22845,69 - 11,60 = 22834,09

Dziś wstałem nawet na czas, ale trochę zamarudziłem. Przez natłok spraw do załatwienia i problemów do pokonania z jednej strony cholernie mi się nie chciało wychodzić, a z drugiej wiedziałem że bieg poprawi samopoczucie. W końcu podjąłem męską decyzję i o 5:10 stałem już na ulicy.
Mgła jak cholera. Niby pomiary wskazują na smog, ale według mojego wbudowanego pyłomierza tragedii nie było. Ciepło, ponad 10 stopni -
enron - 22845,69 - 11,60 = 22834,09

Dziś wstałem nawet na czas, ale trochę zamarudzi...

źródło: comment_k8WD2pN6NB2RLmZMQjYHOwEJbf2tPWrQ.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

22975,89 - 13,80 = 22962,09

Trochę mi się zaspało - muszę wcześniej chodzić spać... Nic to. Jeden kot nakarmiony, ciuchy założone, drugi kot przyszedł jak wychodziłem garażem - trudno, poczeka ( ͡° ͜ʖ ͡°) I tak sobie wystartowałem o 5:10.
Znowu piękne niebo, przez które Wenus wędruje już samotnie, bez łysego towarzysza. Przed domem był miły chłodek - 9 stopni. Było późno, więc próbowałem się rozpędzić - szło z oporami, ale w końcu
enron - 22975,89 - 13,80 = 22962,09

Trochę mi się zaspało - muszę wcześniej chodzić ...

źródło: comment_NcW2CdIP77uaBSu4vvEYo98zsVf2Tvir.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

23095,50 - 15,88 = 23079,62

Wczoraj bieganie nie wyszło, ale że nie wyszedł też wieczorny squash to mogłem pobiegać dzisiaj rano. Wstałem dość wcześnie, ale jakoś zamarudziłem i ruszyłem dopiero równo o piątej.
Przyjemne 8°C, niemal zerowy wiatr, a nad głową rozgwieżdżone niebo na którym królowała niezwykle jasna Wenus, dominująca nad przygasającym sierpem Księżyca. ()
Bieg miałem dość nierówne – na początku biegło się przeciętnie,
enron - 23095,50 - 15,88 = 23079,62

Wczoraj bieganie nie wyszło, ale że nie wyszedł ...

źródło: comment_A2vtepVx9RuBbzxpHlKROvPNqO57fWC6.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
Kiepskie zdjęcie - kiedyś się wkurzę i zacznę biegać z aparatem ( ͠° °)
Ale pokazuje, jak dobrze widoczna jest nieoświetlona część Księżyca - a ja niedawno się kłóciłem z synem, że to niemożliwe żeby widział... Tymczasem po prostu nie odziedziczył po mnie spieprzonego wzroku ( ͡° ͜ʖ ͡°) I bardzo dobrze!
enron - Kiepskie zdjęcie - kiedyś się wkurzę i zacznę biegać z aparatem ヽ( ͠°෴ °)ノ
Al...

źródło: comment_nlGvKjRyERWwjJhSdNEDJLF8LCSkdqya.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
23548,29 - 12,46 = 23535,83

Start o 4:55, 8 stopni, mgła i od razu lepiej ( ͡º ͜ʖ͡º)

Wczoraj nie byłem pewny czy się porwę na poranny bieg - ale musiałem jakoś się odtruć po wczorajszych mękach. Tempo słabsze niż w zeszłym tygodniu, ale i tak zdecydowanie lepsze niż wczoraj - 4:52 min/km. Przez cały bieg gęsta mgła i lekki stres, bo zapomniałem podładować czołówkę i w połowie zaczęła coraz
enron - 23548,29 - 12,46 = 23535,83

Start o 4:55, 8 stopni, mgła i od razu lepiej ( ...

źródło: comment_DxNUn2hqnuRD6btmMrOSXeaqc2ZisD66.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

23 679,47 - 3,28 - 21,1 - 3,22 = 23 651,87

No i wtopiłem tak, że hohooo ( )
Mój najsłabszy półmaraton w życiu - 1:48 z groszami, słabiej niż niejeden trening w wymiarze połówki...
Słabo i krótko spałem, miałem jakieś pieprzone koszmary i potem nie mogłem zasnąć, od rana mnie pobolewało lewe udo (niby przeszło przed biegiem), stresy z poranną jazdą po numer startowy (wszystko poblokowane), do tego
enron - 23 679,47 - 3,28 - 21,1 - 3,22 = 23 651,87

No i wtopiłem tak, że hohooo (✌ ゚...

źródło: comment_O7tNNdixgtChTxQiE3Z5dG2BZta3Djo1.jpg

Pobierz
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
@enron: Dla Ciebie pewnie sam start o 11 a nie 4 rano to musiał być trochę szok i duża zmiana :P A dlaczego wymiękłeś po 15km? jakieś skurcze? bo spadek 8 min na 5km brzmi jakby coś się stalo


@thatguy93: nic z tych rzeczy. Ordynarnie, banalnie sobie wziełem i zdechłem xD
  • Odpowiedz
  • 2
@hard1: jasne że trzeba było się baloników trzymać ;) Taki stary a głupi - jakoś muszę z tym żyć ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
24101,76 - 8,16 = 24093,60

Ostatnia przebieżka przed półmaratonem. Wczoraj @hard1 mnie zrugał za niepotrzebne żyłowanie, więc dzisiaj bardzo relaksacyjne 8 km.
W przeciwieństwie do wczoraj, dzisiaj mi się chciało ( ͡° ͜ʖ ͡°) i choć wstałem dość późno, to równo o 5 stawiłem się na starcie. Było ciepło (ponad 10 stopni) i wietrznie. Ruszyłem spokojnym truchcikiem, bardzo się pilnując by nie przyspieszać. Muszę przyznać, że nie pamiętam kiedy ostatnio biegłem z
enron - 24101,76 - 8,16 = 24093,60

Ostatnia przebieżka przed półmaratonem. Wczoraj @...

źródło: comment_HurwgwbWDneSSek1DhqFqDCctaWW7nXZ.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hard1: też liczę na to, że będzie bliżej tych 15 niż 20 :) Pamiętam jak fajnie było rok czy dwa lata temu - +1 i mgła... biegło się bardzo fajnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
24301,52 - 16,40 = 24285,12

Półmaraton tuż-tuż, a ja się obijam... We wtorek zaspałem, a w środę nie było szans jak wróciłem do domu o 1 rano prosto z Blade Runnera - WARTO BYŁO, polecam ()
Dzisiaj niby wcześnie wstałem, ale jakoś strasznie mi się nie chciało i ruszyłem dopiero równo o 5. Warunki fajne, 10 stopni i sucho.
Szło z początku dobrze, ale czułem że jadę
enron - 24301,52 - 16,40 = 24285,12

Półmaraton tuż-tuż, a ja się obijam... We wtorek...

źródło: comment_LpfUHPKUPfwDaYIthOv5unxHDksPixjq.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: W sensie, że jeszcze szybciej? :)


a bo myślałem że należy zamiast długich wybiegań zrobić krótkie szpile :) No to może sobie piątkową dyszkę relaksacyjnie pobiegnę...

Dajże odpocząć organizmowi, nie poprawisz już nic, a możesz się jedynie świeżości
  • Odpowiedz
@enron: może w przyszłym roku ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@BenzoesanSodu: trzymam za słowo! :)

@enron: U mnie 1:29 to projekt na wiosnę. Teraz chcę ukończyć < 1:40 bez umierania na mecie i przemyśleń podczas biegu o tym, czy ja na pewno lubię bieganie :P


@hard1: nie liczę na <1:30, mój rekord sprzed 3 lat to 1:37 - raczej rozważam potraktowanie
  • Odpowiedz
24680,58 - 8,18 = 24672,48

Dziś skromniutko. Chyba przez ostatnie dni niedosypiałem, bo dzisiaj mimo budzików zaspałem budząc się dopiero o 5. Dla mnie ponad 6 godzin snu to wręcz luksus ( ͡° ͜ʖ ͡°) Szybko porzuciłem myśli "chrzanić, mało czasu, dośpij", ekspresowo się ubrałem i razem z kotami o 5:20 wyszedłem przed dom.
Rześko - 6 stopni - ale całkiem przyjemnie i sucho, choć lekki wiatr zwiastował
enron - 24680,58 - 8,18 = 24672,48

Dziś skromniutko. Chyba przez ostatnie dni niedos...

źródło: comment_UYDI9bo9lkBJ4vNQzrHuT7uzCkHYNrpY.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

24838,04 - 20,00 = 24818,04

Po wczorajszym cooperowym szaleństwie dzisiaj przyjemny dystans - ostatni taki dłuższy przed niedzielnym półmaratonem. Jako, że wczoraj sobie poświętowaliśmy i poszło sporo wina a do domu wróciliśmy o północy, to wstałem dopiero jak koty już dostawały wściku o żarcie... Wstałem, marudy nakarmiłem, wypuściłem na pole ( ) po czym wskoczyłem w krótkie ciuchy (prawie 8 stopni było) i ruszyłem do boju kwadrans
enron - 24838,04 - 20,00 = 24818,04

Po wczorajszym cooperowym szaleństwie dzisiaj pr...

źródło: comment_t5pXhFPO7giRskxBRArXy7pQwD2Kr2Ld.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

24 871,81 - 2,89 - 5,60 = 24 863,32

Dzisiaj skromnie. Rano nie było jak, a poza tym nastawiłem się na test coopera na krakowskiej AWF. Ustawiłem się na ostatni bieg, podrzuciłem dzieci dziadkom i na styk zdążyłem dojechać.

Standardowo przed startem miałem lekką tremę, ale jak już wystartowałem to szło lekko. Na początku leciało trzech gości o dogonieniu których nawet nie mogłem marzyć, a za nimi... pan w wieku 70 lat (!) i
enron - 24 871,81 - 2,89 - 5,60 = 24 863,32

Dzisiaj skromnie. Rano nie było jak, a p...

źródło: comment_9ISqxDt5fdlHVEjfY9QfIQ3mMIjcq5mT.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Czyli że masz dzisiaj urodziny? To najlepsze życzenia! ʕʔ


Fajnie, że udało Ci się zdążyć na ten test. Miłego!
  • Odpowiedz
24987,50 - 14,21 = 24973,29

Straszyli tym Ksawerym – że przyjdzie , powyje, pogwiżdże, zaleje, drzewa połamie, dachy pozrywa i dziewoje zbałamuci. A tymczasem coś tam poszumiało, a gdy kwadrans po 5 wyszedłem przed dom, to było całkiem spokojnie. Jako że wciąż lekko kropiło a w nocy lało, założyłem wodoodporne buty - reszta ciuchów standardowo na krótko, bo cieplutko - aż 9 stopni.
Po drodze widać było ślady wichury - wszędzie mnóstwo małych, upierdliwych
enron - 24987,50 - 14,21 = 24973,29

Straszyli tym Ksawerym – że przyjdzie , powyje, ...

źródło: comment_xEaM3jqGJki7LdVLVG4QlAuXxdtwGBAO.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Dach na chatce grillowej stwierdził, że chce trochę polatać. No i trochę cyrków z prądem. Ale tak to Tata mówił, że bez ofiar się obeszło. Chociaż jak oglądałam wczoraj niektóre zdjęcia z mojego miasta, to naprawdę aż się niefajnie robiło.
  • Odpowiedz
25162.55 - 13.37 = 25149.18

Po dniu przymusowej przerwy (ależ dziurawy mam ten miesiąc) można było sensownie zacząć dzień ( ͡° ͜ʖ ͡°) Choć straszliwie mi się nie chciało, to w końcu już przed 5 rano złapałem się z łóżka, poganiany przez koty. Na domiar złego nie przygotowałem sobie ciuchów dzień wcześniej, przez co musiałem drałować po nie do piwnicy. Koniec końców, równo o 05:10 ruszyłem w trasę.
Pogoda całkiem całkiem - temperatura
enron - 25162.55 - 13.37 = 25149.18

Po dniu przymusowej przerwy (ależ dziurawy mam t...

źródło: comment_EhVLBV0ae6NmLcHSpswMvjAoviDhaJFl.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

25634,94 - 12,27 = 25622,67

Niemiły początek miesiąca - w niedzielę obudziłem się po niemal 9 godzinach snu (jak dla mnie to jakiś kosmos) z takim bólem żołądka, że o bieganiu nie było mowy. Potem niby się poprawiło i nawet pojechał na wycieczkę rowerową ze starszym synem, a jak wróciłem to dostałem jeszcze dodatkowo gorączki i nie wiem nawet siły zjeść obiadu. Wieczorne bieganie oczywiście przepadło, takoż i poniedziałkowe. Dopiero dzisiaj jakoś znośnie
enron - 25634,94 - 12,27 = 25622,67

Niemiły początek miesiąca - w niedzielę obudziłe...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: No niestety pora taka, że choróbska są wszędzie i atakują wszystkich. Więc się tam trzymaj mocno i pokaż złemu samopoczuciu, gdzie jego miejsce ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
26473,86 - 12,03= 26461,83

Na zakończenie skromne 12 km - ale wcześniej zakładałem, że w ogóle w weekend nie pobiegam więc nic tylko się cieszyć ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Dzisiaj wyruszyłem o 5:45 - było na tyle jasno, że zrezygnowałem z czołówki. Cieplej niż wczoraj - 6 stopni, ale mgła sprawiła że odczuwalnie było raczej równie zimno. Poleciałem jeszcze bardziej skróconą trasą, próbując przy okazji przyspieszyć - i
enron - 26473,86 - 12,03= 26461,83

Na zakończenie skromne 12 km - ale wcześniej zakł...

źródło: comment_R1ZDWthDe9fTp8fLoumREi0wEuu0GckB.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@CyganskiKsiaze: wiem że niemądrze biegam :) Po prostu sobie latam dla przyjemności, żeby się zresetować przed nadchodzącym dniem... Swego czasu eksperymentowałem z interwałami czy podbiegami, ale specjalnych efektów to nie przyniosło - może źle to robiłem, ciężko stwierdzić. W tym roku sobie jeszcze pobiegam tak jak biegałem, może na wiosnę zacznę coś kombinować
  • Odpowiedz
26 592,54 - 12,61= 26 579,93

W miarę upływu tygodnia coraz mniej mi się chce - dzisiaj potwornie zaspałem, do tego koty zaspały, dziecko zaspało i nie przyszło w nocy do nas... No i obudziłem się dopiero słysząc jak zegar wybija 5:15 Zebrałem się, nakarmiłem sierściuchy i o 5:40 wyruszyłem w trasę.
Cóż, jesień nadeszła - tylko 5 stopni, dobrze że wiatru praktycznie nie było. Nadal krótkie ciuchy, ale
enron - 26 592,54 - 12,61= 26 579,93

W miarę upływu tygodnia coraz mniej mi się chce...

źródło: comment_rWih72a0OSTKLXzzqAwksjMOEXQxzCP2.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

26892,57 - 17,11 = 26875,46

Oj, nie chciało mi się. Chyba udzieliło mi się to samo zmęczenie co u @BenzoesanSodu - obudziłem się o 4:30, ale zamiast wstać włączyłem drzemkę. Tym razem motywacja do wstania nadeszła wraz z serią kopniaków sprzedanych przez młodszego syna, który po wryciu się nam do łóżka najwyraźniej zamierzał zaprezentować że jest w stanie zająć każdą dostępną przestrzeń - niczym kot. Nic to - wstałem, nakarmiłem koty
enron - 26892,57 - 17,11 = 26875,46

Oj, nie chciało mi się. Chyba udzieliło mi się t...

źródło: comment_z3hEPuKFfSHbhtTI7heICAUJvkvEekR0.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

26971,66 - 16,33 = 26955,33

Cóż, wczorajsze 3,5h snu dało o sobie znać. Jak poszedłem usypiać dzieci o 21:30 to o północy obudził mnie kot wrzeszczący pod domem. Resztką sił zwlokłem się na dół, wpuściłem i nakarmiłem sierściuchy, po czym doczołgałem się do łóżka - ale i tak rano zaspałem: kot nie dał rady, zegarek nie dał rady, dopiero budzik ostatniej szansy w telefonie uratował sytuację. Na domiar złego, wczoraj wpadli goście więc
enron - 26971,66 - 16,33 = 26955,33

Cóż, wczorajsze 3,5h snu dało o sobie znać. Jak ...

źródło: comment_zvKysL1s2YELDpL0PKGwdIEakierNQFK.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Ale miałeś widoki, u mnie ciemno jak wiesz gdzie ( ͡° ͜ʖ ͡°)


A, bo Ty o chorych porach biegasz xD

Jaki masz zegarek do biegania ?


@BenzoesanSodu: w sumie żaden ( ͡° ͜ʖ ͡°) Mam tylko pebble time, ale jego rola ogranicza się do wyświetlania parametrów biegu z runkkepera na komórce.
  • Odpowiedz
27163,06 - 19,30 = 27143,76

Ach, jakże uwielbiam tak zaczynać dzień! (ʘʘ) Tradycyjnie już obudził mnie nie zegarek a jojkot - ma młoda wyczucie kiedy się upomnieć o swoje... Dostała jeść i poszła, druga stwierdziła że też pora na śniadanie, aż w końcu mogłem się ubrać, obudzić żonę i wyjść na bieganie równiutko o 5:00 ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ale ale - zanim mogłem wyjść na ulicę, musiałem
enron - 27163,06 - 19,30 = 27143,76

Ach, jakże uwielbiam tak zaczynać dzień! (ʘ‿ʘ) T...

źródło: comment_VzgE0tIbxRBj8ZFM6pyYRhEA6ttV95Y3.jpg

Pobierz
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 10
A, zapomniałbym. Otwieram bramkę, miałem wyjść na ulicę, ale mnie tknęło żeby sprawdzić czołówkę. OK, działa, ale...

YOU SHALL NOT PASS

Skurczybyk liczył na przekąskę konkretnego kalibru, nie jakieś tam pierdu pierdu muszki...
Dobrze, że zrypał sprawę - wystarczyło uszkodzić kilka nitek i miałem wolną drogę
enron - A, zapomniałbym. Otwieram bramkę, miałem wyjść na ulicę, ale mnie tknęło żeby...

źródło: comment_0Yx2KH5Xf55MPdsl2jyoHyGdeBQAxq4X.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
27 230,54 - 18,61 = 27 211,93

Tym razem o pobudkę zadbał nie kot, a dziecko - młody wtrynił się nam do łóżka razem z wszystkimi pięcioma przytulankami, tratując mnie po drodze a następnie wypychając z łóżka. Na zegarku 4:25, czas się zbierać do biegania ( ͡° ͜ʖ ͡°)

O 4:50 wyruszyłem - miłe 12 stopni, delikatna chłodząca mżawka i lekki wiatr sprawiły, że biegło się dość lekko i przyjemnie. Przez całą
enron - 27 230,54 - 18,61 = 27 211,93

Tym razem o pobudkę zadbał nie kot, a dziecko ...

źródło: comment_qP4qj3Te2JFaruxT5IpK1JV0NdlPpDJg.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pestis: no teraz może być trochę więcej bo żona ma tydzień opieki nad młodym - więc i można minimalnie później wrócić do domu ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dzisiaj obudziłem wychodząc bo jeszcze szła do pracy, ale jutro to po angielsku sobie pomknę ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
27687,86 - 21,25 = 27666,61

Wczoraj znowu padało... nie, nie padało a lało jak z cerbera ( ͠° °) Może i bym pobiegł, ale skoro obiecałem żonie, że jeden dzień weekendu jest bez biegania a prognozy na dzisiaj były lepsze to po co się poświęcać...
Kot wyczuł sprawę, obudził mnie o 4:30 - uznałem, że nie ma co odwlekać sprawy i po nakarmieniu Marudy ubrałem się i kilka minut po 5
enron - 27687,86 - 21,25 = 27666,61

Wczoraj znowu padało... nie, nie padało a lało j...

źródło: comment_CB1xgb3jh8OOZT3IYnSk1MfpxsBfDsTO.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@enron ja wczoraj biegałem w tym deszczu, bardzo przyjemnie :)


@szczypek45: niby tak, ale jak pomyślałem o tym jojczeniu "znowu enron w deszczu, umrzesz zaraz jak tak możesz" to wybrałem opcję biegu w niedzielę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz