Z wielkich prognoz mały deszcz.
Jojkot znowu zawiódł, zegarek - mam wrażenie, że też, szczęśliwie backup w postaci telefonu już zadziałał i wstałem o 4:50. Kot przylazł i poprosił o wychodne - i sobie uświadomiłem, że mimo fatalnych prognoz na zewnątrz nie pada. Przyspieszyłem ruchy, ubrałem się i wyszedłem przed dom.
Jednak padało, ale za to temperatura sympatyczna - prawie 10 stopni. Prewencyjnie założyłem buty z membraną, więc bez opóźnień








Wczoraj już odpuściłem - mżawka czy lekki deszcz mnie nie odstraszają, nawet jeśli w trakcie zamieniło się w solidny prysznic to biegnę dalej. Ale jak za oknem jest rzęsista ulewa, na widok której kot stwierdza "wiesz co, w sumie to zostaje w domu", to potrzebuję zdecydowanie mocniejszej motywacji ni "a se przebiegnę tak z dychę" ( ͡º ͜ʖ͡º)
Tym samym wiedziałem, że
źródło: comment_auDtxpm11F1DhZ9FL7WjWR5ao3ZHzWSr.jpg
Pobierz