via Wykop Mobilny (Android)
  • 20
Czy życie jest zjawiskiem nieuniknionym? Nikt z nas nie pchał się na ten świat. Nie prosił o życie, nie czekał na nie. W stanie nieistnienia raczej wszystko mam jedno. Chrześcijański pogląd o "darze życia" wydaje się być absurdalny. Niemal cała nasza aktywność skierowana jest w celu utrzymania życia przy użyciu ogromnych zasobów i wysiłku. Bodźcem do "przekazywania życia" są jedynie silne impulsy psychochemiczne - jako ludzie nie różnimy się tu niczym od
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jonn:

Doszukiwanie się "wyższych celów", pytanie o sens naszego życia wynika ze świadomości istnienia i jego nieuchronnego końca.


Albo to doszukiwanie się to samo w sobie jest ewolucyjna adaptacja bo tego typu ludzie tworzący sobie sens mieli większą motywację.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@JurgenKaczowka: tak postrzegam świadomość. Jakby była czymś poza nami i poza czasem, w którym obecnie żyjemy. Jakbyśmy się do niej "podłączali", gdy tylko nasz umysł osiągnie taką zdolność. W gruncie rzeczy to jedyna cecha wspólna wszystkim ludziom.
  • Odpowiedz
@IHateMyself: Gdybym kupił (i był w stanie przeczytać) Platona w starożytnej grece to nie byłby to snobizm. Snobizm musi niewiele kosztować snoba, nauka starogreckiego to parę lat ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Tomasz z Akwinu masakruje kucy:

https://www.nbportal.pl/wiedza/artykuly/historia-mysli-ekonomicznej/historia_ekonomii_3

Tymi korzyściami Tomasz uzasadniał wręcz konieczność istnienia własności prywatnej, jednocześnie bardzo mocno podkreślał to, że własność jest nadana człowiekowi przez Opatrzność, że człowiek jest tylko chwilowym - tu na ziemi - dzierżawcą dóbr, dlatego nie ma on całkowitej swobody w używaniu jej. W ten sposób przeciwstawiał się starorzymskiemu pojęciu własności jako prawa do "zużycia i nadużycia". Tomasz tłumaczył, że właściciel środków produkcji ma obowiązek dzielenia się
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Uważał, że człowiek będący w skrajnej potrzebie, jeżeli nikt mu nie pomaga, może wziąć dobra nie będące jego własnością, w myśl zasady: nie grzeszy nędzarz, który jest głodny i kradnie dla siebie chleb. Co więcej, uważał, że w sytuacji wyjątkowej (katastrofa lub jakiś kataklizm), wolno nawet - uciekając się do siły władzy (państwa) - zabrać nadwyżkę własności i rozdać ją potrzebującym.


@BRTM: tylko że nie należy tego podejścia utożsamiać z
  • Odpowiedz
@jan_zwyklak: Raczej chodziło mu po prostu o to, że pewien system, który zakładał ateizację, sam chciał przejąć rolę religii. Jest to atak na nurt filozoficzny a nie samych ateistów ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rekoj: W opisie tagu #gruparatowaniapoziomu nie ma nic o tym, że nie można poruszać tego typu tematów. Zresztą to nie jest wpis o tym "co kto lubi robić w łóżku i dlaczego", a po prostu wypowiedź z pogranicza psychologii, nauki i filozofii. Więc Twoje zdanie o tym że to się nie nadaje na tag jest po prostu "Twojsze" i tyle.

Zresztą, wpis i znalezisko są dobrze otagowane. Daj
  • Odpowiedz
Z nieukrywaną przyjemnością oddajemy w Wasze ręce obszerny artykuł, w którym Kamil 'Wrathu' Kwiatkowski w wyczerpujący, a przy tym bardzo ciekawy sposób analizuje filozoficzne i religijne źródła doktryn frakcji, które możemy spotkać w Wieloświecie.

Frakcje w Planescape a filozofia

W Planescape można znaleźć szereg różnych frakcji. Ich doktryny i przekonania czasem brzmią dość znajomo. Bywa, że są adaptacją, niekiedy nieco zniekształconą, prawdziwych filozofii, a czasem połączeniem kilku pokrewnych.


#planescape #
D.....h - Z nieukrywaną przyjemnością oddajemy w Wasze ręce obszerny artykuł, w który...

źródło: comment_mb4BcjZ6lLKc3VU7ypVt1myf77kY3Qbx.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Darnath: Planescape jest jednym z ciekawszych settingów dedeków, który dobrze łączy filozofię z mechaniką gry. Jak będą wyglądać rozważania mędrców w świecie, w którym dobro i zło są równie namacalne i możliwe do zmierzenia co w naszym natężenie prądu albo ph roztworu?
  • Odpowiedz
ej ostatnio natknąłem się na jakieś filozoficzne p--------o na youtubie, a to takie ciekawe się okazało, więc od czego powinienem zacząć jeśli chcę zgłębić trochę #filozofia? xD
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Walther00: no ja właśnie najpierw czytałem dzieła związane z państwem, prawem, polityką (u Platona związane przecież z koncepcją idei). Potem zainteresowanie się rozszerzyło na inne aspekty więc i za nie się zabrałem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Może u ciebie będzie podobnie.
  • Odpowiedz
@Walther00: Na ogól zaleca się przemielenie któregoś ze sztandarowych dzieł o historii filozofii, jednak wydaje mi się, że inne podejście jest równie dobre. Zamiast czytać o pierdach Hegla i to z drugiej, albo nawet trzeciej ręki, lepiej zastanowić się, jaka tematyka cię interesuje. Etyka czy poznanie? Filozofia religii czy umysłu? Wtedy dobrze sięgnąć po jakieś dzieło wprowadzające. Dodatkowo tacy myśliciele jak Platon czy Hume są dość łatwo przystępni laikom ze
  • Odpowiedz
Wykop.pl, opowiem Wam dzisiaj, dlaczego istnieją ruchy antyszczepionkowe. I dlaczego więcej ma to wspólnego z filozofią niż z Jerzym Ziębą.
Piszę to jako osoba związana z środowiskiem naukowym, w akcie desperacji. Piszę to tutaj, ponieważ może przeczytają to trzy osoby, w tym jedna, której siła sprawcza będzie większa od mojej. Może przypomnę chociaż jednemu lekarzowi o istotności aspektu, który jest istotny, a na drodze porzucania humanizmu w nauce medycznej zapomniany. Tyle gwoli
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nigdy w historii nie bylo przeciez tak latwego dostepu do wiedzy. Kazdy w dowolnym momencie moze zwreyfikowac swoja wiedze


@Obruni: IMO mylisz się, weźmy na ten przykład Ziębę i jego wykłady np. ten z filmiku. Załóżmy, że nie masz wykształcenia medycznego, i musisz wskazać co najmniej pięć kłamstw, półprawd i przekłamań, którymi się posłużył, aby udowodnić swoje pseudoteorie - czy będziesz wstanie, to zrobić? Zwyczajnie wiedzy jest zbyt wiele, i
AlvarezCasarez - >Nigdy w historii nie bylo przeciez tak latwego dostepu do wiedzy. K...
  • Odpowiedz
@Obruni:

Natomiast przyjmując ze obejrzałem , nie mam wiedzy i film częściowo mnie przekonał. Co robie? Sprawdzam kim gosc jest i jaka ma podbudowę, następnie klikam i wyszukuje jego adwersarzy, po czym sprawdzam ich kwalifikacje. Zajęłoby mi to może pol godziny i wuala, sprawa wyjaśniona.

no i brawo. Takie wnioski wyciągniesz na podstawie autorytetów, na podstawie tego, że ktoś kto się z nim nie zgadza ma lepsze wykształcenie od
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@tytanos: to jak już lecisz bokiem autem totalnie na krawężnik ale dodajesz gazu do oporu i go omijasz
Boję się ze będzie po aucie ale myk do oporuuu bo przecież robiłem to nieraz i musi się udać więc takie mieszane uczucia
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Powrócę do najbardziej oklepanego tematu, czyli dylematu wagonika. Zastanawiam się, czy można stworzyć system moralny, w którym będzie oceniany sam fakt przestawienia zwrotnicy? Ktoś może uważać, że przestawianie zwrotnicy jest zawsze złe niezależnie od konsekwencji. Oczywiście w takiej sytuacji dana osoba nie przestawiłaby zwrotnicy, nawet jeżeli ocaliłaby X osób, a w przypadku przestawienia nikt by nie ucierpiał. Czy to nie byłoby najbardziej absolutystyczne stanowisko?

#filozofia
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BRTM: Tak jak wspomniał kolega wyżej - imperatyw kategoryczny Kanta byłby tego najlepszym przykładem.

Słynny przykład okłamywania złoczyńców, którzy ścigają Twojego przyjaciela: Ktoś ściga Twojego przyjaciela, chce go zabić. Przyjaciel ten przybiega do Ciebie i chowa się za kanapą. Złoczyńcy dobiegają do Ciebie i zadają Ci pytanie: Czy ten facet jest za kanapą? Możesz skłamać albo powiedzieć prawdę.
Konsekwencja prawdy: przyjaciel zginie.
Konsekwencja kłamstwa: przyjaciel zostanie ocalony (załóżmy).

Ale Kant
  • Odpowiedz
O dowodzie ontologicznym cz.1

Po całkiem długiej przerwie wracamy do intelektualnej onanizacji i tym razem na warsztat ponownie weźmiemy jeden z argumentów teistycznych. Argument szczególny, albowiem po stronie ateistycznej jest on nierzadko wyśmiewany jako bzdurny (co w zasadzie spotyka wszelkie argumenty teistyczne), a po stronie, której winien być orężem, również nie budzi większego entuzjazmu. Mowa o argumencie ontologicznym. I już teraz wypada zaznaczyć, że pojęć argumentu ontologicznego oraz dowodu ontologicznego będę używał zamiennie,
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Djakninn0: Tak se zażartowałem. W przeciwieństwie do 'racjonalnej' części ateistów jestem irracjonalnym zwierzakiem. Mam po prostu silne wrodzone przekonanie, że teistycznego boga niet, a jak dotąd nie napotkałem argumentu za teza przeciwną, który uznałbym za konkluzywny.

Co do wizji deistycznych i panteistycznych, to na takiego boga nie warto nawet splunąć.
  • Odpowiedz