byliśmy ostatnio u doradcy kredytowego i na sugestię że wolelibysmy kredyt na stałej stopnie pan uśmiechnąl się i powiedział, że nooooo on to tam do niczego nie namawia, ale jego koledzy ekonomiści i analitycy to biorą na zmiennej, bo muwio, że jeszcze może do jesieni trochę urośnie stopa tak do jakichś 6% a potem będzie spadać i będziesz pan płacił większe raty
ja łagodnie uśmiechnięty spytałem się po czym wnoszą, że tak
ja łagodnie uśmiechnięty spytałem się po czym wnoszą, że tak





















No średnio to wyszło, bo bęben zachowywał się jak szalony i "ósemkował", a pralka dalej nie była tak cicha jak od nowości.
Przyjechał znowu serwis i mówią, że panie tak ma być i co Pan chcesz od tej pralki. Nie powiem, zezloscilem się, ale w momencie kiedy technicy grzebali w pralce