via Android
  • 1
@Yurakamisa
@GrubyKociol ja jeszcze węchu nie odzyskałem ale spróbuję dziś się na zwift przejechać z godzinę. Ciekawy jestem jak się będzie jechać. Wczoraj zrobiłem 4km spaceru po lesie i nie było problemów. Zobaczymy dziś
  • Odpowiedz
via Android
  • 0
@Yurakamisa
@Harry_Callahan godzina treningu za mną, siła w nogach jest ale chyba objetosc płuc nie ta co wcześniej. Doszedłem do tętna 175 i zaczęło brakować oddechu. Wcześniej spokojnie 188 uderzeń i z oddychaniem problemu nie było. Zobaczymy po tygodniu treningu czy wróci wszystko do normy
  • Odpowiedz
#szczepionka #covid #heheszki
Lekarz postanowił zaszczepić Anglika, Francuza, Niemca i Polaka. Diabeł mówi do Anglika:
- Proszę tu twoja szczepionka.
- Nie chcę!
- No weź, dżentelmen by się zaszczepił.
I Anglik się zaszczepił. Diabeł zwraca się do Niemca:
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jamniki2 widzę że nie tylko ja mam ten problem xD ogólnie bardzo grono ludzi z którymi się spotykam na co dzień się pomniejszyło i czasem mnie to dołuje, np. teraz
  • Odpowiedz
@doges: ta hahahaha zamiast się hartować to te sprane mózgi wychodzą na spacer w maseczkach XD piją actimela, siedzą w domach a potem zdziwko, że bez ruchu ich dopadają różne syfy
  • Odpowiedz
@vince87: moja koleżanka ma tzw urojenia zapachowe. Wszystko jej śmierdzi. Nie może jeść normalnie i ciężko się jej funkcjonuje. Już jest to opisane jako powikłanie po covidzie. Chora była w sierpniu.
  • Odpowiedz
Mirki był taki #memy będący tak naprawde rozmowa na facebooku dotycząca szczepionki i tego że w Rosji były badania na temat #covid i że jest tam jakiś nanochip, ma go ktoś może? #heheszki
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Iliilllillilillili
Chodzi mi o to że byłem w szoku, że można względnie normalnie żyć. Oczywiście w knajpach zachowywany był reżim sanitarrny, ale w pierwszych dniach chodzenie do restauracji wydawało się być szaleństwem. To dla samobójców, bo przecież wirus to pewna śmierć. Tymczasem wiele osób pójdzie i nic im się nie stanie. Kto nie chce nie idzie. Kto woli na wynos bierze na wynos.
U nas pozamykano wszystko a i tak ludzie
  • Odpowiedz