#heheszki #demografia #rynekpracy #k------------u #takdzialawolnyrynek
Wypokowe płaczki demograficzne:
"Katastrofa demograficzna to nie przyszłość, nie teraźniejszość, a dość dawna przeszłość. Katastrofa wydarzyła się około roku 2005 *gdy pokolenie wyżu '80 postanowiło nie mieć dzieci.*

Co więcej - choćby każda kobieta dziś zaszła w ciążę i w pięć lat urodziła piątkę bombelków, to ani trochę tamtej katastrofy nie odwróci, a wręcz pogorszy jej skutki.
wygolonylibek-97 - #heheszki #demografia #rynekpracy #k------------u  #takdzialawolny...

źródło: temp_file6021099598814969719

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Gawith_Apricot w każdym razie chyba jeszcze w 2010 czuć było ten klimacik dawnych lat ( ͡º ͜ʖ͡º) choć mnie osobiście wtedy nie było dane

w sumie to trochę śmieszne, że tacy jak ten pan poniżej: uważający za tragedię to iż wtedy tyyyyle młodych w sile wieku wyjechało stąd, i nie było komu rozwijać krajowej bazy przemysłowo-obronnej, siły rezerw - nie raczy NIGDY wspomnieć jak bardzo oficjele
wygolonylibek-97 - @GawithApricot w każdym razie chyba jeszcze w 2010 czuć było ten k...

źródło: hq720

Pobierz
  • Odpowiedz
@4pietrowydrapaczchmur: I kto by się takimi dziećmi zajmował? Bo rozumiem, że chciałbyś płacić za samo urodzenie, a nie wychowywanie? Jak tak ci zależy na urodzeniach to już teraz możesz sobie wynająć surogatke na Ukrainie i będziesz miał bombelka
  • Odpowiedz
Ale to jest chrzanienie, że młodzi Polacy nie decydują się na dzieci, bo sprawa ekonomiczna.

To też. Ale trzeba mieć serio mocne klapki na oczach, żeby nie wiedzieć, że ogromnym problemem jest kryzys samotności mała ilość zawieranych trwałych związków i małżeństw. Ilość par przed 30/młodych małżeństw jest w totalnym kryzysie, dzieci bez małżeństw nie będą się rodziły i kropka.

Racją stanu jest jak najszybsze zmiany kulturowe pod tworzenie przez młodych ludzi w wieku 18-28
U.....i - Ale to jest chrzanienie, że młodzi Polacy nie decydują się na dzieci, bo sp...

źródło: e4a9136d99ca595a5727c85a091bfdf1-3229838107

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@UFO_nas_nie_zgwalci

Dokładnie. Dzieci się nie rodzą, bo coraz mniej ludzi wchodzi w związki. Hipergamia kobiet i zmiany kulturowe zrobiły swoje.

Oczywiście wysokie ceny nieruchomości też mają jakiś tam wpływ, ale nie jest to decydujący czynnik spadku demograficznego.
  • Odpowiedz
ale zrozumcie że wielu ludzi po prostu nie chce mieć dzieci i nie można z tym nic zrobić.


@DerMitteleuropaer: to prawda ale też jest sporo osób, które chcą mieć dzieci ale zamiast decydować się w wieku 25 lat na 1 dziecko to decydują się w wieku 30-35 lat dlatego, ze nie mieli wcześniej gdzie mieszkać. W 5-6 lat po studiach uzbierają na wkład własny na małe mieszkanie ale już będą
  • Odpowiedz
Patrząc na to jak wyglądały zapisy do przedszkoli publicznych w moim mieście, to niedługo te przedszkola będą chyba dopłacać do każdego bombelka aby tylko go zapisać do ich przedszkola. tldr: w każdym z 3 przedszkoli, które sprawdziłem oprowadzały mnie nauczycielki, rozmawiałem z Panią Dyrektor, ciasteczka/kawusia i już nawet pojawiły się pierwsze "benefity" w postaci "jak zapisze Pan do nas, to zorganizuję Panu dodatkowe zajęcia adaptacyjne 1 na 1 z nauczycielką, która będzie
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Klimbert: czyli wychodzi na to, że Polacy docenią dzieci dopóki gdy ich zaczyna brakować, bo jeszcze parę lat temu w niektórych przedszkolach trzeba było dawać w łapę, żeby dziecko przyjęli
  • Odpowiedz
@Klimbert: No i dobrze, może w końcu dzieci będą szanowane w szkołach. Pamiętam jak ja chodziłam do molocha gimnazjum i każdy miał w------e w uczniów. Klas w roczniku było z 10. Nauczycielki sobie chodziły na ploteczki, a nas zostawiały z szatniarką xd. Dziś to gimnazjum przerobione na podstawówkę wręcz blaga żeby ktoś tam przyszedł xd
  • Odpowiedz
A ja mam inne zdanie, kto położył dzietność. Nie ekonomia, nie nieruchomosci, nie gospodarka. Dzietność polożulo wychowywanie się dzieci w niepełnych rodzinach i wszelkie dramy z tym związane. Jeżeli rozwody sięgają 90% w niektórych populacjach a potem w tych samych populacjach obserwujemy najniższa dzietność... może to przypadek... może nie ... ale tym samym jest za późno na cokolwiek, powinnismy działać 50-60 lat temu. Dziś nic juz nie zrobimy. #demografia #
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Adas_Zgodka: no tak to na pewno musi być powód X, żaden inny. To nie tak że mamy do czynienia ze złożonym i skomplikowanym zagadnieniem. Na pewno wszystko da się sprowadzić do jednego czynnika.

Podpowiem: jest masa powodów, które się na to składają — ekonomia, nieruchomości, zmiany społeczne, styl życia, oczekiwania wobec rodziny, a nawet rzeczy, które wydają się 'pierdołami'. To nie jest jedna przyczyna, tylko skomplikowany proces.

Zamykam wątek
  • Odpowiedz
Ale to jest chrzanienie, że młodzi Polacy nie decydują się na dzieci, bo sprawa kulturowa.

To też. Ale trzeba mieć serio mocne klapki na oczach, żeby nie wiedzieć, że ogromnym problemem jest dostęp do mieszkań. Para przed 30 jest totalnie priced out jeśli chodzi o mieszkanie "pod dzieci" czyli minimum 80 metrów i blisko do pracy.

Racją stanu jest jak najszybsze dostarczenie dużej ilości państwowych mieszkań pod tani najem dla młodych par, które decydują
  • 179
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale to jest chrzanienie, że młodzi Polacy nie decydują się na dzieci, bo sprawa kulturowa.


@mickpl: oczywiście, że to sprawa kulturowa. Pokazują to chociażby badania. Zaklinanie tego nic nie da.
Klimbert - >Ale to jest chrzanienie, że młodzi Polacy nie decydują się na dzieci, bo ...

źródło: xx22

Pobierz
  • Odpowiedz
Przyjrzyj się tej tabelce to zobaczysz, że większość pozycji dotyczy właśnie zabezpieczenia materialnego.


@mickpl: nie. Większość opcji to "nie lubię dzieci", "dzieci obniżą mój komfort życia", "chce realizować swoje pasje".
  • Odpowiedz
Idziemy na katastrofę demograficzna, a w mediach cisza. Czy ktoś z rządzących ma w ogóle świadomość co nam grozi? Czy jakieś kroki są podejmowane? Ktoś coś wie?
Ja wiem ze sprawą jest skomplikowana i wymaga systemowego rozwiązania, no ale coś trzeba robić w te stronę.
W mojej ocenie trzeba totalnie zreformować rynek mieszkań, rozpocząć szeroką kampanie promująca macierzyństwo a nie robienie kariery. I zacząć w końcu pompowac kase w młodych ludzi i
  • 104
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@smk666: u mnie ostatnio w rodzinie jedna kobieta stwierdziła, że chyba jednak będą się starać o dziecko....ale zaczną za pół roku bo teraz wakacje itd więc chce się jeszcze wyszaleć. Ma 39 lat xD
  • Odpowiedz
Polskie Janusze biznesu i zagraniczne korpo wraz z politykami wyzyskują młode pokolenie, a potem zdziwienie że mało kto chce brać zobowiązanie na siebie jak taki młody żyje w wynajmowanym mieszkaniu za pensje która pozwala jedyne co to opłacić czynszojada, rachunki i żarcie.

Liczy się tylko samolubne ciągnięcie kolejnych milionów i miliardów a po nas choćby i potop.

Wiadomo można założyć firmę ale to nei ja będę narzekał na to że nie będzie pracowników do
ButtHurtAlert - Polskie Janusze biznesu i zagraniczne korpo wraz z politykami wyzysku...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@mnvt a z drugiej strony przecież był news ostatnio że rząd zezwala na wydłużenie czasu pracy u nich do jakichś chorych wartości 80h/tydzień

A potem zdziwienie że chłop i baba zarabiajacycgrosze za 15h tyrke nie mający wizji poprawy nie chcą spłodzić potomstwa xd
  • Odpowiedz
@mnvt: przeciez to jest nierealne bo dzietnosc spada na swiecie praktycznie wszedzie. Zreszta nawet u nas w miastach tego 2,1 nie bylo od lat 60 ani przed wojna. Niezmechanizowana wies zapewniala dzietnosc gdzie nawet KRUS nie bylo do konca lat 70. Jak tam z opoznieniem styl zycia miejski stal sie atrakcyjny a gromada parobkow nie byla potrzebna to od konca lat 70 postepowalo wyrownanie dzietnosci miasto-wies.
  • Odpowiedz
Prawda jest taka, że na aktywizacji zawodowej kobiet, jaka się dokonała o ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat w krótkim terminie skorzystaliśmy. Wzrosła nasza siła robocza, wzrosły dochody gospodarstw domowych, wzrosła też konsumpcja.

W długim terminie jednak stracimy, kobiety skupiają się na "karierze" w korpo w skutek czego, często albo mają raptem jedno dziecko albo nie mają ich wcale. Celowo słowo kariera zostało wzięte w cudzysłów. Karierę robi może 5% osób z korpo. Reszta
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jonasz68:

Konsekwencje są takie, że na skutek iluzji zrobienia kariery, kobiety rezygnują z założenia rodziny

Jakby super zaradni mężczyźni byli w stanie robić karierę która utrzyma jego, partnerkę oraz dzieci to można by było narzekać na te kobiety, natomiast to jest nie realne - obecnie w przypadku związków obie strony muszą pracować jeśli chcą godnie żyć.

Zarobki mężczyzn a kobiet w większości centyli (poza tym najwyższym) są bardzo zbliżone - sugerowałbym
  • Odpowiedz
Prawda jest taka, że na aktywizacji zawodowej kobiet, jaka się dokonała o ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat w krótkim terminie skorzystaliśmy. Wzrosła nasza siła robocza, wzrosły dochody gospodarstw domowych, wzrosła też konsumpcja.


@jonasz68: Problemem według mnie w Polsce jest brak elastyczności pracy właśnie dla kobiet.

Powinna być lepiej dostępna praca na 1/4, 1/2 czy 3/4 etatu w różnych godzinach, żeby kobiety mogły i pracować i miały czas na ogarnięcie dzieciaków (do przedszkola/szkoły i
  • Odpowiedz
@Pompejusz: powiem tak..chcącemu się nie dzieje krzywda, to nie kwestia pieniędzy tylko człowieka i jego bycia nieogarniętym. W tych programach jak widzę, że taki koń siedzi w domu i się opier%$la zamaiast iść do pracy to uważam, że tam nawet 5000+ by nie pomogło bo oni zwyczajnie nie przewidują przyszłości i nie zależy im na przyszłości. Wystarczy, że we dwoje mają minimalną to wychodzi 7 tysięcy netto, niech mają 2
  • Odpowiedz
To jest nieprawdziwa hipoteza rodem z XVIII wieku, że po co chłop czy robotnik ma umieć czytać i pisać


@Pompejusz: Bo to nie jest zero-jedynkowe tylko jest to kontinuum - widać po liczbie absolwentów prawa, inżynierskich czy różnych zarządzań i MBA na kiju że nie ma fizycznie tylu miejsc pracy dla tych ludzi, kapitał społeczny i kulturowy który w nich pakujemy jest nadmiarowy i potem się zastanawiają jak znaleźć cokolwiek pokrewnego
  • Odpowiedz
  • 113
@daretti877 Ja zakładam że moja wolność się kończy tam gdzie cudzą zaczyna, więc nie widzę powodu do komentowania cudzych wolnych wyborów.
  • Odpowiedz
  • 21
@WolvvloW brak taniej siły roboczej dla Pana Janusza/korporacji. Brak podatków za które można ładnie się nachapac wtykając swoich w spółki skarbu Państwa lub kradnąc VAT. Brak rynku zbytu ... Itp
  • Odpowiedz