70zł żeby razy na rok na jeden dzień pojechać sobie połowić nad Odrę.
Was w tym całym PZW już totalnie odkleiło?
Cenę zezwolenia rocznego, jak ktoś jest emerytem i jeździ codziennie, czy co tydzień, to jeszcze jestem w stanie zrozumieć, ale 70zł od zwykłego Janusza za jeden dzień, co 4-5 razy w roku sobie pojedzie to już jakaś totalna abstrakcja i grube przegięcie.
Rozumiem, że krótsze zezwolenia powinny być droższe, ale tu
Was w tym całym PZW już totalnie odkleiło?
Cenę zezwolenia rocznego, jak ktoś jest emerytem i jeździ codziennie, czy co tydzień, to jeszcze jestem w stanie zrozumieć, ale 70zł od zwykłego Janusza za jeden dzień, co 4-5 razy w roku sobie pojedzie to już jakaś totalna abstrakcja i grube przegięcie.
Rozumiem, że krótsze zezwolenia powinny być droższe, ale tu











#wedkarstwo