• 11
@Esior: Tak, już dobrze. Zostały takie wypukłe blizny. Jak głaszczę, to czuć zgrubienia. Ale kitku już o tym zapomniał. Już nawet sterydów nie bierze. Jest git
  • Odpowiedz
@Krafti: ja się właśnie biję z myślami żeby zgarnąć młodego kocurka (a może nawet dwa) z tych co dokarmiam na działkach. Jeden ma jakieś pół roku, a drugi pewnie rok. Niedługo wyjeżdżam i już nie będę mógł ich dokarmiać, a fajne z nich ziomeczki.
Problem w tym że mam już jednego kilkuletniego kocura ze śmietnika i boję się czy się dogadają. Zyzio póki co ma jaja, ale jest wykastrowany chemicznie.
  • Odpowiedz
  • 1
@Esior: moj prywatny kot po wszystkich przeprowadzkach stwierdzil, ze p------i i on mieszka u tesciowej na wsi na dworze. tutaj mi sie zmaterializowaly 2 koty z nikad. z czego 1 sie rozmnozyl 1 nie przetrwal. 2+3-1. pozniej ktos wywalil w krzaki kolo pola 3 male koty co sraly wszedzie i nic nie umio, dotrwaly 2 czyli 4. i jak jechalem na sterylizacje to ta 1 poszla w tango. kazdy sie
  • Odpowiedz
@wfyokyga: podobno to największe "koty" które potrafią mruczeć i miauczeć. Do tego potrafią się oswoić i były wykorzystywane przez afrykańczyków do polowań podobnie jak psy myśliwskie. Podobno również nie ma za bardzo udokumentowanych przypadków żeby wyrządziły człowiekowi jakąś większą krzywdę
  • Odpowiedz