Jutro najważniejsze posiedzenie RPP w tym roku, a Kierownik Jaszczomp będzie decydował... Pośle do grobu albo PLN, albo kredytobiorców... Jak będzie, nie wiem, ale raczej to drugie... Choć na ile znam naszych rządzących to powinni najpierw zniszczyć kredytobiorców, by zdychali z głodu, a potem PLN, by można było przyjąć EUR na najgorszych możliwych warunkach.

Jeśliby nie podnieśli stóp, to jutro mamy $ po 5 PLN, a jeśli podniosą mocno to mamy krach
Pobierz
źródło: comment_1657134832I4zSOJrFAmxwjCRMrttQrp.jpg
Mirki, mam trochę odłożonej gotówki (około 100k) i zdecydowałem, że wrzucam wszystko w obligacje. Wiadomo, nie jest to mega wysoki procent ale lepsze to, niż mają leżeć na koncie i znikać z powodu inflacji.

Razem z różową myślimy o kupnie połówki domu jednak z uwagi na obecną sytuację - poczekamy aż sytuacja się nieco "uspokoi" (rok, dwa, może więcej). Dlatego na ten okres czasu chciałabym ulokować kasę w obligacjach.

Co byście doradzili?
za wykup zaplacisz 700pln, ale odsetki zatrzymasz


@srgs: #!$%@? odwrotnie

odejmą mu 700 zeta (jak COI) od narosłych odsetek. Jak sprzeda przed czasem w pierwszym roku to odejmą NIE WIĘCEJ jak odsetki (czyli jak sprzeda kolejnego dnia po zakupie to dostanie swoje 100k), jak w kolejnych orkesach to odejmą to od sumy nominał+odsetki (ale OP może mieć to w dupie, bo mu odsetki za wcześniejszy okres dały ponad 70 groszy za