Wiecie dlaczego być może w Niemczech istnieją odcinki autostrad, które nie mają żadnego limitu prędkości?
Mam na to pewną teorię, mianowicie, aby żadnemu człowiekowi nie przyszedł do głowy pomysł, aby nakładać na producentów samochodów jakieś blokady, czy limity prędkości i to głównie w Niemczech, kolebki europejskiej motoryzacji.
Gdyby
























kolejny bot od stop chama w-----------y reklamy na wysrop pe el? xDDDDD