«Stopniowo pojąłem, że linia oddzielająca dobro od zła, przebiega nie między państwami, nie między klasami, nie między partiami – tylko przecina każde ludzkie serce, nie omijając żadnego. Jest to linia ruchoma i z upływem lat jej bieg zmienia się w nas samych. Nawet w sercu omotanym przez zło, linia ta odgradza maleńki przyczółek dobra. Nawet w najlepszym sercu – nie wykorzenione zło zachowuje swój kącik. Od tego czasu stała się jasna dla
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wojna_idei:

->Sugerowanie że zło i dobro istnieje i da się je sklasyfikować

xDDD

Koncepcja zła i dobra kończy się w momencie kiedy pytasz bojownika ISIS dlaczego odcina temu chłopcu głowę. Zło i dobra to rzeczy subiektywne dlatego nie warto zawracać sobie nimi głowy. Od tego jest prawo.


@KochanekAdmina: jesteś debilem
  • Odpowiedz
@Hubadev: pierwsze primo, ten wpis to żart sztywny ziomeczku. Drugie primo, Nietzsche w przeciwieństwie do filozofów starożytnych odnosił tę koncepcję wyłącznie do życia jednostki, jeśli już o niej wspominał (a akceptacja hipotezy to nie akceptacja faktu, odróżnij to też). Z fartem
  • Odpowiedz
Ze starodruków. Prezentujemy piękną książkę z 1768 roku: pełna skóra z epoki, grzbiet sześciopolowy. Jest bogato zdobiona: zwięzy wypukłe, szyldzik na grzbiecie, złocenia i złocone napisy na grzbiecie.
Książka zawiera współoprawne dzieła doby francuskiego Oświecenia: pierwsze wydanie "Le militaire philosophe ou difficultes sur la religion proposees au R.P. Melbranche" autorstwa Jacquesa-Andre Naigeona (1738-1810) oraz także pierwsze wydanie "La republique des philosophes, ou histoire des Ajaoiens" autorstwa Bernarda le Bovier de Fontenelle (1657
Atticuspl - Ze starodruków. Prezentujemy piękną książkę z 1768 roku: pełna skóra z ep...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lubielizacosy:

Takie ogólnikowe coachingowe bzdety mówią na ogół ludzie, którym w życiu się poszczęściło, a innym wmawiają, że z gorszej pozycji i z gorszymi zasobami mogą mieć to samo. Jedno wielkie p---------e dla naiwniaków.
  • Odpowiedz
Myślę,że łatwo jest komuś na zewnątrz pisać/mówić, że nie ma sensu złościć się na kogoś kto ma nas gdzieś, nie ma powodu brać sobie do serca tego, że ktoś nas skrzywdził, ktoś zdradził, ktoś nas oszukał. W rzeczywistości łatwiej jest samemu sobie złapać do tego dystans ale dopiero po pewnym czasie, gdy emocje już opadną, gdy czas uleczył rany i pozostały tylko blizny, gdy nabieramy dystansu i nie miotają nami emocje (chociaż
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Max_Rockatansky: jakiś czas temu działał jeszcze Klub Inteligencji Katolickiej, ale czy działa nadal to nie wiem. Ale jeśli jesteś tym zainteresowany na poważnie, to i koło naukowe na uczelniach chętnie cię przyjmie, tyle, że nieoficjalnie tzn. nie będziesz miał statusu członka.
  • Odpowiedz
@mitholo: Ktoś słabo przetłumaczył.
W oryginale było "Nothing. What I always wanted."
"Puste pudełko" to jednak nie to samo co "nothing" :)
  • Odpowiedz
@Dawidino: do kościoła nie chodzę, ale zawsze mi w życiu czegoś brakowało, szukałem "recepty jak żyć", odnalazłem wiarę i się jej trzymam - sprawia, że jestem lepszym człowiekiem niż byłem - pozwala zwalczyć chciwość, zazdrość, nienawiść i jeszcze coś by się znalazło zapewne...
  • Odpowiedz
Podpisuje się pod tym.
Uważam, że jako gatunek najsilniejszy i najbardziej inteligentny na tej planecie, powinniśmy opiekować się innymi stworzeniami, a nie samolubnie wykorzystywać je w imię zysku.
  • Odpowiedz
kompletnie się nie zgodzę.

Kto niby uważa że jesteśmy ulubieńcami świata?


@neilran: teiści. czyli zdecydowana większość ludzi.

Fizycznie jesteśmy podobni do zwierząt, ale wewnętrznie kompletnie ich nie przypominamy, a intelekt to tylko jedna z rzeczy która nas od zwierząt wyróżnia. Zwierzęta kierują się instynktami i wychodzi im to na dobre, człowiek gdy się poddaje się swoim instynktom staje się gorszy
  • Odpowiedz
@sorek: Ciekawie jak bardzo zmieniłaby się lista zawodów po lewej stronie, gdyby uporządkować je od najgorzej do najlepiej płatnych w kierunku od dołu do góry. Oczywiście najbardziej interesujące byłyby przetasowania pozycji między "męską" a "damską" stroną wykresu.
( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
W związku z pokazaniem przez Google nowego asystenta naszło mnie pytanie natury etycznej. Czy jeżeli sztuczna inteligencja uzyska świadomość (mam na myśli zrozumienie idei JA, istnienie, etc.) to czy ludzie jako istoty obdarzone świadomością, będziemy mieli prawo wyłączyć ją ewentualnie zniszczyć?
#sztucznainteligencja #google #filozofia
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio ,tzn. kilka miesięcy tem, zarzuciłem sobie egzystencjonalna rozkminię nt. istnienia. Tzn. co jest gdy nas nie ma, co się dzieje wtedy z naszą swiaodmością/bytem itp itd. I tak myślałem, myslałem, myslałem (w wolnych chwilach oczywiście) i kilka dni temu w końcu wywnioskowałem. Gdy umrzemy będziemy czuli dokładnie to co przed narodzinami, czyli kompletnie nic (to akurat nie jest nadzwyczajny wniosek, na pewno już się z takimi interpretacjami nicości spotkaliście). Ważniejsza jest
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Naxster: Koledze @ashaneen chodzi o postrzeganie czasu, a nie czas jako wartość fizyczną. Chodzi o to, że tak naprawdę istnieje tylko teraźniejszość. Przeszłość i przyszłość są tylko opisowymi koncepcjami istniejącymi w teraźniejszości.
I to wcale nie stoi to w sprzeczności z fizyką, dla której czas jest po prostu miarą zmiany, a zmiana (jak zresztą wszystko) dzieje się tylko w teraźniejszości.
  • Odpowiedz
@chanelzeg: Zresztą to jest nawet bardziej problematyczne, bo po relacjach tożsamości spodziewamy się tranzytywności (jeżeli A jest tożsame z B a B tożsame z C, to także A jest tożsame z C) oraz symetryczności (jeżeli A jest tożsame z B, to i B jest tożsame z A). Intuicyjnie też się wydaje że tożsamość z inną osobą nie może byc kwestią wyboru (bo musi być esencjalna), co upraszcza sprawę bo eliminuje
  • Odpowiedz