mircy, trzymajcie mnie, bo komuś krzywdę zrobię

tl;dr


jak można tak szlachtować zajęcia z chemii w szkole? moja licealistka z korków ma zajęcia z wyjątkową przykrą nauczycielką, która to jeszcze potrafi być złośliwa. A metody nauczania czy sprawdzania wiedzy są okropne. Dostałem zdjęcia ze sprawdzianu z chemii i co widzę?
- pamięciówa ostro, każdy drobny, najdrobniejszy fakt się liczy (każdy drobny szczegół trzeba znać z pamięci, nawet to, jaki bilans energetyczny ma
@Quantistico: no dokładnie - mało czasu, pierdoły na pamięć, dorzucę jeszcze brak korelacji z innymi przedmiotami generuje tylko puste fakty zawieszone w próżni takiego młodego człowieka
a doświadczenia właśnie można zrobić w mniejszej skali i każdy indywidualnie też mógłby robić
ale właśnie czas - mało czasu i ogrom nieżyciowego materiału

swoją drogą, zobacz jaką niechęć wywołała poprzednia zmiana wprowadzająca praktyczną chemię, bez wzorów (a przynajmniej większości) i proste tematy codziennego życia