają wygrzebać stare problemy z psychiki.
Z tego co słyszałem to byłaby to dawka 50-60 czegoś tam.


@Szczesliwy_chlopiec_z_GULAGU: ty nawet nie wiesz co chcesz wziac, a dodatkowo piszesz ze masz te efekty kazdego dnia, czyli psychika jednak niezbyt stabilna?
Ja bym sie przedewszsytkim zaopatrzyl w test czy to faktycznie LSD, a potem mocno zastanowil i doedukowal w temacie, zeby nie bylo potem wpisow w tagu depresja, czy tam poleccie jakiegos psychologa na NFZ.
@Wojtas_The_Smieciarz: bo imho do super tripa wcale nie są potrzebne duże dawki.
S&S jest ważniejszy, ale ogólnie to jest milion czynników wpływających na tripa. ale wiem, że można doświadczyć ego death po 110ug LSD, więc wcale wielkie dawki nie są istotne :)

poza tym, jak wskazują badania laboratoryjne dostępne w necie, bardzo dużo kwadratów ma oszukane dawki. Tripujesz myślisz, że na 150, a jest to 80. Potem kupisz 200 i okaze
@Wojtas_The_Smieciarz: skoro to jest 1cp-lsd a nie (nic)lsd to musi jakaś być ;)
ja nigdy nie jadłem dla odmiany 1cp ani 1p, więc nie umiem porównać, ale słyszałem że różnice są znikome, szczególnie jeśli chodzi 1p, które podobno owo "1p" gubi w trakcie metabolizmu i do mózgu trafia czyste lsd...

ogólnie imho nie ma tak dużych różnic między środkami, a większe różnice powoduje s&s i ogólne nastawienie. Jesli jesteś tak nastawiony,
#anonimowemirkowyznania
#narkotykizawszespoko #lsd #psychodeliki #dmt

Hey

Mysle ze dojrzalem do sprobowania DMT. Od dluzszego czasu przygotowywalem sie do tego, aby przynajmniej w teorii wyniesc z tego jak najwiecej, cos co moze zmienic moje zycie lub ukierunkowac je na inne tory aby nabralo troche sensu, albo aby posortowac troche system wartosci. Zobaczymy co to bedzie, nie chcialbym aby przezyciue to bylo dla funu lub haju. Ogladalem i czytalem troche raportow z tripow, glownie
#anonimowemirkowyznania
#narkotykizawszespoko #lsd #psychodeliki

Witajcie

Chcialbym pierwszy raz zarzucic lsd, ale niestety nie mam do tego zbyt dobrych warunkow. Tzn nikogo do pilnowania mnie na zewnatrz, oraz nie najlepsze towarzysztwo (ktore nie akceptuje tematu) w domu. Pomyslalem aby zrobic to przed spaniem, bedac juz w lozku (zdaje sobie sprawe z zarwanej nocki) pytanie, czy w w takich warunkach, calkowitej ciemnosci doznam jakis wiekszych odczuc czy szkoda tracic na to czas ? Jesli
@AnonimoweMirkoWyznania wg mnie bez sensu bras pierwszy raz samemu LSD na noc w łóżku w całkowitej ciemności. Do tego typu używek najlepiej mieć fajny klimat bo ważny jest set and setting.

Set to twoje myśli, nastrój, przygotowanie psychiczne a setting to otoczenie i to co się dzieje w okol. Ludzie, muzyka, filmy, krajobraz itd.

Pierwszy raz polecam brać z kimś kogo lubisz i żebyś miał dostęp do spaceru np. w fajnym lesie,
@jakub172: Różnica między 120 a 200 jest znaczna. Wiadomo, że to nie "inna faza", ale 200 to już będzie sporo psychodelii - umysłowego i zmysłowego pomieszania, ale też dużo więcej wizuali. Ale to jest wciąż do ogarnięcia, jeśli brałeś już 100 i 120 to mniej więcej wiesz czego się spodziewać. Jeśli nie masz nikogo do pilnowania, to po prostu siedź w domu, kiedy wiesz, że nikt nie będzie ci przeszkadzał. Spokojny