[Wrzuciłem niedokończony]
hej mirki. pytanie zarówno do różowych, jak i niebieskich pasków - jaka byłaby wasza decyzja odnośnie ślubu z chrześcijanką/chrześcijaninem będąc ateistą?
Oczekiwalibyście od partnera porzucenia idei ślubu kościelnego na rzecz cywilnego, czy też sami czulibyście się w obowiązku przyjęcia sakramentu, ustępując połówce?
Nie jestem wierzący, ale żyję w bardzo chrześcijańskim otoczeniu, więc nie wykluczam opcji, że różowa może być chrześcijanką. Nie wien, czy byłbym w stanie udać się do kościoła
hej mirki. pytanie zarówno do różowych, jak i niebieskich pasków - jaka byłaby wasza decyzja odnośnie ślubu z chrześcijanką/chrześcijaninem będąc ateistą?
Oczekiwalibyście od partnera porzucenia idei ślubu kościelnego na rzecz cywilnego, czy też sami czulibyście się w obowiązku przyjęcia sakramentu, ustępując połówce?
Nie jestem wierzący, ale żyję w bardzo chrześcijańskim otoczeniu, więc nie wykluczam opcji, że różowa może być chrześcijanką. Nie wien, czy byłbym w stanie udać się do kościoła





























Jechałem na sylwestra ze znajomymi ze #studbaza . Było nas 4 w aucie, trasa miała 300km w obie strony. Poprosiłem ich o 30zł na paliwo, ja się nie dokładałem, czyli dostałem 90zł. I teraz tak: Auto mam w LPG. Spaliło mi gazu za 50zł. Benzyny natomiast spaliłoby za ok. 120zł, czyli tyle ile byśmy się wszyscy składali na paliwo. No i ech, teraz mam wyrzuty sumienia. Nie