14798,10 - 16,10 = 14782,00

Powrotu do biegania ciąg dalszy - tym razem już nieco odważniejszy dystans. Nic mnie specjalnie nie goniło, więc spokojnie wstałem o 6 by już 15 minut później wyruszyć w trasę.
Miła pogoda: rześkie -1, mocny wiatr rozwiał smog w cholerę i można było spokojnie polecieć bez maski - lubię swobodnie oddychać :) W ogóle ujemne temperatury są super - suche powietrze rekompensuje zimno. Fajnie gdyby się miało tak utrzymać
enron - 14798,10 - 16,10 = 14782,00

Powrotu do biegania ciąg dalszy - tym razem już ...

źródło: comment_NyFYFT6Co5icTqKW77EebgwJzNzj35n1.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

14971,37 - 9,13 = 14962,24

Trzy tygodnie. Trzy tygodnie psu w dupę, a raczej w pysk. Tyle wytrzymałem bez biegania - i choć szwy po ugryzieniu jeszcze nie zdjęte, to ręka już w żaden sposób nie doskwiera, więcej czekania nie zdzierżę. Mimo lekkiego sprzeciwu żony postawiłem na swoim i wyrwałem się na krótką przebieżkę. Mimo że było dość późno - 5:30 - to po zakończeniu biegu nadal było jeszcze daleko do świtu.
enron - 14971,37 - 9,13 = 14962,24

Trzy tygodnie. Trzy tygodnie psu w dupę, a raczej...

źródło: comment_2bp1ps591S4ygps0kvZeUTWi8sRY3zs6.jpg

Pobierz
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 208
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 45
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

18118,70 - 13,72 = 18104,98

Po jednodniowej przerwie wracam do zabawy. Pospałem nieco dłużej, zamarudziłem, koty zamarudziły i jakoś się zebrałem do biegania dopiero o 5:20.
Szczęśliwie już nie padało, choć mokrego asfaltu i błota było sporo. Temperatura grzeczna - 2,5 stopnia powyżej zera, a mimo wiatru (dzięki któremu maska nadal czeka na swoją inaugurację sezonu) nie było jakoś dotkliwie zimno - ba, rzekłbym że nawet chwilami było miłe ciepełko. Krótkie ciuchy spokojnie wystarczyły
enron - 18118,70 - 13,72 = 18104,98

Po jednodniowej przerwie wracam do zabawy. Pospa...

źródło: comment_vHxHzrE85Z57YQ69UNl0VixODRLZvXQl.jpg

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

18489,07 - 21,31 = 18467,76

Chyba model "sobota rano + niedziela wieczór" zaczyna mi pasować - oba biegi mogę odbyć bez specjalnego pośpiechu, z czystą przyjemnością no i na dłuższych trasach ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nie ma stresów w poniedziałek rano, można się wyspać... same profity!

Tym razem wybrałem trasę przez miasto - trzeba było podskoczyć do babci i pomóc w szukaniu wahadełka, które było absolutnie niezbędne ( ͡º ͜ʖ͡º)
Dobiegłem,
enron - 18489,07 - 21,31 = 18467,76

Chyba model "sobota rano + niedziela wieczór" za...

źródło: comment_qv5PlSVm1cVDjRUGhPh41Bf8idLhhbqX.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@enron Jutro sobie pójdę kupić. Bo nie raz jak przed wyjściem nawilżyłem wodą to zanim wyszedłem zdążyła wyschnąć ;p
  • Odpowiedz
18 920,33 - 22,30 = 18 898,03

No i wczoraj niby wcześnie wstałem, ale dopadła mnie robota i nici wyszły z biegania. Tak więc dzisiaj, z okazji 11.11 postanowiłem zaliczyć 11+11 ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Pospałem uczciwie i w trasę ruszyłem dopiero o 6 - a że pierwsze 2 km mojej trasy prowadzą chodnikami, to już nawet nie brałem oświetlenia. Pogoda bardzo zachęcająca - umiarkowanie rześko (+5), właśnie przestał padać deszcz i
enron - 18 920,33 - 22,30 = 18 898,03

No i wczoraj niby wcześnie wstałem, ale dopadł...

źródło: comment_9V4TxSyMd30zklMJhZpYyyNkBWjmxVGm.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

19081,19 - 12,10 = 19069,09

Kurde, przez te jaja z OVH prawie się zapomniałem dopisać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Brr, jakoś zimno mimo że niby prawie +3 na termometrze... Smogu nie było, ale już zaczynało gęstnieć. Biegło się umiarkowanie, listopadowo - ot tak żeby się przebiec.
Jutro rano, czyli niedługo, znowu sobie lecę - ale chyba już trzeba będzie w masce
enron - 19081,19 - 12,10 = 19069,09

Kurde, przez te jaja z OVH prawie się zapomniałe...

źródło: comment_3VaSNHhH1oLilCeF0fZ1qCKByHvrChab.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

19571,26 - 14,22 = 19557,04

Patrząc na odczyty smogu wczoraj wieczorem bałem się, że czeka mnie pierwszy tej jesieni bieg w masce... a tu miła niespodzianka: powiało i pyk! smogu nie ma (ʘʘ) Do tego ciepło - 8 stopni, a wiatr nawet umiarkowany...
Wybiegłem o 5:15 i planowałem 12-13km spokojnym tempem - ale nadrobiłem trochę tu, trochę tam i wyszło 14 km luźnego relaksu :) Tempo bez szaleństw - w
enron - 19571,26 - 14,22 = 19557,04

Patrząc na odczyty smogu wczoraj wieczorem bałem...

źródło: comment_tfHMIoclWc2aaD4Ob9dQOpUzgJ2t8fzo.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

19863,55 - 23,70 = 19839,85

Miałem dzisiaj nie biegać... ale wczoraj wieczorem byliśmy na góralskim weselu (ech
@BenzoesanSodu jak ja Ci zazdroszczę widoku Tatr!!!) i tak koszmarnie się obżarłem, że dziś od rana mnie tylko w głowie męczył głos "IDŹ POBIEGAĆ TŁUŚCIOCHU" xD
Ale że rano zająłem się śniadaniem, potem spacer z rodziną do parku, aż w końcu nadejszła wiekopomna chwila gdy żona powiedziała "obiad" i równocześnie, czytając mi w myślach, "a Ty
enron - 19863,55 - 23,70 = 19839,85

Miałem dzisiaj nie biegać... ale wczoraj wieczor...

źródło: comment_POSukAJ6bUO9DkHXiPqqcDyshtGgfwG4.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

20422,65 - 16,70 = 20405,95

Dzisiaj czysty relaks! Wstałem późno, spokojnie się zebrałem i 06:10 ruszyłem na spokojną przebieżkę. Było już jasno, więc nie musiałem się ściskać żadnej pasami odblaskowymi czy lampkami. Było zaskakująco rześko – niecałe 4°C, spodziewałem się nieco wyższej temperatury. Świat był spowity lekką mgłą, z czasem gęstniejącą do totalnego mleka – wtedy trochę zaczynałem żałować że nie wziąłem rękawiczek. Widoki były przednie – rdzawe Słońce leniwie wspinające
enron - 20422,65 - 16,70 = 20405,95

Dzisiaj czysty relaks! Wstałem późno, spokojnie ...

źródło: comment_rPqmwm9psFiFNHFXVlmSbr9MGEshe7Ma.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

20516,96 - 16,70 = 20500,26

No, w końcu raz wstałem zgodnie z planem () Mniejsza w tym zasługa budzików, większa kota który wskoczył żonie na głowę - instant awantura i nakaz eksmisji (zresztą pewnie o to sierściuchowi chodziło ( ͡º ͜ʖ͡º) Skorzystałem, zbierając ciuchy z suszarki. Tym oto sposobem udało mi się wyruszyć równo o 5.
Wychodząc przypomniałem sobie jak wczoraj @Kinja pisała o tym że
enron - 20516,96 - 16,70 = 20500,26

No, w końcu raz wstałem zgodnie z planem ᕙ(⇀‸↼‶)...

źródło: comment_t1UVBZrl8pKoBU0jHC6hVOXjYXGAnbgE.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kinja: przede wszystkim trzeba minąć "point of no return" - ja wtedy się zorientowałem, że jest na liczniku 30km i mam do wyboru biec ok. 10km albo... no nie, nie mam wyboru ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tyle dobrego, że to już mniej więcej z górki było. Ale muszę się kiedyś na uczciwy maraton porwać. Planowałem jutro Maraton Beskid przetestować, no ale weselicho w rodzinie i nici
  • Odpowiedz
20735,38 - 13,39 = 20721,99

No i zaspałem. Pobudka, drzemka, drzemka, oho, 4:30 no to wstajemy, JAK TO KUŹWA 5:15??? ( ͡° ʖ̯ ͡°)
No i ruszyłem dopiero o 5:30. Cieplutko, ponad 7 stopni, wiatr słaby ale i tak smog rozgoniony - warunki więc świetne. Biegło się średnio na jeża - a to trochę szybciej, a to wolniej... jakoś na te 4:55 starczyło, dobre i to. Tym bardziej, że trochę mi się nie chciało
enron - 20735,38 - 13,39 = 20721,99

No i zaspałem. Pobudka, drzemka, drzemka, oho, 4...

źródło: comment_EGUquOFELKPzQyMXvB7vMA03FgjIMlsE.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

20817,74 - 15,50 = 20802,24

Listopad czas zacząć ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wczoraj jak się kładłem, to nie wiedziałem czy będę w stanie biegać rano - byłem zmęczony, obolały i generalnie czułem jakby mnie coś brało. Wziąłem gorącą kąpiel, uśpiłem dzieci i zasnąłem sam. Szczęśliwie dziś rano obudziłem się rześki i gotowy na nowy dzień - i tak o 5:10 wyszedłem na przebieżkę. Co prawda dziś wolne, ale moja trasa prowadzi tuż
enron - 20817,74 - 15,50 = 20802,24

Listopad czas zacząć ( ͡° ͜ʖ ͡°) 
Wczoraj jak si...

źródło: comment_k2UkoJVwVtl7ZSQquputcoDasAevPTXQ.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

20 946,01 - 13,00 = 20 933,01

Słaby bieg na koniec słabego miesiąca. Wstałem uczciwie o 4:45, ale jak zszedłem do kuchni i sprawdziłem temperaturę, to okazało się że jestem w czarnej... 0,2° C w połączeniu z mocnym wiatrem to już nie są warunki do biegania w krótkim rękawku ( ͡° ͜ʖ ͡°) Sporo mi zeszło na grzebanie w szafie w sypialni tak cicho, by nie obudzić rodziny - w końcu
enron - 20 946,01 - 13,00 = 20 933,01

Słaby bieg na koniec słabego miesiąca. Wstałem...

źródło: comment_KgF6LvioSvkjR8HcigYUi1tc3PxATom2.jpg

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hard1: żeby pas biodrowo-piszczelowy chronić. A że mi naprawiała mi właśnie tenże pas, więc wiedziała w co uderzyć ;) Na pytanie "ale to o kolana chodzi?" stwierdziła "eee tam, kolana to nie problem" :)
  • Odpowiedz
21096,17 - 14,20 = 21081,97

No dobra. Dzisiaj było rześko. Na termometrze zaledwie 3°C, za oknem zaskakująco mocny wiatr - myślałem, że po tym jak wczoraj wieczorem się uspokoiło to już tak pozostanie...
Wczoraj było tak jak przewidywałem - rano ulewa, a że się nastawiłem na niebieganie to gdy się przejaśniło koło 14 to i tak nie miałem czasu... Wieczór trochę kusił, ale wewnętrzny leń wygrał ( ͡º ͜ʖ͡º)
enron - 21096,17 - 14,20 = 21081,97

No dobra. Dzisiaj było rześko. Na termometrze za...

źródło: comment_mQ7UrVArj0CCe5Vq2Xe1dCnaJvS6yEht.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@thatguy93: kiedy serio cieplutko było - ot kontrast xD Jak w tym dowcipie z rabinem, co do ciasnego mieszkania doradził kupić kozę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
21423,99 - 13,35 = 21410,64

Leń jestem. Wczoraj o 5 padało i stwierdziłem, że obok żony w łóżku będzie zdecydowanie przytulniej ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dzisiaj... jakoś mi się zapomniało, że zamierzałem biegać xD i tylko co parę minut wduszałem drzemkę. W końcu kot zaczął jojczeć, a wypuszczając go uświadomiłem sobie, że przecież jest rano, nie pada i wypadałoby się przebiec... Jakoś się pozbierałem i o 5:45 wyszedłem przed dom.
Prognozy się sprawdziły.
enron - 21423,99 - 13,35 = 21410,64

Leń jestem. Wczoraj o 5 padało i stwierdziłem, ż...

źródło: comment_uFkZcxBVmskHHbQvqjOJdyTenzYnGLPM.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

21661,98 - 12,23 = 21649,75

No tak, jak nie wrzucę przed wyjściem do roboty to w cholerę zapomnę...
Rano zaspałem, koty darły mordę o żarcie, nie mogłem znaleźć nerki na telefon... wszystko przeciwko człowiekowi. Koniec końców telefon do łapy i poszedłem biegać o 6:30.
Nadal było ciemno, ale przynajmniej ciepło - powyżej 10°C. Niby miała być bezdeszczowa noc, ale ulice były mokrusieńkie jakby ledwo co przestało padać. Słaby, ale stały wiatr przewiał smog,
enron - 21661,98 - 12,23 = 21649,75

No tak, jak nie wrzucę przed wyjściem do roboty ...

źródło: comment_MQEUJcIGvusKQeVJWX7WldwjJOL1csWc.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: no właśnie, tylko Pebble zostało uśmiercone i wchłonięte do fitbita z tego co wiem. No skazany moze nie, ale tam mam treningi rozpisane i wykupioną premke i w sumie uzywam go od zawsze więc ciężko się rozstać. jedyna alternatywa którą widzę to garmin 935 i ich appka bo sie synchronizuje z runtastikiem i jest swietny, no ale... ( ͜͡ʖ ͡€) nie umiem usprawiedliwic takiego wydatku
  • Odpowiedz
  • 1
@thatguy93: pebble mimo uśmiercenia ma się świetnie :) Do tego nieźle się sprawuje jako dyskretny budzik, a dzięki powiadomieniom od ponad roku mam stale wyciszony telefon.
A ja osobiście nie widzę sensu wydawania sporej kasy na zegarek biegowy - taki ajfon ma jednak mocniejszą baterię i większą antenę GPS, a wolę 150g na pasku niż 110g na nadgarstku ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
22164,31 - 16,20 = 22148,11

Byłżebym zapomniał się dopisać... Ale zaraz, ostatni wpis 15h temu? Co tak wszystkich wymiotło?
Dziś późny bieg - czuwałem przy młodym i zebrałem się dopiero niewiele przed 6. Zaleta taka, że od wczorajszej ulewy upłynęło na tyle więcej czasu, że kałuże zdążyły nieco wsiąknąć.
Całodzienne opady zrobiły swoje, temperatura spadła poniżej 6°C a do tego doszedł chwilami nieco mocniejszy wiatr, który pięknie rozgonił paskudny smog ( ͡° ͜ʖ
enron - 22164,31 - 16,20 = 22148,11

Byłżebym zapomniał się dopisać... Ale zaraz, ost...

źródło: comment_qysjm6SjH8VQDdqpSZmOPhyoMMiCniL6.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

22471,55 - 24,20 = 22447,35

Uff, nareszcie coś sensownie pobiegane ( ͡º ͜ʖ͡º)
Plany były inne - wyjazd do Makowa, dziś rano przelot przez Grzechynię... a tu młody tak się rozchorował, że wszystko stanęło na głowie. Nawet dziś rano nie pobiegałem, bo mały tak dawał czadu w nocy że rano zastąpiłem na stanowisku półprzytomną żonę. Szczęśliwie po południu już było lepiej, więc postanowiłem sobie strzelić dwie godzinki relaksu (
enron - 22471,55 - 24,20 = 22447,35

Uff, nareszcie coś sensownie pobiegane ( ͡º ͜ʖ͡º...

źródło: comment_2Woqb6PoXWtYkKBUmAYMVldaf5ot4CA7.jpg

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: szukałem info o międzyczasie na półmaraton i muszę przyznać, że czasami to można się srogo wkurzyć. Tydzień temu marność nad marnościami (no, kurde, bo jeśli z zapasem na treningu biegasz pięć minut szybciej, to jak to nazwać?) w Krakowie, a dzisiaj lajcik, 24 km, fajne tempo, dobre samopoczucie. Dobrze to widzieć! : )
  • Odpowiedz