Hans Frank. Kradł wszystko, co tylko wpadło mu w ręce

Gubernator Hans Frank i jego żona rabowali polskie dzieła sztuki na potęgę. Kiedy Frank wybierał na swoją siedzibę Wawel, wysłał sekretarza do arcybiskupa Sapiehy z nakazem oddania kluczy. Sięgając do szuflady, Sapieha rzekł z przekąsem - Tylko nie zapomnijcie mi ich oddać, kiedy będziecie wyjeżdżać
z- 87
- #
- #
- #
- #
- #
- #


















