Ale taksówkarze to są oszuści
Jakiś czas temu byliśmy z większą grupką w Płocku na jakimś tam zjeździe, nieważne. No i chłopakom zachciało się jeść więc myk o północy do maka. Jakoś to było daleko, bo prawie godzinę szli, ale no najedli się to najważniejsze.
Było już późno, każdy zmęczony to pomyśleli, że wezmą taksówkę.
Przyjeżdża pan złotówiarz, coś tam gada, że ciężko, będzie wojna itp. Wtedy jeden z kolegów mówi, że oni są z
Jakiś czas temu byliśmy z większą grupką w Płocku na jakimś tam zjeździe, nieważne. No i chłopakom zachciało się jeść więc myk o północy do maka. Jakoś to było daleko, bo prawie godzinę szli, ale no najedli się to najważniejsze.
Było już późno, każdy zmęczony to pomyśleli, że wezmą taksówkę.
Przyjeżdża pan złotówiarz, coś tam gada, że ciężko, będzie wojna itp. Wtedy jeden z kolegów mówi, że oni są z




































Takiego zakonczenia dnia, to sie niespodziewalem.
Wydawalem pani K., takiej sympatycznej starszej pani, list polecony.
- Postman a ja mam cos dla Ciebie - zakomunikowala z radoscia w glosie.
źródło: comment_8Y6LBayPLJJID1HgQRP8STFQeUxr9Wgt.jpg
Pobierz