432 005,26 - 11,41 = 431 993,85

Pobudka była... dziwna. Zegarek wibruje. Leżę na brzuchu, lewa ręka na poduszce, prawa pod. OK, trzeba wyłączyć alarm... Hę? Prawa ręka totalnie zdrętwiała, lewa też bo miałem na niej ułożony swój ciężki łeb. I tak telepałem się jak ryba na patelni, próbując przez dobre 20 sekund ruszyć którąkolwiek ręką aż jakoś wyłączyłem dziada i powlokłem się do łazienki.
Udało się wyruszyć o 4:50 - cieplutko, a mimo
enron - 432 005,26 - 11,41 = 431 993,85

Pobudka była... dziwna. Zegarek wibruje. Leż...

źródło: comment_11IXP722qGK1rGZ5C6L46FR1v3z1m9a0.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

432211,86 - 11,42 = 432200,44

Cały dzień niemal minął i dopiero teraz dopisuję poranny bieg...
A poszło nawet sympatycznie - choć mimo lekkiego wiatru i 11°C niestety smog był w okolicach 100% tego co dopuszczalne i musiałem założyć maskę. Oby to były ostatnie podrygi smogu, bo w połączeniu z katarem maska robi się dość uciążliwa ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Chciałem pobiec min. 12km, ale mimo że budzik zadzwonił grzecznie przed
enron - 432211,86 - 11,42 = 432200,44

Cały dzień niemal minął i dopiero teraz dopisu...

źródło: comment_MwOQkEQgR7YO7PKQqaDdotQ1bYqJB2BB.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

432700,65 - 25,68 = 432674,97

Ach, nareszcie jakaś przyjemność! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Miałem zamiar pobiegać wczoraj, ale nijak nie było kiedy - prace ogrodowe zajęły prawie 4h zamiast zakładanej godziny, potem jeszcze dwie godziny z hakiem na odkurzanie... i stwierdziłem że nie mam już sił ani nie mam ochoty biegać nocą. Trzeba było nastawić się na niedzielę rano...
... i udało się () Kot zajojczał
enron - 432700,65 - 25,68 = 432674,97

Ach, nareszcie jakaś przyjemność! ( ͡° ͜ʖ ͡°) ...

źródło: comment_8rnQhfWu8gvsCLpALf8n53hfnnOi4d3W.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Oo, w jakiej strefie startujesz? :)


@fiszasty: nie wiem właśnie, z moją formą kiepściutko ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Jeszcze pół roku temu bym celował w 3:30, teraz myślę że ustawię się w 3:45 żeby się bez sensu nie zajechać. No chyba że jakiś cud się stanie, ale raczej wątpię. Muszę póki co spotkać się z fizjo, bo od paru tygodni bolą mnie kolana
  • Odpowiedz
432816,21 - 13,23 = 432802,98

Skleroza – zapomniałam wczoraj dopisać poranny bieg. A w końcu raz udało mi się nie zaspać (oczywiście dzięki kotu – obudził mnie o 4:15) i 4:45 już zaczynałem bieg. Tym chętniej, że słyszałem dująci za oknem wiatr, a aplikacje potwierdziły że można śmigać bez maski. Cieplutko, bo +9,7°C, ale jednak do krótkich ciuchów dobrałem czapkę - nie lubię jak mi resztki mózgu wywiewa...

Fajnie się jednak biega
enron - 432816,21 - 13,23 = 432802,98

Skleroza – zapomniałam wczoraj dopisać poranny...

źródło: comment_VVcmWYx3bO8q3vjta63U1pnhg1eh5f5m.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

432988,20 - 11,55 = 432976,65

Dzisiaj zaspałem z lekka, bo kotu się popierdzieliło i postanowił wyjść o 2:30... Dobrze że spojrzałem na zegarek bo już poszedłem do łazienki z ciuchami xD
Skutek taki, że ruszyłem o 5:30 - w sumie zysk z tego taki, że sobie wschód Słońca obejrzałem.
Wiosna na całego - było niemal +9°C, szkoda że mimo ostrzeżeń na RRSO ten zapowiadany "silny wiatr" się nie pojawił i
enron - 432988,20 - 11,55 = 432976,65

Dzisiaj zaspałem z lekka, bo kotu się popierdz...

źródło: comment_oxJMjbMjjUcbjXlMcSpLjPKjw1tRYAZz.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Przybij piątkę mojemu Tacie - on też co chwilę się zastanawia, jak o niektórych biegach ma powiedzieć mojej mamie i to tak, żeby nie wywaliła go z domu. XD
  • Odpowiedz
433331,63 - 16,16 = 433315,47

Wszystko poszło dzisiaj nie tak jak planowałem. Najpierw budzik zerwał mnie o 4:30 zamiast przed szóstą, bo w końcu skąd głupi budzik w zegarku ma wiedzieć że poniedziałek to dzień wolny. Potem usłyszałem od żony wyrzut że ona się o mnie boi bo w okolicy ostatnio grasują wilki - no i tu już argumentów nie miałem, diabli wzięli bieganie w pięknej okolicy przy czystym powietrzu :( Resztę dnia
enron - 433331,63 - 16,16 = 433315,47

Wszystko poszło dzisiaj nie tak jak planowałem...

źródło: comment_6acEEZzHuPCPJazbNXVJTeQQytSnB9Q1.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kzrr: "na 14 dni przed startem to już raczej bez sensu bo treningowo nic nie nadrobisz"
i tu się mylisz, oczywiście robienie długiego biegu 30km nie ma sensu, ale 2 tygodnie przed biegiem to u Danielsa 2 treningi tempowe, najczęściej 3x3km w tempie progowym Akcent na 5 dni przed startem to już jest tylko rozruszanie nóg, ale te 2 treningi dają bardzo dużo, zdecydowanie można tym "nadrobić". Oczywiście, że do
  • Odpowiedz
434248,18 - 12,02 = 434236,16

Pooglądałem sobie wschody Słońca, a teraz pora się przeprosić z czołówką i odblaskami... przynajmniej na parę tygodni.
Wstałem o 4:50 i tym razem kot zaspał - wyszedł nieprzytomny z pokoju dzieci z miną mówiącą "Człowieki, a wy co się tak krzątacie?" Choć raz to ja sierściucha obudziłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Sprawdziłem od razu warunki... niestety wiatru znowu zabrakło i smog trzymał mocno - niemal 100 µg/m3, więc
enron - 434248,18 - 12,02 = 434236,16

Pooglądałem sobie wschody Słońca, a teraz pora...

źródło: comment_6yNxRHE1for6P5tWOO28koLjDoxS37lq.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

435185,48 - 21,11= 435164,37

Nareszcie jakiś uczciwy dystans – chyba mój najdłuższy w tym roku. Wstawało się ciężko, bo poszedłem spać o 1 rano nowego czasu, w dodatku połowę wczorajszego dnia spędziłem na szorowaniu tarasów i sprzątaniu ogrodu. Mimo wszystko jednak o 6 rano się zwlokłem – Sporo w podjęciu decyzji pomógł kot, który zaczął kręcić się koło łóżka i grozić jojczeniem i budzeniem rodziny. ( ͡ ͜ʖ ͡)

Pół godziny
enron - 435185,48 - 21,11= 435164,37

Nareszcie jakiś uczciwy dystans – chyba mój naj...

źródło: comment_XJd0XVI0td3GRXDvQTvIoX29ZtcIt2Y7.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

435354,49 - 13,34 = 435341,15

Dzisiaj spróbowałem się zebrać trochę sprawniej niż wczoraj. Nie było lekko, ale równo o 5:30 wyruszyłem spod domu. Od przyszłego tygodnia koniec laby, trzeba będzie się zbierać przed 5 ( ͡º ͜ʖ͡º)
No i znowu ten smog... 300 pieprzonych procent normy - ja już chcę biegać bez maski do jasnej ciasnej! Temperatura typowa czyli -3°C, w sam raz na bieg.
Szło mi trochę ciężko,
enron - 435354,49 - 13,34 = 435341,15

Dzisiaj spróbowałem się zebrać trochę sprawn...

źródło: comment_hTjbjpGQZynqlJj9cGIGqQL88RNYB1yf.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

435416,89 - 13,01 = 435403,88

Wkurzyłem się nieco i spróbowałem przyspieszyć. Złośliwie smog znowu się skoncentrował i niestety trzeba było biec w masce. W ogóle ten wiatr se jaja robi - zaczyna wiać dopiero w okolicach 9... nie może się wcześniej zebrać, leń jeden? Subzero jest miły i zapewnił -6°C, więc nawet sympatycznie było ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Niby miałem zebrać się szybko, ale skończyło się startem dopiero o 5:40. Szkoda,
enron - 435416,89 - 13,01 = 435403,88

Wkurzyłem się nieco i spróbowałem przyspiesz...

źródło: comment_BWb5AWIYkhA8OTQ474B3s5YFIZlDiQIT.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

436579,44 - 8,24 = 436571,20

Znowu trochę zaspałem, ale w sumie to przede wszystkim mi się trochę nie chciało ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Pogoda za oknem taka se - niby +1°C, ale jakoś mgliście i wilgotno. Do tego smog wyraźnie powyżej normy, nawet mimo dość silnego wiatru - znowu trzeba było przyskorpionić.
Znowu ruszyłem na krótszą trasę - żeby nie konieczność kupienia bułek to bym sobie pewnie odpuścił. No ale mus to
enron - 436579,44 - 8,24 = 436571,20

Znowu trochę zaspałem, ale w sumie to przede ws...

źródło: comment_mRfvefTm8HYxfVH0h9zd6BcW4T1VzjFl.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: o Panie, zapisałem się sam na ten półmaraton, ale byłem świecie przekonany że jest on dopiero za tydzień. A tu dzisiaj SMS z numerem startowym lekko mnie zaniepokoił, sprawdzam - a to już w niedzielę :D ()
  • Odpowiedz
  • 0
@zaziq: jasna cholera, to ja nie dam rady chyba
Czemu ja byłem przekonany że to za tydzień??? Ech... Wszystko sobie poustawiałem pod następny weekend...
  • Odpowiedz
436611,65 - 8,03 = 436603,62

Tym razem mi się dość przysnęło ( ͡º ͜ʖ͡º) wstałem dopiero o 6 rano, ale że żona dzisiaj została w domu to postanowiłem się zebrać i pobiec. O 6:30 już byłem przed domem - krótkie ciuchy, choć trochę wiało i przy sporej wilgoci (w sumie lekko kropiło) te +3°C trochę dawało w kość. Smog słaby - tak nieco ponad połowa
enron - 436611,65 - 8,03 = 436603,62

Tym razem mi się dość przysnęło ( ͡º ͜ʖ͡º) wsta...

źródło: comment_LBzSMq2uQeCCuhElMtqetiwRZn00ip39.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

436810,88 - 11,20 = 436799,68

Pierwszy od dawna poranny bieg. Budzik zadzwonił o 4:45, ale trochę zeszło - musiałem znaleźć odblaski i lampki, wymienić baterie, kot się zameldował do karmienia, dziecko do przytulania... ale w końcu o 5:15 ruszyłem do biegu. Było miłe +7°C, ale za to powietrze... POWIETRZE! Chyba od miesięcy nie było takich parametrów - niemal krystalicznie czyste! Do tego było tuż po deszczu - zero kurzu, zapach
enron - 436810,88 - 11,20 = 436799,68

Pierwszy od dawna poranny bieg. Budzik zadzwon...

źródło: comment_PsBySgJtMcLJTGBdqMngz5os22hzIXGv.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

437432,75 - 11,30 = 437421,45

... a pogoda była tak piękna, że pobiegłem piechotą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Dziś termometry pokazywały 4°C, ale ze względu na Słońce było zdecydowanie cieplej. Niestety smog ostro trzymał się w okolicach 200-300% więc serwujemy Scorpiona
enron - 437432,75 - 11,30 = 437421,45

... a pogoda była tak piękna, że pobiegłem pie...

źródło: comment_Tg091HHWAF49V34p6ALP7cyvisHVSZjc.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@enron zdradzisz co to za apka? ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@b3rly: runkeeper. Trochę mnie wkurza, ale przetestowałem niedawno konkurencyjne apki i wkurzają bez porównania bardziej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
437627,14 - 10,50 = 437616,64

Aaach, w końcu pobiegane :) Miesiąc (!) przerwy po tym, jak się załatwiłem poprzednim biegiem w Wiśle - ja pierdzielę, człowiek to naprawdę głupi jest... Jeszcze pokasłuję :( A takie fajne mrozy mi przepadły...

Dziś spokojne poczłapanie, z misją zakupu bułek na weekendowe śniadania. Przyjemna pogoda, Słoneczko za mgłą... a nie, przepraszam, za smogiem. Skromne 250% normy. Temperatura miła - oscylująca wokół zera, widocznie kolega SubZero już wziął wolne.
Wyszło
enron - 437627,14 - 10,50 = 437616,64

Aaach, w końcu pobiegane :) Miesiąc (!) przerw...

źródło: comment_a7AdLxDEYOZ6jTxjjoohjVf4yEFeQ45H.jpg

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

2972,78 - 6,09 = 2966,69

Urlop!

Ferie są, za namową siostry wybraliśmy się do Wisły - póki co 100% satysfakcji: warunki super, trenerzy dla dzieci super, wyciągi super. Z powietrzem gorzej, bo smog moim zdaniem bywa gorszy niż w Krakowie - ale trudno się mówi, do biegania założę maseczkę :)

No
enron - 2972,78 - 6,09 = 2966,69

Urlop!

Ferie są, za namową siostry wybraliśmy się ...

źródło: comment_lJhB4oEeEaXLbd4VJOrUSnhYwKQxyYD4.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

3072,18 - 12,00 = 3060,18

Zaległe z piątku.

Przez poprzednie dwa dni nie potrafiłem się dobudzić - dzień w dzień wstawałem o 6, czyli o godzinie kiedy powinienem w zasadzie kończyć bieg...
W piątek w końcu wstałem sensownie i o 5:15 byłem gotowy... TAKIEGO! Zapomniany pulsometr - sru na górę. Aha, jeszcze lampka - sru na górę... Aaaaa murwa maseczka (smog 90 µg/m3)... na górę!
enron - 3072,18 - 12,00 = 3060,18

Zaległe z piątku.

Przez poprzednie dwa dni nie po...

źródło: comment_klED1eJoB85HLbdpAMSqAPUS1CtNMRKJ.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

3887,03 - 10,22 = 3876,81

Łohoho, podbiegi i podbiegi...
Rano jakoś zaspałem. Szczęśliwie kot był zdesperowany, żeby wyjść i zaczął poranny koncert. Otworzyłem mu drzwi balkonowe i kota cafło. Chyba nie była przygotowana na -8°C xD
Jakoś się zebrałem, założyłem maseczkę bo smog ostro trzymał - 80-90
enron - 3887,03 - 10,22 = 3876,81

Łohoho, podbiegi i podbiegi...
Rano jakoś zaspałem...

źródło: comment_BozICH8mvu34K3NopXUHWKuGenC2mIGb.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

4650,81 - 20,18 = 4630,63

W tym tygodniu tylko dwa treningi – jeden wypadł przez tę paskudna pogoda, że za Chiny mi się nie chciało ruszyć z domu. Dzisiaj zaś odwiedzałem teściów, więc wybór był oczywisty – długie wybieganie na Wysoką ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Tym razem wybrałem nieco inną trasą – początek tak jak zawsze, czyli jordanów i później długi podbieg na Wysoką, ale potem dodałem rundkę wokół szczytu i powrót przez
enron - 4650,81 - 20,18 = 4630,63

W tym tygodniu tylko dwa treningi – jeden wypadł p...

źródło: comment_8k1yxPVToO4yvEfUFpUtfbmtl7EvI4Yd.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach