Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak ktoś nie potrafi tego oddzielić


@daro1: ja zupełnie nie potrafię, bo jestem kompletnie nieefektywny, bo nienawidzę tej pracy i się do niej nie nadaję, a robię to tylko dlatego, że mojej matki kompletnie nie obchodziło do czego się nadaję a do czego nie, bo cały świat ma tak się kręcić jak ona o tym zadecyduje.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: a wystarczyło wkręcić się w kibicowanie lokalnej drużynie piłki nożnej. Założę się że wiekszość ziomków właśnie o tym gadała. Osobiście nigdy niczemu nie kibicowałem więc miałem zero tematów do rozmów.
  • Odpowiedz
@dondonu: Te sygnety mogą zdradzać że glow up do końca nie przeszedł pomyślnie. Może mimo wszystko chodzisz z miną mruka nie bije od Ciebie pozytywna energia tylko wręcz przeciwnie. Nikt nie będzie uważał Cię za chada jak będziesz chodził z w-------ą miną. Z resztą nie kumam jak w dzisiejszych czasach jest tyle przegrywów jak ostatnio poszedłem z ziomkiem kontrolnie w miasto dosłownie na chwile wypić ze 2 baniaki i po
  • Odpowiedz
@DiegoGonzales:
Dlaczego bzdury? Teraz 12 latek z neta może dowiedzieć się że piątka z przyrki mu nic nie da, za to powinien szlifować np matme i będzie polibudziażem inżynierem 10k a nie posłusznym gamoniem na produkcji za minimalną na umowie plus kilka stów pod stołem. Do tego masa informacji na temat relacji międzyludzkich, związków. gdyby nie net to byłbym bluepillowym "przystojnym kawalerem" który nie wie o co chodzi.
W obecnych
  • Odpowiedz
@Mezomorfix: no bzdury, w moim pokoleniu 26 lvl wszyscy wiedzieli że przedmioty takie jak polski czy historia nic nie dadzą, a połowa poszła do takich klas w liceum, ponadto internet to masa bzdur, dzisiejsze dzieciaki nie chcą się uczyć matematyki i iść na inżynierkę tylko być youtuberami albo influencerami xD, badania jasno to pokazują, w czasach przed internetem było zresztą doradztwo zawodowe w szkołach, a rodzice i inni dorośli wiedzieli
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Imo większy przegryw to koleś około 40, dzieciaty z jędzą zamiast żony, który wie, że rozwód r------e jego majątek na alimenty dla starej, na dzieci. Zazdrości wtedy takim 25+ singlom, którzy nie mają takiego garba na plecach
  • Odpowiedz
@Ksut_Melodi: ale stan faktyczny jest taki że to ten rozwodnik jest bardziej w czarnej dupie a te wspomnienia z tą Karyną z którą się rozwodzi i sępi alimenty są teraz jego przekleństwem. Zazdrościć to można jedynie kolesiom którzy poznali swoje szare myszki w lo czy na studiach i sobie tak żyją razem.
  • Odpowiedz
@Bananek2: tak, bo czas za szybko leci i boję się, że ledwo się obejrzę, a już będę podupadającą na zdrowiu babcią.
Najstraszniejsza w tym wszystkim według mnie jest jest świadomość umierania, w momencie gdy jesteś jeszcze w pełni świadomy psychicznie, ale ciało jest twoich więzieniem. Ostatnio miałam takie przemyślenia, jak jedna osoba z mojej rodziny umarła i przez długi czas wypierała myśl o tym, że umiera, ale gdy już sobie
  • Odpowiedz
@aczutuse: W szkole powinni uczyć, że nie każdy może wszystko
zamiast tego sprzedają bajki o ludziach którzy odnieśli sukces w nawiasie mówiąc, że dzięki własnej ciężkiej pracy XD
już nie dopowiadają, że ludzie którzy odnieśli sukces to nie urodzili się w patologicznej rodzinie która przekazała ci jedną jedyną wartość - jesteś gównem i nic nie umiesz
nie wspominają, że ludzie sukcesu osiągnęli często ten sukces przez przypadek, spotykając na swojej
  • Odpowiedz