W tym tygodniu tylko dwa treningi – jeden wypadł przez tę paskudna pogoda, że za Chiny mi się nie chciało ruszyć z domu. Dzisiaj zaś odwiedzałem teściów, więc wybór był oczywisty – długie wybieganie na Wysoką ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Tym razem wybrałem nieco inną trasą – początek tak jak zawsze, czyli jordanów i później długi podbieg na Wysoką, ale potem dodałem rundkę wokół szczytu i powrót przez










Łohoho, podbiegi i podbiegi...
Rano jakoś zaspałem. Szczęśliwie kot był zdesperowany, żeby wyjść i zaczął poranny koncert. Otworzyłem mu drzwi balkonowe i kota cafło. Chyba nie była przygotowana na -8°C xD
Jakoś się zebrałem, założyłem maseczkę bo smog ostro trzymał - 80-90
źródło: comment_BozICH8mvu34K3NopXUHWKuGenC2mIGb.jpg
Pobierzźródło: comment_NeWYCm9f3kzgR5NNjjoMojrXoah5Dtbs.jpg
Pobierzźródło: comment_bwMV8j2AUoWN6JhpMQPUQncB1R3cmaxV.jpg
Pobierz