OP: @valvata:

może Ci będzie trochę łatwiej jak sobie zdasz sprawę, że w związku może być wcale nie łatwiej - to też dużo pracy, bajki nie będzie. Ale trzymam kciuki!


No dobra. Może nie być łatwiej, ale też może być łatwiej. Tylko po co od razu zakładać najgorszy scenariusz? Obiektywnie patrząc bardziej szczęśliwi są ludzie, którzy mają do kogo się odezwać, mają z kim wyjść z domu, mają z
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania nie chodziło mi o to, żebyś sie rozczarował, poddał lub żebyś zakładał gorszy scenariusz - może nie tak to napisałam.
Chodziło mi o to, żeby znaleźć jakieś pozytywne strony w tej sytuacji, w której teraz jesteś i jakoś to wykorzystać, ale nie zrobiłam tego we właściwy sposób - przyznaję. Niestety chyba nie mam rady na to jak się z samotnością i odrzuceniem pogodzić.
  • Odpowiedz
OP: @Wezwoguleicstont Byłem u niego, rozmawiałem z nim na temat muzyki oraz papierosów które pali przez okno. Wyśmiał mnie, nie wyglądam jak Błachowicz niestety. Co prawda pewnie gościa bym poskładał bo postury podobny do mnie, ale wtedy policja i nasrane w papierach a prace mam taką że musze mieć zaświadczenie o niekaralności.
---

Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
Zaakceptował: karmelkowa
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

zabawne jest to, że jak wypominam matce, że mnie nie chciała w domu, to mówi "co ty w ogóle mówisz, przecież ja bym cię zawsze przyjęła", a wiele lat temu mnie zmusiła do wyprowadzenia się na studia do miasta, zmuszała do studiowania, wmawiała, że do żadnej pracy się nie nadaję, szantażowała, że jak nie skończę studiów, których nie chciałam kończyć, to ona i ojciec umrą, rzuciła we mnie w złości rzeczami, doprowadziła
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zoyav: Kilka pytan:

1. Po jaka cholere matce/ojcu tak zalezalo, zebys ty skonczyla jakies studia? (co ty neurochirurgie studiowalas i ci jeden semestr zostal do zdania?).

2. Po co mialas sie do nich wprowadzac? Studiowac nie musisz, ale zyj na swoim garnuszku.
  • Odpowiedz