Czasami lubię sobie oglądać kamerki z różnych miast na rosyjskich "wypizdowach". Zwłaszcza w taką samotną, piątkowo - sobotnią noc, czyli taką jak zwykle w moim przypadku.
Ma to swój klimat. Prawie 8 rano, a dalej ciemno jak w dupie. Zaśnieżone ulice i chodniki, okutani w zimowe ubrania ludzie, czekający na przystanku autobusowym obok wakzalu na marszrutkę, która zawiezie ich do kołchozu czy innego miejsca pracy. W oczekiwaniu na busik, zawsze można sobie
Ma to swój klimat. Prawie 8 rano, a dalej ciemno jak w dupie. Zaśnieżone ulice i chodniki, okutani w zimowe ubrania ludzie, czekający na przystanku autobusowym obok wakzalu na marszrutkę, która zawiezie ich do kołchozu czy innego miejsca pracy. W oczekiwaniu na busik, zawsze można sobie




























źródło: comment_1638010567xWimbvk0qQxtfwYrfLHUTt.jpg
Pobierz