opowiesc z cyklu #logikarozowychpaskow i #zwiazki z #kobiety ala #tinder.
skracajac ta cala historie bylo tak - zakochanie, 4 lata wspolnego zycia. robilem dla niej doslownie wszystko i mimo to ze wiedzialem ze robie zle i robie z siebie idiote to rezygnowalem z wielu swoich hobby na rzecz wspolnych aktywnosci. staralem sie byc do rany przyloz, bo tak zostalem






























#tatuaze u #kobiety to dla mnie i wielu znajomych czerwona lampka ze cos jest z panna nie tak. w sumie to dobrze ze od razu sie oznaczaja. bylem ostatnio na spotkaniu towarzyskim gdzie poruszono ten temat. panowie po 30/40 wiekszosc powazni biznesmani, zarabiajacy miesiecznie pewnie moje roczne zarobki. i jakie bylo moje zdziwienie ze wszyscy rowno zgodnie stwierdzili ze tatuaz u kobiety to znak
@mirko_anonim: ah shit, here we go again xD