Byłem na rozmowie o pracę na monitoringu. Prawdopodobnie mnie przyjmą. Spodobałem się im, pochwaliłem się swoim doświadczeniem, więc szansa na pracę to 99.9%. Praca po 12 godzin. Tyle, że są nocne zmiany. Pracowałem już tak i dowiedziałem się, że tutaj spokojnie mogę czytać książki. Dzwoniłem do matki się pochwalić, bo ona tak strasznie mnie goniła do pracy, bo bała się, że będę się musiał do niej wprowadzić (ogólnie mało wsparcia z jej
oczywiście huop wziął se wolne to pogoda się musiała zdupcyć, a jak huop w kołchozie to świeci słońce, ptaszki ćwierkają i julki z oskimi się ruchajom ehhhhhh(-‸ლ)
Poleciałam sobie wczoraj do #wlochy na kawę i pizzę. Dokładnie to do Bari, a jeszcze dokładniej Bari Vecchia, bo tam spędziłam większość dnia.
To mój drugi pobyt we Włoszech. Parę lat temu byłam w Wenecji. Nie wiem, może tylko ja tak przeżywam każdy wyjazd, ale zawsze jestem zachwycona widokami i spędzonym czasem. I to nawet w miejscach, w których już byłam.
Tutaj zachwyciły mnie uliczki i lokalne życie oraz zapach
Cześć! Nazywam się Tomek Miller i jestem fizykiem matematycznym (czyli takim ni to fizykiem teoretykiem, ni to matematykiem) oraz popularyzatorem nauki z Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych UJ.
Jeśli nurtują Was kwestie dotyczące zakrzywionej czasoprzestrzeni, kwantowych dziwności albo matematycznych abstrakcji (słowem: typowe tematy dyskusji na imprezie w kuchni albo na klatce schodowej akademika), serdecznie zapraszam na AMA 28 kwietnia o 18:00.
Nie obiecuję, że moje odpowiedzi będą satysfakcjonujące - pewnie często będę pisać "nie wiadomo"
LOL na Republice znajdujący się w Budapeszcie redaktor zaczepił randomowych przechodniów i się go pyta "do you speak some Polish" (wtf btw) na to młody odpowiada "bóbr k---a"