Jestem wyleczony. I tak sobie śpię teraz. W komentarzach więcej fotek. Odleciałem po amitrypilinie.Bo jak wiecie, muszę brać antydepresanty z powodu mojej choroby. Popatrzcie na wcześniejsze wpisy tutaj.. emotka 'szczesliwy'
#kot #koty #kotbombi
ziemniac - Jestem wyleczony. I tak sobie śpię teraz. W komentarzach więcej fotek. Odl...

źródło: 1000017041

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Bombi wczoraj odstawił sterydy. Wreszcie, bo po nich jadł bardzo dużo. Teraz jest takim grubaskiem. Ale te psychotropy jeszcze dostaje (amitrypilinę). Żeby nie pamiętał o drapaniu rany. Odnośnie rany, to zostały mu już tylko strupy. Jasne, liże je sobie i czasami pazurem pociągnie, ale czuwam nad tym i nie dopuszczę do ich odnowienia. Opatrunków nie zakładamy już. Sierść już prawie odrosła na plecach. Smaruję mu to tylko maścią. To leczenie trwało 7
ziemniac - Bombi wczoraj odstawił sterydy. Wreszcie, bo po nich jadł bardzo dużo. Ter...

źródło: 1000016319

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jest naprawdę dobrze. Kuracja tymi tabletkami naprawdę pomaga. To jest szczęście dla mnie - po tylu miesiącach leczenia. Było długo. I drogo. Ale poradziliśmy sobie. Według niektórych ludzi kotek miał być już dawno w kitkowym niebie. Ale jest z nami. Dziękuję Wam.
#kotbombi #kot #koty
ziemniac - Jest naprawdę dobrze. Kuracja tymi tabletkami naprawdę pomaga. To jest szc...

źródło: 1000015686

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wreszcie jest jakiś postęp. Jest późno na wpis, ale się cieszę. Dziś około 18-tej zdjąlem Mruczkowi opatrunek, dostał saszetę, i zacząłem go obserwować. Zaczął się oczywiście lizać i drapać po ranie. Ale zająłem go zabawą, kijki ze sznurkami, maskotki jego ulubione mu rzucałem, i przestał. Dostał tabletkę psychotropową, amitrypilinę. To pomogło. Uspokoił się. Jesteśmy na dobrej drodze w całkowitym wyleczeniu kitku. Dziękuję Wam za wszystkie dobre słowa, za wsparcie materialne. Teraz muszę
ziemniac - Wreszcie jest jakiś postęp. Jest późno na wpis, ale się cieszę. Dziś  okoł...

źródło: 1000012880

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 28
@romek898: dziekuję. Cały czas mam w pamięci słowa znajomego, który powiedział mi, że mogę sobie odpuścić to całe leczenie. Ze sobie nowego kotka "wezmę". Ale nie posłuchałem go. I dziś nie jest już moim znajomym. Olewam go totalnie.
  • Odpowiedz
Przed zmianą opatrunku daję mu tabletkę antydepresyjną, wtedy dostanie smaczek. Biorę na kolana. Powoli odwijam mu bandaże, czyszczę ranki na grzbiecie, osuszam. Smaruje mascią od weta. Ta maść musi trochę pozostać "na powietrzu", żeby się wchłonęła. No i trzymam go na kolanach, a on co? Zasnął. Aż żal go budzić teraz na dalsze czynności zakładania plastra i bandażu. Tak to już mam. Ogromnie dziękuję za wsparcie finansowe, które otrzymałem wczoraj. Nie wiem
ziemniac - Przed zmianą opatrunku daję mu tabletkę antydepresyjną, wtedy dostanie sma...

źródło: 1000012138

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dziś Bombi zaczął się lizać po grzbiecie, jakby oszalał. I gdy go głaszczę i miziam, sierść mi wychodzi kłębami. W komentarzu zdjęcie jednego dotknięcia grzbietu kotka. Ta sierść sama odpada przy dotyku. Nie wiem o co chodzi, może to od sterydów, ale jutro zapisujemy się do weterynarza. Jak lekko uszczypnę go za sierść to zostaje mi w palcach kłębek. Dzieje się to w miejscu gdzie ma ranę.
#kotbombi #koty
ziemniac - Dziś Bombi zaczął się lizać po grzbiecie, jakby  oszalał. I gdy go głaszcz...

źródło: 1000011859

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 7
@Mr_3nKi_: tak wiem, i nie brzmi to okrutnie, masz rację. Chronię jego ranę przed lizaniem i drapaniem jak mogę. Tylko trwa to od listopada. Codzienne opatrunki i leczenie. Ale sierść mu nie wypadała. Dziś się to zaczęło. I takie obsesyjne lizanie grzbietu. Po prostu nie chcę tego, żeby mu to na nowo wróciło
  • Odpowiedz
Dziś po zmianie opatrunku założyłem mu body dla niemowląt. Kupiłem w Pepco. Nie lubi w tym chodzić, bo ma rękawy, które mu pewnie trochę przeszkadzają, i trzęsie łapkami jak w tym chodzi. Ale to najlepsza ochrona dla jego rany. Dzięki temu ciuszkowi nie dodrapie się do swoich ran. Teraz krąży po pokoju i miauczy do mnie.
#kotbombi #kot #koty
ziemniac - Dziś po zmianie opatrunku założyłem mu body dla niemowląt. Kupiłem w Pepco...

źródło: 1000011673

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Laptop zajęty, więc dziś z telefonu. Odnośnie sytuacji z kotem: Bombi ma się dobrze, chociaż w piątek byliśmy u weta, bo bardzo mocno się drapie po bandażach. Antydepresanty będzie jeszcze przyjmował przez pół roku, żeby wyeliminować przyzwyczajenie drapania pleców. Muszę go praktycznie cały czas pilnować. Nadal dostaje sterydy, po których potrafi zjeść nawet 3 saszety na jeden raz. Dzięki Wam kupiłem mu karmę miamor, specjalne zupki rybne, dolinę Noteci, Cosma, Wild freedom.
ziemniac - Laptop zajęty, więc dziś z telefonu. Odnośnie sytuacji z kotem: Bombi ma s...

źródło: 1000011174

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 5
@denazyfikacja: Zaczęło się rano. Kiedy się obudziłem, zobaczyłem, gdy Bombi miział się do mnie o jedzenie, że nie ma kawałka sierści na grzbiecie. Wydedukowałem, że próbował ze stołu wskoczyć na wysoką szafkę, i mu się to nie udało. Spadając uderzył się w róg stojącej obok komody, i zrobił sobie rankę. I zaczął to sobie sukcesywnie lizać i drapać. Na pierwszych postach o chorobie kitku widać, że próbowałem go ubierać w
  • Odpowiedz
Nie wiem jak to napisać. Jestem bardzo poruszony Waszym wsparciem finansowym, naprawdę nie spodziewałem się tego. W tym trudnym dla mnie czasie bardzo mi się to przyda, żeby Bombi doszedł do siebie. Jestem nieskończenie Wam wdzięczny za wszystko,, za pieniądze, porady, chęć pomocy, zainteresowanie naszym losem. Jesteście dobrymi ludźmi. Kochanymi, uczuciowymi. Pomagacie obcemu wykopkowi, tak bezinteresownie. Z całego serca dziękuję za każdy Wasz gest. Dodaje mi to otuchy i nadziei. Jesteście niezwykli,
ziemniac - Nie wiem jak to napisać. Jestem bardzo poruszony Waszym wsparciem finansow...

źródło: 1000010732

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Długo nie pisałem, powody rodzinne. Kot już prawie nie ma rany, jednak ciągle o niej pamięta i próbuje się dobrać łapkami lub języczkiem. Wczoraj byłem u weta i pochwalił za dobrą opiekę. Mruczek nie będzie musiał mieć operacji. Ale cały czas stosuję plastry aqua-gel, codziennie jeden, bandaże, plastry. Bo on pamięta o tej ranie i cały czas chce się do niej dobrać. Lekarz mi powiedział, wczoraj, że będzie musiał brać te antydepresanty
ziemniac - Długo nie pisałem, powody rodzinne. Kot już prawie nie ma rany, jednak cią...

źródło: 1000010657

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 9
@hpiotrekh: dziękuję za Twoje dobre słowa, ale już kilka miesięcy temu wykopki mi pisały, żebym zrzutkę zakładał, a wtedy było naprawdę tragicznie. Nie chciałem tego, bo jest wiele ludzi bardziej potrzebujących. Prześledź moje wcześniejsze wpisy. Od października zeszłego roku leczę kota. W grudniu wydałem coś koło 3 tysięcy, potem znalazłem najlepszego weta w Toruniu, który za pierwszą wizytę wziął 100 a nie 300. Przepisał kotku psychotropy, które naprawdę mu pomagają.
  • Odpowiedz
Dziś kitku został na 2 godziny sam. Zdjął sobie opatrunek i z małej ranki powiększył ja sobie przez lizanie i drapanie dwukrotnie. Dostał od razu nowy opatrunek. Jak jestem w domu to jest spokojny. Muszę więc być cały czas przy nim. Cofnęliśmy się o 1-2 dni z leczeniem, ale będzie dobrze. Jutro wstawię fotkę jego ranki, bo dziś nie dałem rady zrobić. W komentarzu fotka zdjętego body i plastra. Jest zdeterminowany skurczybyk,
ziemniac - Dziś kitku został  na 2 godziny sam. Zdjął sobie opatrunek i z małej ranki...

źródło: 1000009796

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Bombi właśnie po zmianie opatrunku. I po podaniu tabletek. Dostał nowe ochronne body (niemowlęce, kupiłem w Pepco). W komentarzu zdjęcie jego rany z dzisiaj. Jest lepiej. Dużo lepiej. Wreszcie, po zmianie weterynarza, leczenie zaczęło działać. Nadal zużywamy dużo plastrów, bandaży, itp, Ale dziś, to z radości, że mu się ta rana tak dobrze goi, to aż się popłakałem. Z radości. Emocje mi "puściły"... Dziękuję Wam wszystkim, którzy do mnie piszecie, wspieracie mnie
ziemniac - Bombi właśnie po zmianie opatrunku. I po podaniu tabletek. Dostał nowe och...

źródło: IMG20260217000831

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mój kot dostaje psychotropy - antydepresanty. Dziwnie się po nich zachowuje. Potrafi usiąść na taborecie, patrzy mi w oczy przez 15 minut, potem kiwa głową w prawo i lewo. Albo robi dziwne ruchy, jak na zdjęciu. Dostaje amitryptylinę. I sterydy na wyleczenie tej rany. Ale jest lepiej, znacznie lepiej. Dostaje nową maść na ranę, plastry aqua-gel, gazę, bandaże, ubranka. Dziękuję Wam za wsparcie tutaj. Bo ktoś dwa dni temu, mój znajomy, mi
ziemniac - Mój kot dostaje psychotropy - antydepresanty. Dziwnie się po nich zachowuj...

źródło: IMG20260215130343

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kitku był u nowego weta wczoraj. Dostał nowe tabletki, maść. Wet pochwalił moje starania o zadbanie tej jego rany. Te plastry aqua-gel to już nie ma ich, wykupiłem z aptek w połowie Torunia.
Jutro ruszam szukać następnych. Dał mi receptę na następne leki. Na szczęście nie były bardzo drogie. Za 3 tygodnie kontrola. Jak się nie poprawi, to będzie operacja wycięcia chorej skóry. Ale trzeba być dobrej myśli.
#kotbombi #
ziemniac - Kitku był u nowego weta wczoraj. Dostał nowe tabletki,  maść. Wet pochwali...

źródło: 1000009011

Pobierz
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 15
@ziemniac: koszt wczorajszej wizyty u weta to 100 zł. Nie 300 jak u poprzedniego. Chociaż coś. A za leki to teraz 49 zapłaciłem. Do tego codziennie 12 zł za opatrunek, jeszcze plastry w taśmie do mocowania, bandaże, sól fizjologiczna, gaza, ubranka chroniące. Nie życzę nikomu tego. Ale uratuję zwierzaka. Trzymajcie kciuki Miraski i Mirabelki.
  • Odpowiedz
Jest już lepiej z tą jego raną. Codziennie zmieniamy opatrunki. Ale brakuje nam plastrów aqua-gel. Przez ostatnie miesiące wykupiłem wszystkie w okolicznych aptekach, teraz zamawiam online. A w hurtowniach brak, apteki nie mają.
Odnośnie Waszych licznych sugestii na pw, żeby założyć zrzutkę - nie, nie zrobię tego. Dopóki mamy co jeść, zostawię przestrzeń dla bardziej potrzebujących. Ale dziękuję za bardzo miłe słowa wsparcia, i Wasze porady. Trzymajcie kciuki za kitku, staram się
ziemniac - Jest już lepiej z tą jego raną. Codziennie zmieniamy opatrunki. Ale brakuj...

źródło: IMG20260206200324

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach