Startujemy ze świeżym serwerem na który chcielibyśmy zaprosić więcej osób do wspólnego katowania. Nas jest dwóch i gramy różnie, niekoniecznie ze sobą. Pojemność oceniam na jakieś 30-40 osób. Byliby jacyś zainteresowani ?
Mówimy o serwerze czynnym 24/7 oczywiście.
Lista Modów

P.S. Wiem, że ogłaszałem się tu z serwerem już ale to dlatego, że od samego początku gram MP na dedyku "u siebie". To był poligon doświadczalny ( ͡º ͜ʖ͡
@Zorak: zapraszamy, Raven Creek czeka ( ͡º ͜ʖ͡º) U nas gra wygląda różnie, żaden z nas nie stroni od wspólnego grania. Mnie ograniczają warunki otoczenia bardziej ( ͡° ʖ̯ ͡°). Myślę, że na jakimś etapie się zorganizujemy na "wspólne wypady". Póki co fajnie było by mieć bazę graczy. Nawet te 10 osób. Stąd właśnie pomysł na info tutaj.
@Nekai: jedna z fajniejszych zmian. Dawno temu gdzies kolo buildu 24-30 tez coś takiego było. tylko wtedy łatwo było poznać bo odwracając się do tyłu ciała zostawały widoczne po za tymi fake dead :)
@mayji: szkoda że katana bez skilla w long blade i maintenance az taka OP nie jest i szybko się niszczy ;-)
najlepiej jeszcze maczetę dorwać, polvlować trochę i wtedy jazda :D
via Wykop Mobilny (Android)
  • 12
Kolejna bezsensowna śmierć. Miałem dom w lesie blisko miasta, nawet go rozbudowałem i przygotowywałem się do budowy pierwszego piętra. Miałem podwórko otoczone płotem, bramę wjazdową, samochód, agregat, benzynę, broń i dużo innych rzeczy. A przede wszystkim miałem ładnie rozwinięte umiejętności.

Któregoś wieczoru przyleciał helikopter prawie pod sam dom i zaczął strzelać do zombiaków. I tak strzelał ok. 3 godziny (wg. czasu gry).
Z jednej strony myślałem, że się zaciął, a potem zastanawiałem
via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
Rzeczy, których boję się najbardziej:

- włamywanie się do obcych mieszkań przez drzwi lub okna (wybijanie szyby),
- włamywanie się do cudzych samochodów (wybijanie szyby),
- alarmy,
- hałas, który wywołują nadlatujące śmigłowce i przelatujące nisko samoloty,
- wystrzał z broni palnej,
- krzyki,
- spanie przy niezasłoniętych oknach,
- tłumy.



#gownowpis

źródło: comment_1659366803bOtVqpZo7PU6EUDtv3uWNQ.jpg
via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
Stworzyłem nową postać i rozpocząłem wyzwanie - chcę przetrwać minimum 12 miesięcy. Żyję 15 dni i mam poważny problem.

Przyleciał helikopter. Najpierw uciekałem do domu, ale stwierdziłem, że jednak ukryję się w piętrowym budynku, który znalazłem po drodze. Niestety helikopter widział mnie i zawisł niedaleko ode mnie, przy okazji ściągnął ok. 100 zombiaków z całej okolicy. Poszedłem na 1 piętro i czekałem aż odleci. Już było po godz. 21:00 i nagle zorientowałem
@ebson: gdybym tylko miał jakikolwiek feedback - nawet tutaj na mirko. Jestem bardzo chętny do zostawienia czegoś na dłużej ale z braku feedbacku po prostu eksperymentuje. Jeżeli faktycznie będzie nas więcej to absolutnie się dogadamy.
via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
Ostatnia akcja z przedostaniem się do magazynu zakończyła się sukcesem. Na szczęście nikt mnie nie zauważył. Mogłem spokojnie spać w namiocie na dachu budynku.

Na drugi dzień kierowałem się w stronę drugiego magazynu, stoi tuż obok. Po drodze zabiłem kilku sprinterów, ogólnie było spoko. W okolicy było więcej przeciwników, ale wolałem się po cichu zakraść. Drzwi na szczęście były otwarte, w środku pusto. No to wchodzę... i włączył się alarm! (
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Inispirion: strzelba jest spoko do lvlowania. Idziesz na zadupie i tam strzelasz. Wtedy nawet jak ci sie zejdzie ich masa i braknie ammo to po prostu uciekasz a zombiaki ci niczego nie blokuja.

Pozniej to lubie .38 bo jest mega cicha jak na bron. Mozna spokojnie w miescie uzywac, celnosc spoko tylko zasieg maly
via Wykop Mobilny (Android)
  • 6
Sytuacja najgorsza z możliwych. Postanowiłem opuścić swój bezpieczny teren głęboko w lesie nad jeziorkiem i wyruszyć do pobliskiego magazynu, żeby pozbierać trochę przydatnych rzeczy. Dotarcie do magazynu zajęło mi 2 dni - po drodze przy drzewach ukrywali się przeciwnicy. Ale najważniejsze że w końcu dotarłem.

Gdy magazyn był już zasięgu mojego wzroku, najpierw w okolicy było słychać wystrzał z broni. Chwilę później przyleciał helikopter i rozbił się w lesie. Zacząłem biec i
Trudny w cholerę ten #projectzomboid jak się gra bez żadnych poradników xD Jak ogarnąłem, że mogę rozdeptywać łby, to trochę poprawiło przeżywalność, bo już nie muszę uciekać przed każdym pojedynczym zombiakiem. W sumie nawet nieźle mi szło za którymś razem - udało mi się zabezpieczyć fajny domek, znosiłem zapasy, ale przyleciał helikopter i zdechłem xD Myślałem, że mam biec za nim, że może jakąś pomoc dostanę, a dostałem tylko ch&a do dupy