Varsovia via Resovia


Czyli 552km, bo moje dzieciaczki chciały poprawić sobie życiówki na 500+km, więc zabrałem ich do Warszawy. Przez Rzeszów. Średnia wyszła prawie 30km/h, więc nawet nieźle. Z Wykopków udział wzięli @Cymerek @Mortal84 @edicsson @wspodnicynamtb @bynon @pe__pe @MordimerMadderdin @DerMirker, a także na niepełnym wymiarze km @regyam @ToroToro @banan77 @arczi @Wilier. Było też kilku "niewykopków".

Pobudka 4:30, śniadanko
metaxy - > Varsovia via Resovia

Czyli 552km, bo moje dzieciaczki chciały poprawić ...

źródło: comment_xPnaLgeVmsG52anxkk5y1ZVkoltrwbra.jpg

Pobierz
  • 67
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

552 km w 24 godziny. Matko.


@Noxgate przy odrobinie chęci i wprawy bez zarzynania się robi się 600km w 24h nawet solo. W grupie, szczególnie ci co jadą z tyłu, jest sporo łatwiej.

Gdy ja zrobię 60 to już ledwo żyję xD


@Noxgate: nawet nie wiesz jak łatwo poprawić swoją formę. @edicsson w tym roku bodaj w marcu jechała ze mną 200km i chciała p--------ć rowerem i nigdy
  • Odpowiedz
bo to za mocno wieje albo za gorąco i ciągle kończy się na 50-60, a na początku września mam zamiar 150 przejechać i trochę się cykam że nie spełnie planu ;(


@Norciu: pocieszę Cię, że sam sobie piszesz scenariusz "porażki" (w dużej przenośni) i zarówno rozwiązanie tegoż problemu. 90% to głowa. No i jazda w grupie też pomaga. Solo ten dystans zrobiłoby pewnie 3-4 osoby. Bo po 300km nawet przy
  • Odpowiedz
Uff i życiówka pękła 233 km przejechane na szosa. Nie wiem jak to jest ale zawsze idąc po rekord na 160 km łapę kapcia, ale tym razem się przygotowałem ( ͡ ͜ʖ ͡) (Tak myślałem), niestety gume zapasowa zabrałem do 2.0 opony, a w szosie wiemy jakie są balony zatem wyobrażacie sobie moja mine zdziwienia (ʘʘ) (niestety tak sie konczy ciągłe przekładanie zapasowki
F.....8 - Uff i życiówka pękła 233 km przejechane na szosa. Nie wiem jak to jest ale ...

źródło: comment_eD9wSlMVastkGviVzCYHqwCl0egsKNC1.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@PortalZeSmiesznymiObrazkami praktycznie nie używam tylko sporadycznie, gdzie staram się mieć oko na szose bo ona mogłaby nie pomoc, a 10 - cio kilowych łańcuchów nie mam zamiaru wozić :)

@89neo zakładałem co 50 - 60 km przerwa ale jak czułem się dobrze to jechałem i jadłem po drodze. Na 100 km jak mnie złapał deszcz to się zatrzymałem na 20 minut potem to już do 160 km, zmiana dętki złapanie
  • Odpowiedz
174733 + 605 + 24 = 175402

Urlop należy zacząć z przytupem, zatem na zaproszenie Rowerowego Krakowa zabieram się z chłopakami i dziewczynami do Stolicy. Przez Rzeszów... Jadąc na rowerze z samego Jaworzna. Po drodze sporo przygód i wrażeń które pozostawiam wspomnieniom swoim i współtowarzyszy tej jakże epickiej pedalady.

A w skrócie:
Start z Jaworzna, będąc dość tęgo przeziębionym, na rowerze o 3:16 rano w sobotę (pobudka równo o 2:00)
MordimerMadderdin - 174733 + 605 + 24 = 175402

Urlop należy zacząć z przytupem, za...

źródło: comment_qlKxuVBpMbBeUEXpZekNvHqBX6bF7v7w.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 88
Ale żem se wycieczkę krajoznawczą zafundował ( ͡ ͜ʖ ͡) I cykło pierwsze #200km #chwalesie, docelowo miało być 150 ale dobrą nogę dziś miałem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Na Słowacji poza drogą krajową praktycznie zero ruchu ruchu, polecam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

172479 + 200 = 172679

#rowerowyrownik trochę #kolarstwo
Kozzi - Ale żem se wycieczkę krajoznawczą zafundował (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) I cykło pierwsze #2...

źródło: comment_VqqU6qDSRI7SO6Dv3SYpO00bDFaZ6c8t.jpg

Pobierz
  • 32
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Docieram po kilkunastu km do drogi krajowej nr 10


@Zelazko_MPM: chłopie, pytaj następnym razem! ja tam się boję samochodem jeździć, tożto droga śmierci jest ( ͡° ʖ̯ ͡°) Trzeba było śmignąć przez Fordon, czyli 80-tką, ruch może trochę większy jak na DK91, ale cały czas szerokie pobocze, sporo wiosek i ograniczeń, więc samochody tak nie cisną.

A poza tym to gratki! :)
  • Odpowiedz
  • 1
Wszystko jest realne, braki w formie można zrekompensować silnym charakterem ;) w tym roku robiłem głównie 20-40km i może 3x100km, łącznie mam najechane 2700km od stycznia.
  • Odpowiedz
156 721 + 104 + 139 + 43 + 211 + 16 = 157 234
Drugi tydzień wakacji.
104 - oneway z Raszówki (pod Lubinem) opłotkami do Wrocławia. Dużo dziursk, dużo bruku, ale za to wiatr w plecy, więc finalnie nie tak źle. Przy okazji wizyta w maku i wymiana łańcucha u @krzysiekdw.
139 - chciałem odwiedzić Góry Stołowe, lecz pogoda skutecznie pokrzyżowała mi plany. Wysiadam w Ławicy i turlam
Dewastators - 156 721 + 104 + 139 + 43 + 211 + 16 = 157 234
Drugi tydzień wakacji.
...

źródło: comment_eIVe1TvL6gela76dYlv8J12F8diZqp2Z.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzisiejsza wycieczka w regiony gdzie mnie jeszcze nie było w Świętokrzyskiem. Bardzo przyjemnie się jechało. Jechanie 30 km wałem przeciw powodziowym było już pod koniec mega męczące. Ciągle płasko i przed siebie - nigdy nie sądziłem że taka monotonna droga może tak wpłynąć na nastrój człowieka.

Podczas jazdy pojawił się problem z tylnym kołem - ciągle łapało luzy. Raz dokręcałem pożyczonym kluczem typu żabka ze sklepu motoryzacyjnego [ bardzo dziękuję Panu który
Baczy - Dzisiejsza wycieczka w regiony gdzie mnie jeszcze nie było w Świętokrzyskiem....

źródło: comment_1TY9OkRh0JuwdVdq60ylGjng2DOw65xS.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Baczy: Dobre macie te wały u siebie? Ostatnio próbowałem pojechać wałem wiślanym koło Torunia i po 15km wymiękłem - zarośnięte po pas mimo suszy, a nawierzchnia taka, że bez amortyzatora trzeba liczyć zęby po przejażdżce żeby się upewnić, że wszystkie są na miejscu :(
  • Odpowiedz
@metaxy: Raczej wolałem uniknąć więcej niespodzianek związanych za żwirowymi ścieżkami.
@Kicha12345: zawsze zabieram batony energetyczne, bo nie smakują aż tak złe, a dobrze spełniają swoją rolę. W czasie tej wycieczki wpadły dwie czy trzy puszki coli i „obiad” w postaci mini pizzerek. W taki upał bardziej chce pic niż jeść, ale jednak chociaż te batony trzeba w siebie wpychać
  • Odpowiedz
136844 + 26 + 207 = 137 077
207 - Łupem #rowerowywroclaw padło kolejne wojewódzkie miasto, jakim jest Zielona Góra. Na starcie pojawiają się @cherrycoke2l, @a-one oraz ja. Do Wołowa jedziemy dynamicznie, pracując na tych kilku pagórkach, które pojawiły się na trasie. Za Wołowem zostawiamy @a-one, który jedzie buszować w lesie, a my zmierzamy w okolice Rudnej. Pojawia się niekorzystny wmordewind, mimo to dzielnie jedziemy
Dewastators - 136844 + 26 + 207 = 137 077
207 - Łupem #rowerowywroclaw padło kolejne...

źródło: comment_RCx7YqLmmhV3XOONQsLhuMXgH35eysWP.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

119884 + 400 = 120284

w niedzielę @metaxy wybierał się na mecz Polska - Izrael (swoją drogę pierwszy raz pojawił się na meczu reprezentacji i od razu widać poprawę w grze naszych Orłów - trzeba zrobić zrzutkę na bilet dla niego na mecz ze Słowenia ;) więc postanowiłem mu potowarzyszyć. Opcji dołączenia było wiele - w końcu jakby nie patrzeć z Łodzi nie jest tak daleko do Warszawy - ale skończyło
radoslaw-szalkowski - 119884 + 400 = 120284

w niedzielę @metaxy wybierał się na me...

źródło: comment_G7arIFhDuli767MD3jStpDB7OC6VxNET.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

117755 + 201 = 117956
Pierwsza dwusetka w życiu :D
To było wczoraj - wszystko już trochę bolało i myślałam, że dziś nie wstanę, ale od dziwo jest OK :)
Lubię dłuższe dystanse.

#rowerowyrownik #200km #szosa #rower
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lipwig: Thx!
Nie ukrywam, że udało mi się to zrobić, bo nie jechałam sama. Obecnie rekord solo to 100km - trzeba będzie nad tym popracować :)
I o ile z jazdą solo nie mam problemu, o tyle ciężko z przystankami, a raczej z zabezpieczeniem rowru :/ Na samych batonikach długo się nie pojedzie, przydałby się w międzyczasie odpoczynek, ciepły posiłek jakiś. Pozostaje chyba tylko jeździć z łańcuchem, a on ciężki!
  • Odpowiedz