Dzisiaj na Mszy Ksiądz posłużył się świetną anegdotą w kontekście naprostowywania błądzących. Piszę z głowy na szybko
Był koniec roku szkolnego, wystawione oceny, gimnazjaliści spacerowali po korytarzach, planowali wspólne wyjazdy, do wakacji zostały dwa dni. Jacek uznał, że to świetny czas aby usiąść na schodach wejściowych i zapalić sobie papierosa. Bo co mu teraz zrobią? Semestr dociągnął na trójkach, zachowanie wpisane jako "dobre", sam sobie jest już sterem i okrętem. Nawet na


















#katolicyzm