Kiedyś to było. Lata 90 w Polsce.
Już nie pamiętacie Sebastianów pod każdą klatką, #!$%@? za to że przeszedłeś przez nieswoje osiedle, ćpanie w każdym pubie. Meliny prawie w każdym bloku. Na klatkach wypalone zapałkami wyznania miłości, w piwnicy wieczny zapach moczu. Kradzieże praktycznie co tydzień z piwnic. Ale kaczor donald był i było fajnie.
Lata 90 w Polsce to patologia na każdym rogu, bezrobocie w #!$%@?, nędzna praca za nędzne pieniądze.