Od kilku dni odświeżam Metro 2033.

Na początku gry jest etap, gdzie po raz pierwszy spotkamy ludzkich przeciwników. Gra daje nam do zrozumienia, że arenę można przejść na dwa sposoby - na głośno i po cichu.

Jako fan skradanek wybrałem drugą opcję. Omijam, ogłuszam napotkanych ludzików.

Zbliżam
PROponujek - Od kilku dni odświeżam Metro 2033.

Na początku gry jest etap, gdzie po ...

źródło: ałaboli

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PROponujek: ale o którym ty etapie mówisz? Niczego takiego nie pamiętam, a zawsze gram po cichu. Zmieniam tylko proporcje zabijanych xD Zero, hybrydowo, albo wszyscy. W żadnym przypadku otwarcie drzwi nie daje prompta żeby wczytać grę.
  • Odpowiedz
@PROponujek: no okej, ale nadal - nie ma czegoś takiego w grze. W dalszym etapie "linia frontu" jest coś takiego jak mówisz, że nie ważne czy zabijesz wszystkich, czy nie, głośno czy cicho to po otwarciu ostatnich drzwi dostajesz gonga. Tyle że to jest zamiar fabularny i gra normalnie idzie dalej, nie ma żadnego ponownego wczytywania. Musiałeś coś pomylić, zlały Ci się dwie sceny w jedną.
  • Odpowiedz
Powiem, że mam już w----a na to, co odwalają pepiki z SCS Software.

Walę to, nie kupię już żadnego dodatku, dopóki nie zremasterują obszaru Polski, Czech, Węgier i Słowacji. Mapa sprzed 12 lat, autostrad nie ma, a jakość jak z PS2. Wolą zremasterować Skandynawię i dowalić tam drugie DLC, jasne, czemu nie, jeszcze do tego będą wydawać jakieś inne peryferyjne dziury w rodzaju Islandii i Irlandii, a obszar w centrum, pomiędzy Bałkanami,
Karl_Tofel - Powiem, że mam już w----a na to, co odwalają pepiki z SCS Software.

Wal...

źródło: temp_file6951613033034345741

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Karl_Tofel: Zawsze można podratować się modami, ale nadal zostaje kilka ogryzków, gdzie mapa wygląda jak z 18 WoS. Moim zdaniem ETS2 ogólnie ma skopaną mapę poprzez dziwne skalowanie, co wymusza zbyt dużą ilość ostrych zakrętów i pominięcie wielu charakterystycznych obiektów. Razi to zwłaszcza na autostradach, gdzie często trafia się bezsensowny zakręt, którego przejazd z prędkością 70 km/h kończy się postawieniem zestawu na dwóch kołach. Jakoś ATS potrafi mieć znacznie lepiej
  • Odpowiedz
@ATAT-2: pamiętam, jak zachwycałem się tą ,,filmowoscia", ale ja stary jestem, zachwycałem się też pierwszymi residentami, czy silent hillami.
  • Odpowiedz
@ATAT-2: Legenda głosi, że nie mieli środków na zwyczajne cutscenki i zrobili te komiksowe, tworząc przy okazji unikalną rzecz. Ciekawe, jak to ograją w nadchodzących rimejkach, bo już przy trójce był trochę płacz, że to zmienili, choć mi tam się nawet podobało rozwiązanie z trójki.
  • Odpowiedz
Hej mam pytanie odnośnie starych "crapów"
Otóż za dzieciaka zagrywałem sie w gry typu maluch racer, syrenka racer, rajd na Berlin i teraz pytanie czy wie może ktoś czy te gierki da sie jeszcze gdzieś pobrać?

#staregry #gry #gierki
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@qciek: @Kryspin013: ze złotą piątką i czwórką nie było tak, że te kartridże były oficjalnie wydane przez Codemasters (czy też na ich licencji), ale podobnie jak inne ich wydawnictwa nie były po prostu oficjalnie licencjonowane przez Nintendo? Przez to na oryginalnych konsolach trzeba było mieć jakiś konwerter, żeby je odpalić. Z drugiej strony same gry były przez to tańsze. Chyba AVGN miał kiedyś o tym odcinek. W ogóle
  • Odpowiedz
@login4znaki: W większości było tak, że łajza podmieniała cartridge w środku. Czyli wyciągali samą płytkę z fajną grą i ładowali jakiegoś crapa do plastikowego pudełka po dobrej grze np. Darkwing Duck. Później do azjatów wymiana cartridga za 3zł. Azjata widząc na naklejce Darkwing Duck nie robił problemów. Więc w większości to czynnik ludzki niestety, o czym w sumie dowiedziałem się dopiero po latach, bo by mi to do głowy nie
  • Odpowiedz
@Kidd_Slave: mów co chcesz, ale na tamte czasy to była petarda. Jak na mój gust, to do dziś robi wrażenie, biorąc pod uwagę wymagania. I tak, wiem, że tu dynamicznych modeli niewiele, ale samo otoczenie dobrze wygląda.
  • Odpowiedz
@kluha666: Xenoblade (2 i 3 super są), Octopath Traveler, Persona 5 Royal, możesz też kupić port Divinity 2 tylko raczej cyfrowo bo pudełko drogie, Disco Elysium, port Kotora, Nier Automata, Unicorn Overlord, Dragon Quest 3, masz też różne części Final Fantasy, Dragon Quest wypuścił niedawno całkiem ładny remake części 1 i 2, gry z serii Tales of (np Vesperia), Sea of Stars
  • Odpowiedz
Brawa dla Xboxa za nabijanie się z fizycznych wydań gier, piękna reklama aby odchodzić od nich i kupić PS5 XD Microsoft wy zjeby, najpierw podnosić ceny, później nabijać się z gier z czasów, które tworzymy największe perełki. Tfu

#gry #xbox #gamepass #pcmasterrace
iErdo - Brawa dla Xboxa za nabijanie się z fizycznych wydań gier, piękna reklama aby ...
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@iErdo ciule i tyle. Spontaniczny zakup gier w fizycznym sklepie to moje jedne z najlepszych wspomnień. Całą powrotną drogę czytało się instrukcję, okładkę itd( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@Rurt_Kussell: jako swego czasu kolekcjoner gier pudełkowych i fan pełnych półek... zgadzam się z Tobą. Większość pogonilem już czas jakiś temu, zostały mi jeszcze jakieś kolekcjonerki itd., ale połowy płytek po latach nie da się odpalić, a na dzisiejszym sprzęcie nawet nie ma na czym.
Tylko leżą na półkach i kurz zbierają, a jak już mam na półki w tym celu stawiać, to wolę modele, figurki własnoręcznie robione, czy LEGO.
  • Odpowiedz