Straszliwie mi się nie chciało. Odwlekałem start jak się dało, ale koniec końców o 5:40 wystartowałem. W miarę rześko, ale nie zimno. Wschód Słońca tak późny, że i tak go złapałem… i jakoś po 2. km zaczęło mi się dobrze biec i lekko przyspieszyłem. Powietrze zaskakująco czyste jak na Kraków - trzeba chłonąć póki przed końcem wakacji jest trochę mniej samochodów. Poranne mgły leniwie się snuły
Wszystko
Najnowsze
Archiwum
Straszliwie mi się nie chciało. Odwlekałem start jak się dało, ale koniec końców o 5:40 wystartowałem. W miarę rześko, ale nie zimno. Wschód Słońca tak późny, że i tak go złapałem… i jakoś po 2. km zaczęło mi się dobrze biec i lekko przyspieszyłem. Powietrze zaskakująco czyste jak na Kraków - trzeba chłonąć póki przed końcem wakacji jest trochę mniej samochodów. Poranne mgły leniwie się snuły
źródło: comment_llHzbk95wI722gNaRCGIU6nNLUaVx3lD.jpg
PobierzPo dwudniowej przerwie nareszcie upragnione bieganie. Wczoraj nic z biegania nie wyszło - główne buty po sobocie nadal były mokrusieńkie, rezerwowe w nocy oszczał kot (nie wiadomo czy uda się odratować, tak cuchną), a jakoś o 5 rano nie chciało mi się szukać w piwnicy lidlowych paści - "kapci ostatniej szansy" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wyleciałem dziś późno - o 5:30... niedobrze, coś nie mogę się skutecznie
źródło: comment_X6UXLiioSeKetvK8DC01agkKbk3blLRD.jpg
Pobierz- 4
Znowu mi się trochę zaspało, ale za to mogłem w idealnym miejscu zobaczyć śliczny wschód Słońca (。◕‿‿◕。) Poza tym biegło się doskonale, utrzymałem znośne tempo - same plusy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ćwierć arbuza zeżarłem z marszu, teraz kąpiel i śniadanie. Miłego dnia Mirki i Węgierki!
#sztafeta #biegajzwykopem #bieganie
źródło: comment_zY8P21nskyAWHsXM4wZ7vnRRj3tZHArp.jpg
PobierzZaspałem straszliwie, wyruszyłem dopiero o 5:40. Trzeba było skrócić i przyspieszyć - nawet się udało.
Pulsometr znowu świruje ( ͡° ʖ̯ ͡°)
#sztafeta #biegajzwykopem #bieganie #enronczlapie #ruszkrakow
źródło: comment_Nrosfzmj57rsSDMnbJWhxxZlGuSkS4fa.jpg
Pobierz- 3
źródło: comment_s1r4Y5wxkD8FBbcez8FgPW1GctUCcE7U.jpg
PobierzStało się, wróciłem do Krakowa. Dwa dni przerwy w bieganiu - w poniedziałek cały dzień w podróży i ok. 16 km przespacerowanych po Ustce i Gdyni, we wtorek... spałem. Odespałem chyba cały urlop - wstałem o 7 wypuścić kota, zasnąłem, po śniadaniu znowu zasnąłem... Nie wiem czy kiedyś tak miałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Dzisiaj biegło się fajnie - wyleciałem o 5:20, a i tak było to
źródło: comment_Y9Wvbl1nB04O4DGTWqRzGj7PV6Cb2fFU.jpg
Pobierz- 0
źródło: comment_So5LsgKMUOQyLIDYKH0SsHlUOzCxAuK2.jpg
PobierzNo i mój ostatni bieg po Ustce ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Jutro już szał pakowania i wyjazd, poza tym mokre ciuchy by się ukisiły w bagażu - no żywcem nie ma jak. Było fajnie, przez 12 dni udało się nabić 174km - dzisiaj nieco skróciłem, bo morze było na tyle wzburzone że fale zalewały zachodnią główkę portu i sobie odpuściłem bieg na drugą stronę. I po
źródło: comment_ykn3tB6xpkS1CRQ08x3cY0BYlvqPSRFv.jpg
Pobierz- 2
źródło: comment_0Ij6Ma23TuGyfiqArjkdTig7il5Bcmdc.jpg
Pobierz- 1
Burza przyszła, ledwo liznęła Ustkę i poszła. Słuchając o zniszczeniach na Kaszubach cieszę się, że jedyne co u nas ten front przyniósł to ciężkie chmury po horyzont...
Pobiegłem sobie luzacko, jakoś te ostatnie dwa dni urlopu zamierzam raczej przebiegać w takim tempie. No w końcu urlop, nie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#sztafeta #biegajzwykopem #bieganie #
źródło: comment_gI7zSe2flewairgxhA9FeaqmbsQWREwb.jpg
Pobierz- 1
źródło: comment_LxnhOLIEoHgGTF6TNDJYAOCHy5vczZmd.jpg
Pobierz- 0
tak trzymać
Chyba ostatni dzień miłej pogody przed wyjazdem... Ruszyłem sobie spokojnym tempem, bez spiny na czas - ot tak, żeby sobie z przyjemnością pośmigać ( ͡° ͜ʖ ͡°)
radycyjnie zakupy zaliczone, obie główki portu tyż. Oby i jutro dało się rano pobiegać...
#sztafeta #biegajzwykopem #bieganie #enronczlapie #ruszustka
źródło: comment_KqlukPEUDZKWP00pMXIs8TVz3NyH8WPv.jpg
PobierzSzybki wypad do sklepu po bułki, powrót i dalej w trasę :) Wiatr siadł, morze siadło, chmury siadły... za to tempo nie siadło, i to mimo bolesnej dziury w stopie po nadepnięciu na jakąś zabawkę w pokoju dzieci ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Od samego rana Marynarka Wojenna ostro naparza z dział, po całej okolicy niesie się huk. Szkoda, że nie można
źródło: comment_2cWmGYFedcDYSBuIVtKy8WUj50cC7FOq.jpg
Pobierz- 3
źródło: comment_4ywrZb593lAfjOk4guvm16p6AUKLypxi.jpg
Pobierz- 9
źródło: comment_ZKaq7sKLmJw8OCkXsajZAjejsdVJQEuM.jpg
PobierzPlan był piękny - wybiegam o 5:55 do sklepu, szybkie zakupy, powrót do kwatery i o 6:10 śmigam dalej. Zaspałem że hej! Wybiegłem o 6:30, w sklepie już kolejka, połowy rzeczy nie było, powrót... ciąg dalszy się zaczął dopiero o 7! Jakoś się przez to sprężyłem i mocno przyspieszyłem - i byłoby tak do końca, ale druga część zakupów i delikatny trucht przez ostatnie 1,5 km żeby
źródło: comment_OnsSOhD1fnU5vXcPSwOb0LG6kAhfyvpL.jpg
Pobierz- 1
A bieg w Ustce po południu to dramat też ze względu na tłumy :)
Pogoda coraz bardziej plażowa. Morze płaskie jak stół, wiatr w zaniku - oj, będzie smażalnia ( ͡º ͜ʖ͡º)
Wybiegłem o 6:15 z zamiarem luzackiej przebieżki, ale koło 3. kilometra zacząłem przyspieszać i szło mi na tyle lekko, że jakoś utrzymałem tempo do końca. Oby tak dalej do końca urlopu, to będzie miło (ʘ‿ʘ)
#sztafeta #biegajzwykopem
źródło: comment_UrRtJJFYrTUVjNhjhqb3tN0HbS7sS5jb.jpg
PobierzDziś na luzie. Start dopiero o 6:30, relaksacyjne tempo. Jedna przerwa na zakupy, chwila na podziwianie widoków - ot taki miły spacerek ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Morze już dzisiaj spokojniejsze - wiatr też mocno osłabł. Chyba będzie miłe plażowanie (ʘ‿ʘ)
#sztafeta #biegajzwykopem #bieganie #enronczlapie #ruszkrakow
źródło: comment_Ms6ik41GUsfQUaoDUf4leSh0NtGQhN6G.jpg
PobierzWyrobiłem sobie już ulubioną trasę po Ustce. Odwiedzam obie główki portu, dwa razy promenada, powrót przez las i finito – jak w pysk strzelił, 15 km.
Wstałem nieco przed szóstą, ale padał deszcz więc chwilę jeszcze odczekałem gdy się przejaśniło i równo o 6:30 wyruszyłem w trasę. Po drodze jeszcze parę razy pokropiło, ale szybko się przejaśniło i do domu wracałem w pełnym Słońcu.
Morze spokojniejsze niż wczoraj, ale
źródło: comment_naBXxwjpGc3fDeaTgqBcpyVofJD68wL4.jpg
Pobierz- 1
źródło: comment_8qgNmPV5VKMEREtPDnPFtvookz0yUZ6s.jpg
PobierzDziś wietrznie. Wstałem wcześnie, ale dopadła mnie robota i wybiegłem o 6:10. Na początku sporo chmur (nawet coś pokapało), ale z czasem ustąpiły i wyszło piękne Słońce. Morze wzburzone do tego stopnia, że nie udało mi się dotrzeć na zachodnie główki portu, bo przez falochron przelewały się niezłe fale. Jako niegdyś-żeglarz zawsze czuję respekt przed morzem, ale widząc dzisiejszy stan morza autentycznie czułem jaki jestem
źródło: comment_bE4KiDQ54B5mNU3vhH1r3EUSMCkObR1X.jpg
Pobierz- 7
źródło: comment_BQg6F5oPczIKB7DoSDr051Z0PkqF9234.jpg
Pobierz- 4
źródło: comment_O2gBxn12XYhVm3NGaSSBYEvQN2qNdZY0.jpg
PobierzZaskakująco piękny dzień! Niemal zero chmur, lekki wietrzyk - żyć nie umierać! W nocy lało a według ICMu dzisiaj miało być ponuro i chwilami dżdżyście... Nie ma to jak nasze wybrzeże ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wyrwałem się równo o 6, Żeby dało się w razie czego w miarę wcześnie zacząć plażowanie. Gdy dobiegłem na wschodnią główkę portu, pomyślałem, że warto sprawdzić
źródło: comment_CCvicnzxqHNA9R4Jvy4zBXJeHICCNZCx.jpg
Pobierz- 5
- 5
Gooooood moorning Uuuustkaaaa!
Jak dobrze nareszcie sobie pobiegać po płaskim, wdychając cudowny zapach lasu iglastego niesiony przez słonawy, nadmorski wiatr (。◕‿‿◕。) Brakowało mi tego!
Wczoraj dzień w podróży, a na koniec dnia spacer przez całe miasto. Dziś pogoda już zdecydowanie słabsza - chyba nici z plażowania, ale też jest zajebiście ( ͡º ͜ʖ͡º) Tak nas wczorajszy spacer wymęczył, że ja wstałem
źródło: comment_fsuoKXakY23WOKMUJuQ7Y0lzv5dWqNcl.jpg
Pobierz- 4
źródło: comment_Ze5YbKWHDBTRlFfcnHL825urB4v4y5A8.jpg
Pobierz- 4
źródło: comment_HKDOBOdAWX2DqwimPtzkUqj0CKfl6IdL.jpg
PobierzCóż, @pestis miałeś rację – jednak pobiegłem. Obudził mnie jakiś cholerny gołąb 5 rano i tak gruchał że nie szło zasnąć. Żona lekko wkurzona, ale przekonał ją argument o kupieniu bułek i mleka ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wybiegłem późno, o 5:30 - ale i plany były małe, ot chciałem zaliczyć parę kilometrów na pożegnanie lipca :) Było już długo po wschodzie Słońca, ale widoki
źródło: comment_rIVWLCkWywTH8fAb6v4T3hPQhrP8qW7o.jpg
Pobierz





No I nadeszła ta chwila. Wybiegłem o 05:05 i było tak czarno, że nie miałem wyjścia – musiałem założyć czołówkę i pas odblaskowy. Przez dobre 20 min czołówka byłam po prostu niezbędna – mimo, że była czarna noc, lampy uliczne były już od dawna wyłączone. Oczywiście po 40 minutach musiało to dziwnie wyglądać - jasno a jakiś maniak z czołówką na łbie leci, może się spóźnił do kopalni?
źródło: comment_sZrffinuMEj0fNCiRnf5fF06I9LXCYrU.jpg
PobierzNo i co innego gdy ktoś przebiega 300km/miesiąc ze średnią 5min/km a co innego przy np. 7min/km :)