@Pawel993 to jedna rzecz, że włącza sie stadne myślenie, inni wjechali = można.

I po częsci to rozumiem, mi też pewnie się wlasnie tak zdążało łamać/naginać przepisy własnie dlatego.

Ale gdy ktoś ci zwraca uwage, a ty zamiast przyznać sie po prostu do błędu zaczynasz sie awanturować, próbujesz spychać z chodnika itp xD. To jest ciężka patologia.
  • Odpowiedz
to jedna rzecz, że włącza sie stadne myślenie, inni wjechali = można


@twoj_starrry: To jest powszechne. Rozmawiam z kierowcami i często słyszę, że zasugerowali się innymi stojącymi samochodami. Bywa to w absurdalnych miejscach, na przykład tuż za znakiem zakazu lub na całej szerokości chodnika tuż przy osłupkowanym przejściu dla pieszych, lub w takim miejscu, w które najpierw trzeba dojechać kawał po oznakowanej drodze dla rowerów.
Wygląda na to, że w
  • Odpowiedz