Stoję 3 samochody od przejścia dla pieszych i nagle na przejściu Smart potrącił kobietę na rowerze.
Długo się nie zastanawiając zjeżdżam na pobocze, awaryjne, i biegnę sprawdzić co się stało.
Na ulicy pełno aut, pełno ludzi, ale nikt poza mną, kierowcą, i jedną dziewczyną nie zainteresował się sytuacją.
Kierowca nie wie co ma robić, chce przestawiać auto, kobieta chce wstawać.
Cóż,



























Chciałbyś żeby izba wytrzeźwień była traktowana jako kara?
Zatrzymanie to czynność procesowa i nie można sobie zatrzymać każdego za to że ktoś kogoś uderzył.
Interwencja odnotowana więc ratownik pójdzie na obdukcję, złoży zawiadomienie i sprawa i tak ruszy.
Nie traktujcie izby lub dołka jako kary bo nimi nie są.
Ratownik medyczny jest prawnie chroniony. Przysługuje mu ochrona jak dla funkcjonariuszy publicznych. Stąd moje porównanie do policjanta.