@raszko754: tam sasiad ich mial psa tropiacego i szybko po zabojstwie zaczeli szukac sprawce i pies podjal trop, zgubil kilkaset metrow dalej przy sojowej, wszyscy uznali, ze sprawca wsiadl do autobusu i odjechal, a w rzeczywistosci on po prostu tam mieszkal chyba. ja pierdziele
  • Odpowiedz
@raszko754: znalazlem komentarz, ze niby jak pobierali probki to byl na studiach w bydgoszczy, zbadali jego matke, ale on niby adoptowany jest wiec nie wykryli. mial duzo farta
  • Odpowiedz