konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 515
Dziś miałem wywiad telefoniczny z doktorem na temat mojego zabiegu #wazektomia standard pytania czy na pewno tego chce czy nie będę żałował, jaką mam sytuację rodzinną i materialną itp. wszystko bardzo kulturalnie i miło, pan doktor z głosu wydawał się miłą osobą. Pytał o moją historię schorzeń, powiedziałem szczegóły i tyle, poinformował jak się przygotować do zabiegu i zaprosił na wyznaczony termin.

Plusujących zawołam zdam relacje z sobotniego zabiegu.

#
  • 69
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@defoxe: > ale trzeba mieć pozwolenia... ¯_(ツ)_/¯

niekoniecznie

Jeśli natomiast sąsiad postawiłby maszt antenowy w taki sposób, aby był on połączony z budynkiem (na przykład na dachu), to mógłby to uczynić zgodnie z wymogami prawa i wystarczyło, aby w tym celu złożył u miejscowego starosty zgłoszenie (dotyczy to konstrukcji o wysokości powyżej 3 metrów; przy niższych masztach zgłoszenie nie jest wymagane).


Przy czym montaż masztu powyżej 10 m na dachu
  • Odpowiedz
@KarolakSensei: Przecież on mówi tylko o ludziach, którzy zdecydowaliby się na sterylizację wzamian za hipotetyczny "zasiłek", tak jak teraz robią gówniaka, bo w zamian dostaną parę stówek miesięcznie. Jeśli ktoś taki decyduje się na taki krok, to raczej lepiej, żeby się nie rozmnażał, a cała zabawa jest dobrowolna.
  • Odpowiedz
Dlaczego cierpienie jest argumentem przeciwko płodzeniu dzieci, ale już szczęście nie może być argumentem za? Serio, nie ogarniam tego rozumowania
#antynatalizm
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@diablol: Bo jak nie żyjesz to nie masz potrzeby szczęścia, bo ciebie nie ma na świecie. Więc to nie jest nic negatywnego. Za to potencjalna możliwość cierpienia jest czymś niefajnym, bo przecież potem nie zabijesz tej osoby, gdy jednak życie jej nie wyjdzie
  • Odpowiedz
@mararr: czemu wy sobie zawsze musicie wmawiać, że życie jest spoko bez względu na wszystko i ludzie żyjący w jakimś totalnym szambie na pewno też są szczęśliwi xD
różowe okulary, zatkane uszy i krzyczenie LALALA
  • Odpowiedz
Gdy będziesz myśleć, że Twoje życie jest zbyt ciężkie...


Klasyczny opis w takiej sytuacji,no tak bo będę budować swoje szczęściu na nieszczęściu innych

I te komentarze tam że ich dzieci nie doceniają tego co mają,no ciekawe kto ich tak wychował ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
#antynatalizm #cioran

"Jedyna rzecz, przez którą sobie pochlebiam, to zrozumienie bardzo wcześnie, jeszcze przed ukończeniem dwudziestego roku życia, że nie powinno się płodzić. Mój wstręt do małżeństwa, rodziny i wszystkich konwencji społecznych ma swoje źródło właśnie w tym. Zbrodnią jest przeniesienie swej ułomności na potomstwo, w ten sposób zmuszenie go do doświadczenia tych samych rzeczy, których doświadczamy my, przejścia drogi krzyżowej mogącej być jeszcze gorszą niż nasza. Na
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 25
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@outsidre: jak widać, nie będzie łatwo usunąć z głów te propagandowe pisowskie brednie. Zwłaszcza, że za nimi stoi lenistwo intelektualne, które nie pozwala lemingom myśleć samodzielnie i samemu docierać do informacji i wyciągać własne wnioski.

Wywalisz takiemu ze łba jedną propagandę, a on weźmie inną, równie prymitywną.
  • Odpowiedz
@outsidre:

cieszę się, że Rafolalo Czas-Kózki nie wygrał bo byłaby to masakra dla kraju


Nie wiem jak prezydent solo miałby zmasakrować kraj, wiem za to, że długopis będzie dalej wszystko podpisywać jak leci. ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@NieOgarniamWykopuBomNormik Wtedy po prostu bym umarła. Dopóki nie mam kogoś kto jest ode mnie w pełni zależny, moja śmierć jest mi obojętna. Może nawet by mnie ucieszyła przez chwilę :)
Znając życie, w takiej sytuacji moją ostatnią myślą byłoby czy moi bliscy są bezpieczni
  • Odpowiedz
@r5678 Nie czuję jakiejś szczególnej radości z życia. Od czasu bardzo wczesnych lat szkolnych zmagam się z depresją (zdiagnozowana przez lekarza została jak byłam w gimnazjum, czyli jakieś 13 lat temu). Chciałabym umrzeć, ale nie zrobię tego moim bliskim. Taka niezamierzona śmierć mogłaby być dla mnie miłą niespodzianką od losu.
Póki co mam nadzieję, że mi choroba minie albo znalezione zostanie skuteczne lekarstwo. Biorę leki, jestem pod opieką psychologa i psychiatry
  • Odpowiedz