O dowodzie ontologicznym cz.3

Część pierwsza była wprowadzeniem i kreśliła krajobraz krain apriorycznych. Część druga zawierała wyjaśnienia i rozważania natury technicznej, i choć było ich niewiele, to prawdopodobnie większość uznała je za nudne. Ta część, tym razem ostatnia, służyć będzie ocenie konkluzywności argumentu Anzelma. Nie można jednak pisać o dowodzie ontologicznym, nie poświęcając przy tym dostatecznie wiele miejsca jednemu z najsławetniejszych sloganów w historii filozofii, toteż zanim przejdziemy do kreślenia wniosków, wypada nam
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mlodszy_szaman_hordy: No właśnie to rozumiem xd. Chybia wiem, o co ci chodzi. W zdaniu:

skoro twierdziłem, że 'rozumienie słów nie oznacza pojęcia' to najlepiej było zacząć przykładów najbardziej wyrazistych.


miałem na myśli to, że przywołałem obiekty sprzeczne, bo najlepiej obrazowały to twierdzenie. Nie dlatego, że definicja Anzelma była sprzeczna.
  • Odpowiedz
@Ramboski: By 432 BC, Athens had become the most populous city-state in Hellas. In Athens and Attica, there were at least 150,000 Athenians, around 50,000 aliens, and more than 100,000 slaves.

Czemu jesteś takim leniuszkiem xD
  • Odpowiedz
Mirki pytanie natury egzystencjonalnej. Na przykladzie Chrzescijanstwa ale pytanie mozna uogolnic do wszystkiego. Kto stworzyl Boga, ktory stworzyl swiat? Kto stworzyl tego co stworzyl Boga? Kto stworzyl tego co stworzyl tego co stworzyl Boga i tak dalej? Wszystko ma swoj poczatek, musi zajsc jakas akcja wiec jak to wszystko sie zaczelo?

#filozofia #religia #pytanie
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kruszec: No big bangu nie wymyśliłbyś przy piwie. Twoja wiedza na temat tej teorii jest błędna dwojako. Po pierwsze ta teoria nie ogranicza się jedynie do stwierdzenia, że coś pierdykło, ale jest potwierdzone zarówno teoretycznie (matematycznie), jak i obserwacyjnie - obserwowane zdarzenia zgadzają się z założeniami i matematycznymi przewidywaniami. To nie jest takie proste jak ci się wydaje. Ale mniejsza o to nawet.
Przede wszystkim, teoria Wielkiego Wybuchu nie mówi
  • Odpowiedz
#antynatalizm #filozofia

Kiedy mówi się, że "śmierć nie jest całkowicie negatywna, ponieważ może ocalić nas od gorszego cierpienia", to dowodzi, że jest ona zła. Życie nie jest złe, ponieważ umieramy, ale dlatego, że się rodzimy; umieranie jest jedynie pochodną narodzin.

prof. Julio Cabrera
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DeFutura: Jeśli bardzo ambitnie, to First-Order Logic, Smullyan.
Jeśli ambitnie, to Mathematical Logic, Chiswell i Hodges.
Jeśli mniej ambitnie, to How to Prove It, Velleman.

Przypuszczam jednak, że bardziej interesują cię zastosowania filozoficznie niż logika per se. Jeśli nie zamierzasz czytać jakichś specjalistycznych publikacji z zakresu filozofii logiki, a jedynie potrafić sformalizować większość argumentów lub odczytać te już sformalizowane, to całkiem dobra jest Introduction to Logic Genslera.
  • Odpowiedz
O dowodzie ontologicznym cz. 2

Dziś kontynuujemy naszą wyprawę przez jałowe ziemie aprioryzmu. W części pierwszej scharakteryzowałem dowody ontologiczne; wyjaśniłem też, co czyni je wyjątkowymi oraz zaznaczyłem, że pod tą zbiorczą nazwą kryje się mnogość wariacji, które zrodzone zostały u różnych źródeł i w różnych postaciach. W tej części, zgodnie z obietnicą, przedstawię dowód Anzelma.

‘Dlaczego Anzelm?’ ktoś mógłby spytać, ‘Wszak są argumenty współczesne, choćby ten Plantingi, który już omawiałeś’. Cóż, przede wszystkim powodem
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Turysta_Onanista:

(7) Zatem można pomyśleć o czymś wspanialszym niż Bóg (z 4 i 6)

(8) Zatem, na mocy definicji, można pomyśleć o czymś wspanialszym niż coś, ponad co nic wspanialszego nie można pomyśleć (sprzeczność)


W (8) trzymamy się definicji (wiadomo, bo poruszamy się w obrębie dowodu), jednak opcją B jest stwierdzenie, że ta definicja jest niepoprawna (bo można pomyśleć o czymś wspanialszym, czyli o istnieniu Boga w rzeczywistości a nie
  • Odpowiedz
@Racjonalnie:

jednak opcją B jest stwierdzenie, że ta definicja jest niepoprawna (bo można pomyśleć o czymś wspanialszym, czyli o istnieniu Boga w rzeczywistości a nie tylko w umyśle).


Nie wiem, czy dobrze rozumiem, ale uznanie, że definicja jest błędna w trakcie przeprowadzania dowodu, również doprowadziłoby do sprzeczności, bo 'na potrzeby' dowodu formalnego musimy roboczo przyjąć jej prawdziwość. Chyba że - biorąc pod uwagę to, co piszesz dalej - chodzi ci
  • Odpowiedz