@LagorL Tak, tylko tyle że masz kwalifikacje i tytuł technika. Czyli coś co informatykowi raczej się nie przydaje. Tak naprawdę to sam musisz uczyć się programowania
Mirki jakie są wasze gry wczesnego dzieciństwa i wspomnienia z nimi związane? Cisneło się na białej skrzyneczce i ekranie z wielką dupą. Gierek było o wiele mniej, ale można było grać w te same godzinami. Ja nawet w dema cisnąłem co najmniej kilkadziesiąt razy np. demo Toy Story2. Pierwszy poziom, który był na demie znałem na pamięć. Oprócz tego pamiętam:
-Airfrix Dogfighter- Latałeś samolotem po domu i miałeś różne misje.
-Bubble Bobble-
@yung_jaspis north&south, silkworm... #!$%@? mistrzostwo i jeszcze była jedna zajebista gra z motywem disneya myszki miki chyba na amidze (wchodziło się do takich budek telefonicznych, platformowka, płace jak za prezydenta)... i lemingach nie wspomnę i usmiechu na twarzy ( ͡º ͜ʖ͡º) a na pc pierwszą grą, taką poważną to diablo 2... na początku się bałem, jak zginąłem postacią od bracika... jak ogarnąłem, że resp w mieście i
Kuuurłaaaa dajcie mi białe święta. Kiedyś to był śnieg po kolana. Kiedyś to były czasy, teraz nie ma czasów. Kiedyś to kurła na wszystkich świętych śnieg już był. Ale sie #!$%@?łem. Nawet się nie opłaca lampek wieszać bo #!$%@?. Kurła mać. #zalesie #pogoda #swieta #kiedystobylo
Pobierz gerwant2k - Kuuurłaaaa dajcie mi białe święta. Kiedyś to był śnieg po kolana. Kiedyś ...
źródło: comment_X35QhzYozWnfFXxr1m6uH2BoDaPqgbDp.jpg
Ten to był kozak. Pamiętam ze skakałem na takich jakby punktach poboru wody gdzieś niedaleko Malibu Club nad kanałami Vice Beach. Czas spowalniał a w tle leciało Toto - Africa. Mama przynosiła owoce - jabłka i winogrona żeby sobie podjadał podczas grania.

I bless the rains down in africaaaaaa

Nigdy nie zapomne dźwięku silnika Pfistera Cometa.

#gta #gtavicecity #vicecity #kiedystobylo #dziecinstwo
Pobierz Szalom - Ten to był kozak. Pamiętam ze skakałem na takich jakby punktach poboru wody ...
źródło: comment_TZQoMZAsag79JuHm9kSfZAmSOEjvr0Kf.jpg
@parowkigotowane: przecież wyraźnie z tego mema widać, że "im" nie chodzi o rozwój technologii tylko niedorozwój kierowców. Ja karierę kierowcy zaczynałem na maluchu-składaku, z oponami całorocznymi i to na dodatek tzw. bieżnikowanymi, i to wszystko w samym środku zimy bo prawko zdałem w grudniu. Ograniczenie prędkości w mieście obowiązywało mnie do 60 km/h. Dzisiaj 50 to nadal "niebezpiecznie", a jadę przecież z super hiper systemami na pokładzie. A jak sypnie troszkę