Ech mirki, nachodzą mnie ostatnio takie myśli...

Mam dwa samochody w domu i chyba sprzedam swój i kupię rower by dojeżdżać do pracy (albo i nawet nie, drugim samochodem dojeżdża siostra mamy w to samo miejsce tylko czasem o innej godzinie), mam całe 35 minut pieszo, w korkach po południu stoję tyle samo. Wożę dupę za niemałe pieniądze ale w sumie to nawet nie chodzi o nie, po prostu o moją wygodną dupę.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam książki w bibliotece do oddania, co prawda niedługo po terminie, ale teraz to nawet 50 zł mnie zaboli. W związku z tym mam pytanie, poszliby w bibliotece na to bym oddał książki i powiedzmy połowę kasy, po czym powiedzmy za tydzień oddał kolejną część?
#firstworldproblems #literatura (a nuż ktoś spod tego tagu miał taki problem)
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@George_Patton: Poczekaj do maja - w tym miesiącu jest zazwyczaj Tydzień Bibliotek (czy coś takiego) i praktycznie każda biblioteka ogłasza niejako amnestię, że można oddać zaległe książki bez potrzeby płacenia kary.
Mój były różowy pasek studiował bibliotekoznawstwo i kiedyś mi o tym opowiadał ;)
  • Odpowiedz
@Alkreni:No zaraz spróbuję ciastem i kawą.
Później (żeby nie zgrubnąć) jakieś mandarynki.
Później będzie wieczór, więc już za późno, bo wieczorem się odpoczywa, czyli gra w gry. ;P
  • Odpowiedz
@tbananek: Przychodnie mają obowiązek rejestrować pacjentów równoważnie z kolejki i telefonicznie, jednak tego nie robią. Wyobraź sobie, że jesteś sam w domu z dzieckiem które ma 40 stopni gorączki i kaszle, dwulatka. Żeby dostać miejsce do pediatry musisz iść i stanąć z dzieckiem w kolejce o 5-tej rano bo wtedy przychodzą ci, którzy mogą wysłać - babcię, męża, wujka itd.

Konkretnie:

§ 13. 1. Świadczeniodawca zapewnia rejestrację świadczeniobiorców na podstawie

zgłoszenia, w
  • Odpowiedz
@Usurper: Z tych miejsc, które wymieniłeś byłam tylko na Maderze, ale gorąco polecam. Można zjechać samochodem całą wyspę, widoki nieziemskie.

  • Odpowiedz
@Usurper: Ja mam obecnie azory na tapecie więc wybór byłby prosty :) Z azorami jest ten problem, ze po 3 max 4 dniach musisz smignac z glownej wyspy samolotem ew. promem gdzies dalej, wypozyczyc auto i napindalac po innych wyspach wiec koszta rosna. O Maderze zbyt wiele nie wiem, ale znajomi byli kilka razy i sobie chwala
  • Odpowiedz