Pewnie na żaden "wykopefekt" nie ma co liczyć, ale może kilka osób więcej zainteresuje się tematem "KROPIK"
Czyli obowiązkowego chipowania psów i kotów.
Po masowych ugryzieniach przez psy należące do patologii byłbym za, ale no nie jestem o czym niżej.

W nawiązaniu do tego znaleziska.

Wyczytałem
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zawsze sobie razem śpimy ale narazie bestia jest mała i waży około 3 kg a ciekaw jestem jak to będzie jak osiągnie swoje pełne rozmiary bo to Maine Coon który może ważyć kiedyś z dychę ( ͡° ͜ʖ ͡°) jak się kładę to lubi pójść za mną do sypialni i od nóg iść w górę po brzuchu i klacie żeby spojrzeć mi prosto w oczy a potem się
jestemklasasrednia - Zawsze sobie razem śpimy ale narazie bestia jest mała i waży oko...

źródło: IMG_3350

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czołem mirasy, mam kotkę która jest cwana jak lis..
Mus jeść codziennie przez miesiąc 3 tabletki, ma zapalenie pęcherza. Próbowałem w takich smaczkach specjalnych do których wkładasz tabletki, rozdrobnione do żółtka jajka, do pasztetów, cudow na kiju i nie chce tego zjeść. ()
Dzisiaj zaaplikowałem ręcznie, to była jakaś masakra - kot mega bojowy, 5 lat obcinania pazurów i wciąż jest to bitwa.

Macie jakieś pomysły?

#koty
Szawagier - Czołem mirasy, mam kotkę która jest cwana jak lis.. 
Mus jeść codziennie ...

źródło: 1000098354

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Szawagier: ja po zabiegu stomatologicznym, mojej podaje antybioty + peobiotyk. Rozpuszczam wszystko w malej strzykawce w minimalnej ilosci wody, potem grzebie strzykawka po pyszczku, trzymajac za kark. Jak tylko lekko otworzy to cyk i wstrzykuje prosto w gardlo.

Zeby nie bylo, wet mi powiedzial, ze 3 osoby trzymaly ja zeby jej pobrac krew i zalozyc wenflon i ze on nie pamieta tak agresywnego kota ()
  • Odpowiedz
@Szawagier: pamiętam jak kiedyś na początku dawałem kotu tabletkę. Przygotowałem sobie wszystkie doradzane akcesoria - ręcznik do zawinięcia, jakiś podajnik do wsadzenia tej tabletki, jakieś inne rzeczy i tę tabletkę. Rozłożyłem to wszystko równiutko, przygotowałem całą strategię, wołam kota, kot przyszedł, popatrzył na to wszystko powąchał tabletkę, sam z siebie po prostu zjadł ją, i poszedł zostawiając mnie w totalnym oniemieniu ;)

Jeśli chodzi o dzisiejsze moje doświadczenia po latach i
  • Odpowiedz