cierpienie to nie jest coś co powinnismy unikać i jest normalną składową życia która pozwala nam się rozwijać


@ImInLoveWithTheCoco: jak będziesz jechał rowerem bez trzymania kierownicy, i spadniesz z tego rowera łamiąc rękę i nogę, to owszem masz nauczkę, cierpisz ze swojej winy, tutaj jeszcze jest do obronienia

ale powiedz mi jaką nauczkę ma dziecko z chorobą wrodzoną, zespół downa, brak kończyn, ślepota, itd. lista nie ma końca, wytłumacz mi jaką
@efilista: Przydałby się jeszcze drugi wykres pokazujący, że większość z nich będzie zapieprzała w robocie przez pół życia. Gdzie po pracy będą mieć siłę tylko na tani konsumpcjonizm - Netflix i piwerko. Do tego cała lista pomniejszych wypadków, nałogów, konfliktów z ludźmi, rozstań, zaburzeń psychicznych i reszty dram życiowych i powoli wyklaruje się wspaniały obraz życia na Ziemi.
#antynatalizm

Ustalmy coś, minimalizacja cierpienia to nie pozbycie się cierpienia. Tak jak maksymalizacja zysków to nie zdobycie fortuny. Panuje jakiś chory pogląd, że jeśli staramy się zminimalizować cierpienie to już z automatu jesteśmy dobrzy i cierpienie którego sami jesteśmy inicjatorami jest automatycznie uzasadnione. Doprowadzamy do sytuacji które są moralnie wątpliwe po czym staramy się naprawić "zepsuty świat" zapominając o własnym wkładzie w ten chaos. Skończmy się oszukiwać i bawić w świat rozwiązań
@Troester:

nie ma zła ani dobra


Spoko ale jednak jak ktoś ci obije mordę to subiektywnie możesz stwierdzić, że cierpienie jest złe. Nasz ból pozostaje rzeczywisty. Na tym opiera się antynatalizm, nie obarczamy kogoś bezmyślnie ciężarem cierpienia i świadomością śmierci. Nie bawimy się tak jak reszta ludzi w świat rozwiązań prowizorycznych, ludzkiego cierpienia nie da się wyeliminować dopóki będą istnieć ludzkie istoty. Nieistnienie nie krzywdzi nikogo, dlatego darujmy sobie płodzenie kolejnych
@Troester:

cherry picking - wszystkie korzyści płynące z życia


Antynatalizm nie neguje korzyści płynących z życia. Neguje sens zabawy ludzkim życiem, granie w ruletkę z żywą istotą. Antynatalizm nie neguje wartości życia tylko wartość narodzin. Jest też ideą szalenie szlachetną bo o ile przeciętny natalista może jedynie minimalizować ilość cierpienia na świecie i bawić się w świat rozwiązań prowizorycznych o tyle antynatalista może ten problem realnie rozwiązać.
Pokażcie mi błąd w moim rozumowaniu:

Jeżeli para rodziców chce mieć dziecko to mają oni zasrany obowiązek spełniać wszystkie jego zachcianki w miare możliwości i akceptować i wspierać każdy jego wybór życiowy czy problem, bez względu na to jak bardzo im się to nie będzie podobać.

Nie ma żadnego logicznego powodu ani profitu w zrobieniu sobie dziecka, więc dziecko takie jest właściwie tylko zabawką rodziców bo żyje tylko poprzez zachcianke rodziców, albo
Natura nie wie nic o tym, co słuszne i niesłuszne, dobre i złe, o przyjemności i bólu; ona po prostu funkcjonuje. Tworzy piękną kobietę i umieszcza nowotwór w jej policzku. Tworzy piękny umysł i wyposaża go w zdeformowane ciało. I tworzy piękne ciało, z którego pożytku nie ma żadnego. Może zniszczyć najpiękniejsze życie, kiedy to zaledwie się rozpoczęło. Jest w stanie rozproszyć po całym świecie gruźlicze zarazki. Wydaje się działać bez żadnej
Całe życie to podświadoma próba zaprzeczenia tej właśnie brutalnej prawdzie, że Natura nie zna żadnych wartości ani nie ma żadnego celu. Puśćmy się więc wraz z resztą tłumu w to dzikie tango: pracujmy, róbmy kariery, pijmy, bawmy się, ruchajmy, podróżujmy, miejmy hobby, przyjaciół, ładne mieszkania, samochody i ubrania. Jeździjmy na wakacje, śpijmy i jedzmy. Uprawiajmy sporty.

Tylko nie róbmy już nowych ludzi żeby też musieli się miotać bez sensu w tym tańcu.
Na TVN 24 BiŚ już dyskusja o bykowym. Czyli gotowanie żaby, najpierw wypuszczamy kretyna, żeby powiedział co i jak, i sondujemy, potem powoli media podejmują temat, nagle z opinii pajaca sprawa staje się postulatem rządu, trochę propagandy o wstawaniu z kolan i solidarności, szybkie przepychanie, Długopis podpisuje i cyk podateczek xD


#neuropa #polityka #4konserwy no i trochę #antynatalizm
miał być komentarz do wpisu wyżej na tagu ale się rozpisałem i wyszła hehe praca dyplomowa ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#antynatalizm

tl;dr wasze dzieci nie będą mieć pracy za 30 lat bo będzie nas za dużo... z waszej winy (natalistów)

wczoraj kłóciłem się, że wcale nie potrzebujemy dodatkowych ludzi, i najpierw należy zapewnić godny byt tym co już żyją, bo jak narazie życie to koszmar i wyzysk dla
#antynatalizm

Nic nie gwarantuje tego, że człowiek będzie „szczęśliwy”, również wszelkie wysiłki rodziców mające na celu zapewnienie mu szczęścia mogą zdać się na nic. Jeżeli natomiast człowiek nigdy nie zaistnieje, nigdy nie zaistnieje też ten problem; pojawia się on dlatego, ponieważ rodzice, choć można tego uniknąć, tworzą sobie potomka dla swojej przyjemności. Biorąc zaś wszystko pod uwagę, rozsądny i odpowiedzialny potencjalny stwórca człowieka, powinien zatrzymać się właśnie na etapie bycia stwórcą człowieka
#antynatalizm #wiara #religia #ateizm

Szkoda, że kościół rozniósł w pył wszystkie odłamy heretyckie z wczesnych czasów chrześcijaństwa. Z marcjonitami przybiłbym piątkę a może nawet się przyłączył. Wierzyli, że bóg starotestamentowy Jahwe stwórca świata był złym demiurgiem a prawdziwy bóg obcy temu światu zbawiał czysto altruistycznie tych którzy podążyli drogą Jezusa ze świata demiurga (bóg tutaj jawi się jako postać współodczuwająca, empatyczna no i jest wolny od tych wszystkich okropności starotestamentowych). Marcjon (założyciel
@Werdandi: ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Szkoda, że kościół rozniósł w pył wszystkie odłamy heretyckie z wczesnych czasów chrześcijaństwa.

Jak nie oni to są inni, może ktoś będzie ci pasować. Podobne wyniki są przy gnostycyzmie bądź lucyferianizmie(nie mylić satanizmem!) ew hermetyzm.
http://www.pistis.pl/gnoza-gnostycyzm

Ciekawostką jest że można na internecie znaleźć fotki JP II z prezentem od jezuitów, książkach o tarocie i chrześcijańskim hermetyzmie.
Pobierz
źródło: comment_2AI16etGfaeQOT6da1qyeKGS6kLphtew.jpg
#antynatalizm #weltschmerz #pesymizm

Tłumaczyłem post użytkownika reddita na potrzebę pewnego komentarza ale stwierdziłem, że podzielę się szerzej. Fajnie ujmuje rzeczywistość w której się znaleźliśmy.

Wyobraź sobie, że istniała pewna osoba którą podziwiało wielu ludzi. Ta osoba była miła do wszystkich których spotykała, pomagała starszym paniom przechodzić przez ulicę i pracowała w wolontariacie w wielu organizacjach. Generalnie bardzo miła i dobra osoba, no anioł nie człowiek. Z jednym wyjątkiem. W sekrecie trzymała kogoś