@Firenz: bardzo fajna okolica, lokalizacyjnie ok, bardzo dużo sklepów/usług obok i nawet do galerii można chodzić z buta. Na minus to, że miasto spieprzyło komunikacyjnie ten rejon przez brak sensownego wyjazdu do centrum oraz brak połączenia z Armii Krajowej i wjazd/wyjazd potrafi się niesamowicie zakorkować.
Jakby kogoś interesowało to na http://wawelcup.pl/pl/trasy-42-wawel-cup/
Etap piąty są hiper dokładne mapy do biegów na orientację w lesie Wolskim.
Jest zaznaczone wszystko. Nawet większe kamienie.

Z takich mniej oczywistych rzeczy.
Jak jest biało to jest super przebieżny las.
Im bardziej zielono na mapie tym trudniej poruszać się w terenie.

Z ciekawszych rzeczy pomagałem przy organizacji i od 9 do 13 jest jeden wielki korek żeby wjechać na dolny parking pod zoo. Bo
Czy szukając pokojów na wynajem gdy znajdziecie cos w miare przyzwoitego ale nie jestescie do konca pewni i macie np. do ogladaniejcia jeszcze jakaś inną opcje, to mowicie ze bierzecie i rezerwujecie bez podpisywania, a potem dalej ogladacie, czy mowicie prawde ze sie zastanowicie?

Dzisiaj mi dwie osoby powiedzialy ze robią tak jak w tej peirwszejw wersji czyli mowią ze biorą nawet jesli nie są pewni i ze tez powinienem tak robic,
– Zdaję sobie sprawę, że remont będzie uciążliwy dla krakowian, dlatego też z pracami ruszamy w okresie urlopowym, gdy ruch drogowy w mieście jest mniejszy. Proszę o wyrozumiałość i zachowanie uwagi oraz – w miarę możliwości – wybieranie alternatywnych tras – zaznaczył Andrzej Kulig.


I dlatego ruszą z pracami dopiero teraz, mimo że mogły spokojnie zostać rozpoczęte 2, a nawet 3 tygodnie temu, gdy już zaczął się sezon wakacyjny i miasto zaczęło
@goferek dało się,

„W marcu 1936 r. otwarto drogę na Sowiniec dla pojazdów konnych i mechanicznych, z ruchem jednokierunkowym od ósmej rano do zachodu słońca. Zapobiegliwie pomyślano także o miejscach przeznaczonych na postój. Za płatny parking pod kopcem trzeba było zapłacić złotówkę od auta, 50 groszy od motocykla i 25 groszy od jednego zaprzęgniętego konia.”

W ogóle tam swego czasu było znacznie więcej zabudowań dookoła kopca (foto) niż zostało teraz, były pawilony
Pobierz
źródło: Zdjęcie z biblioteki
@goferek trafiłam jeszcze na coś takiego… wiec chyba jednak halunów nie miałam ;)

„Dopiero w latach 60. pojawiły się pomysły na wykorzystanie niewątpliwej atrakcji turystycznej, jaką ciągle był kopiec. Niestety, pojawiały się też inicjatywy nie licujące z powagą tego miejsca, jak ćwiczenia automobilklubu na urządzonym obok obszernym parkingu. Dopiero w wyniku presji wywieranej przez krakowian, między innymi za pośrednictwem prasy, uruchomiono na Sowińcu sezonową kawiarnię (1965). Przypomnieć warto, że już z chwilą
Czy w Krakowie jest jakis sklep gdzie kupie fotel ergonomiczny? Nie chce gamingowego tylko ergonomiczny. Chce przymierzyc przed zakupem


@daywalker123:
Kinnarps:
- showroom - ul. Marii Konopnickiej 17, Kraków (budynek Centrum Kongresowe ICE)

Steelcase:
- ARC Interiors - ul. Ślusarska 8 lok. LU7, Kraków

Flokk (RH, Giroflex, HÅG, BMA):
- Lobos - Medweckiego 17, Kraków

Nowy Styl:
- showroom - Radzikowskiego 182, Kraków
- Lobby Meble - ul. Pachońskiego 7A, Kraków
Ktoś zbadał co za mafia stoi za tymi zbiórkami? Nie można wyjść ze sklepu nie będąc zaczepionym, ostatnio nawet pod castoramą stoją a szok przeżyłem, jak dziecko zbierające pieniądze wyciągnęlo TERMINAL bo ktoś nie miał gotówki.
Krakowski rynek zalany tym żebractwem - szczerze już wolałem te zaproszenia do burdeli - przynajmniej nie byli tak nachalni.

#polska #pieniadze #zrzutka #krakow #ukraina #afera
Pobierz
źródło: Zrzut ekranu 2023-07-5 o 23.53.03
Szukam jakiegoś baru/pubu w #krakow na wieczór kawalerski żeby na spokojnie posiedzieć, najlepiej z konsolami, może jakieś automaty? Ale z tego co widzę nie ma tego za dużo. Mam na oku BarON, bo kiedyś byłem i było całkiem przyjemnie no i cybermachina ale może zna ktoś coś lepszego.

Ewentualnie jakaś dobra restauracja otwarta do późna gdzie można jednocześnie dobrze zjeść i dobrze się „napoić”.
@Waski_jest_debesciak: Kontrowersyjna opinia.
Gdyby Wisły nie przejęły Delfiny i Sarapata po Meresińskim Wisły by już nie było.
A co do samych zgód, w dupie to mam. Ja kibicuje tylko Wiśle Kraków a to czy gangusy trzymałyby się w newralgicznych momentach za wami czy z kimkolwiek innym nie ma żadnego znaczenia.
Historia potoczyłaby się tak samo jak się potoczyła.