W podstawówce moim wychowawcą był nerd, który w styczniu 1995 roku zorganizował mojej klasie wyprawę do miejsca, gdzie był dostęp do Internetu. Nie pamiętam teraz, czy to było w obecnym CKU we Wrocławiu, czy gdzieś na Polibudzie. W każdym razie mogliśmy spędzić prawie dwie godziny, zapoznając się z technologiami sieciowymi.
Najpierw krótki wykład, co to jest ten cały Internet, jakie są usługi (http, ftp, poczta, chyba





























@zibizz1: to jest DisplayLink = nie używasz swojej karty graficznej tylko wbudowanej w stację, bardzo słabej, a to czego ona nie umie na CPU. Nawet do programów biurowych niezbyt fajne.
Komputer używa swojej karty graficznej a potem wpycha wygenerowany obraz do USB i do tego procesu potrzebna jest dodatkowa moc obliczeniowa pobierana z CPU/GPU tym sie zajmuje sterownik displayLink. Dlatego przy słabszym komputerze będzie to słabo działać i kraść znaczące ilości mocy obliczeniowych.