Wpadło pierwsze #300km.
TLDR
Pobudka w sobotę ok 1.00 po 4 godzinach snu (jakoś wcześniej nie mogłem się zebrać do spania). Powiem Wam, że noc to nie jest moja ulubiona pora na jazdę rowerem. Zwłaszcza przez lasy itp., a tych na początku było sporo. Każdy szmer w krzakach wywoływał u mnie szybsze bicie serca. Wyobraźnio - weź























Pojechałem sobie na obiadek do babci :)
#rowerowyrownik #100km #200km #300km (6)
źródło: comment_upPtntOZGVrr0RsEPOwQ0sYggHp63nm9.jpg
Pobierzźródło: comment_YCerkQyzIn9x1dPIEY3iXgzEbKq9HKvo.jpg
Pobierz