Mam plan. Jak wrócę do swojej rodzinnej miejscowości, odwiedzę dziadka 75lvl. Stanę pod oknami (dziadek 4 piętro) i zacznę drzeć mordę na całe osiedle:
"Dziadeeeeeeeeeeeeeeek, Dziadeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeek!!!!"
A jak się wychyli powiem:
"Dziadeeeeeeeeeeeeeeek, Dziadeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeek!!!!"
A jak się wychyli powiem:





















Kochajcie bliskich. Odwiedzajcie ich. Nigdy nie wiadomo czy jeszcze kiedyś ich spotkacie. Godzina, Dzień, miesiąc, rok... Ten czas tak szybko leci.
Mój dziadek umiera miraski. To jest świetny człowiek. Ale jak już lekarz zezwala na odwiedziny w szpitalu mimo zakazów to czas
Powodzenia