Ja pier*** Jakiś czas temu poznałem nową pannę i tak teraz rozmawiamy, doszło do pytania co jutro robi od rana a ona na to:

"najpierw siłownia potem jade z kumpelami do wschowy kolege odwieźć, potem...." w 3 koleżanki jechać odwieść 'kolegę' do miejscowości oddalonej o 18km prostej jak linijka drogi? Nieee ja chyba księdzem zostane... #gorzkiezale #gorzkiezalejakchuj #kobiety
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mlody025: wez nikomu nie pisz danych informacyjnych, rownie dobrze ja moge napisac ze "znam ludzi" i znam prawdopodobnie ja tylko podaj jej imie i nzwisko i wiek i miejscowosc ;)
  • Odpowiedz
nsfw
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@POSTER: Still not safe FOR WORK. nie zapominajcie jakie były kryteria tagu.


Po drugie nsfw było umówionym tagiem, by zrobić ukłon w stronę tych, którzy nie chcą mieć żadnych zdjęć pań na mb. Odpuść i prosimy, taguj następne.
  • Odpowiedz
"Zawsze mów kobiecie, że jest inna niż wszystkie żeby otrzymać od niej to, co od wszystkich."

#kobiety
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#coolstory #kobiety

Jechałem sobie wczoraj z pracy, stanąłem na skrzyżowaniu czekam, aż auta przejadą, żebym mógł skręcić w lewo. Przejechało 5 aut jedno za drugim i każdy nagle odbijał w lewo tuż przede mną w celu ominięcia takiego jebitnego krateru w asfalcie. Prawi każdy. Oczywiście kto się w----ł w jopę? Blondi w corsie. Raz, że nie pomyślała widząc reakcję 4 kierowców przed sobą, dwa - nie zauważyła dziury
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@vervurax: Dzisiaj miałam dendżerys sytuację. Prawa strona ma pierwszeństwo, jadę, zerkam w prawo, jedzie taksa ale po pasach idzie kobieta, jest już w połowie. Przyznaję się do winy, mimo wszystko powinnam stanąć, ale byłam pewna, że taksiarz jednak się zatrzyma (zasada ograniczonego zaufania się kłania). Nie zatrzymał się, przejechał babce niemalże po stopach, aż odskoczyła, mnie strąbił, i tak to się zakończyło :<
  • Odpowiedz
@Aerials: Ale cham przebrzydły. Ja dzisiaj miałem poślizg na łuku. Mam takie miejsce, że nic nie widać za tym łukiem i akurat wyjechało auto z naprzeciwka. Musiałem mocniej skręcić, żebyśmy się nie obtarli i zarzuciło mnie raz w lewo, raz w prawo. Akurat była warstewka lodu na ulicy. Zero stopni po mokrej nocy. Niefajnie.

A i chwilę potem ktoś na skrzyżowaniu z prawej strony o mało mnie nie uderzył. Też
  • Odpowiedz