@jmuhha: to jest właśnie ten szczyt dobrobytu p0lski - jedna średniej wielkości szafa na całe mieszkanie - brak miejsca na biurko w dobie powszechnej pracy hybrydowej/zdalnej (a jak 2 osoby tak pracują, to już katastrofa) - brak, albo absolutne minimum na jakąś szafe na ksiazki / inne duperele - brak miejsca, żeby wywiesić pranie - w łazience brak miejsca na
Na zdjęciu widać marynarza zdejmującego kajdany z wyzwolonego niewolnika. Fotografia pochodzi z kolekcji przekazanej przez Samuela Chidwicka do Royal Naval Museum. Jego ojciec, marynarz Joseph Chidwick, służył na okręcie HMS Sphinx.
W 1907 roku statek patrolował wybrzeże Omanu. Podczas rejsu uratowano sześciu afrykańskich niewolników, którzy uciekli z handlarzy w kanoe. Jeden z nich miał na sobie kajdany od trzech lat.
Joseph Chidwick zrobił zdjęcia, gdy był na wachcie. Pewnej nocy zauważył żaglowiec z przykutymi
Siemka mireczki, sprawa jest. Dzieciaki z Juventus Academy z Piekar Śląskich rocznik 2015 (U-10) marzą o tym żeby jechać na MŚ akademii Juventusu do Turynu i potrzebują w spełnieniu tego marzenia naszej pomocy. Ja wsparłem tę inicjatywę niewielką kwotą i bardzo was proszę o to samo, lub w
Za gówniarza dawałam korki z angielskiego, żeby sobie dorobić. Trzy lata temu znajoma znajomej szukała pilnie kogoś dla córki, bo poszła do liceum i nie dawała sobie rady z rozszerzonym angielskim. Nie chciałam wracać do tego, ale też nie chciałam zostawiać ludzi z problemem, więc się zgodziłam. Młoda z samych jedynek zaczęła stopniowo dostawać coraz lepsze oceny. W tym roku (na koniec 3 liceum) dostała szóstkę (。◕‿‿◕
12 listopada 1976 roku wydawał się dniem jak każdy inny. Wypadek samochodowy i pozornie błaha diagnoza: uraz prawego kolana. Nic poważnego — tak się wtedy wydawało. A jednak, w kolejnych miesiącach ból nie tylko nie ustępował, ale stawał się coraz silniejszy. W końcu nadeszła brutalna, bezlitosna prawda: kostniakomięsak — złośliwy nowotwór kości, który potrafi zaatakować nagle, odbierając życie młodym, pełnym energii ludziom.
@pogop: ten tekst jest nieco niespójny. Te 24 miliony dolarów było marzeniem Terry’ego, by zebrać po jednym dolarze od każdego obywatela Kanady. Sam Fox zebrał 1,7 miliona, dopiero po zakończeniu biegu telewizja, celebryci i sportowcy, oraz różne organizacje, również rządowe zaczęły interesować się tematem, i do zimy 1980 roku zebrano 23 miliony. Cel został osiągnięty. Niczemu nie umniejszam oczywiście, gość dosłownie wybiegał wielu ludziom nadzieję na lepsze jutro.
@pogop: za dzieciaka pamiętam, że ambasada Kanady organizowała taki bieg charytatywny we Warszawie "bieg Terrego Foxa", taki mały festyn. Stąd znałem tę historię. Ciekawe czy była to jakaś inspiracja dla autora scenariusza Foresta Gumpa.
Losowo przytrafił mi się na githubie fajny skrypt. Pokazuje on prawdziwą cenę wynajmu mieszkania (cena z ogłoszenia+czynsz), bez konieczności wchodzenia w ogłoszenie. Zdecydowanie przyspiesza cały proces, więc może komuś się przyda. https://github.com/makindotcc/PrawdziwaCenaOlxPL
Pochodzenie kawy Wbrew powszechnemu przekonaniu kawa nie pochodzi z Brazylii. Jej korzenie sięgają Etiopii, a nazwa „kawa” prawdopodobnie wywodzi się od regionu Kaffa, znanego z uprawy kawowca. Owoce kawowca były znane mieszkańcom tych terenów już około 1000 lat temu. Istnieją przekazy, że spożywano je w formie energetycznych kulek, mieszając z tłuszczem (np. masłem) i przyprawami, choć nie są to informacje w pełni potwierdzone historycznie.
Kawa od ludzi majętnych przeszła nareszcie do całego pospólstwa, podniosły się po miastach kafenhauzy; szewcy, krawcy, przekupnie, przekupki, tragarze i najostatniejszy motłoch udał się do kawy. Nie była już wtenczas droga: za sześć groszy miedzianych dostał filiżanki kawy z mlekiem i cukrem, lecz też taka była i kawa: łut kawy dla zapachu, cztery luty pszenicy palonej, trocha faryny cukrowej, łyżka mleka roztworzonego wodą-smakowało to jednak prostactwu, nie znającemu smaku czystej kawy, dobrze
Tak się składa, że byłem w Etiopii i widziałem jak się tam kawę przygotowuje. Zupełnie inaczej niż u nas. Po pierwsze i chyba najważniejsze – kawę w etiopskim sklepie, kupuje się surową, czyli niepaloną. Jeśli ktoś chce Wam w EU sprzedać kawę "po etiopsku" to już wiecie co to jest ;-)
Etiopczycy sami sobie w domciu palą taką surową kawę na patelce, z dodatkami jakie tylko chcą – wanilia, czekolada, cukier, jakieś
@yosemitesam z tego co pamiętam to była nawet w ZSRR komedia romantyczna gdzie zakochali się w sobie kolchoźnicy z dwu różnych kołchozów i hihi, przecież nie mogą być razem. W finałowym happyendzie kołchozy zostają połączone
@jackgadzinowski: ogolnie to yebac to ile zapijoczona malpa z podgarda czy ulany knur wyciagaja z to upokarzanie siebie i tak ich zycie to jedna wielka nuda tylko do posmiania w wolnej chwili😅
Przeraża to, że kanały okołopolityczne (geopolityka, długie wywiady itp) są tak dobrze opłacane.Tym samym różne siły ostro kasę pompują, by wpajać ludziom co mają myśleć...
Dziś kolejny temat, o który zostałem poproszony: CTA, czyli wezwanie do działania. Artykuł tym razem bardzo "skoncentrowany", a więc krótszy.
Za to na moim blogu przeplatany dużą ilością przykładów krok po kroku.
Masz fajną stronę www. Nowoczesną, rozbudowaną, przemyślaną. Trafia na nią sporo użytkowników. A jednak zapytań i sprzedaży brak. Może po prostu nie podpowiedziałeś im co powinni zrobić? Po fachowemu: nie wezwałeś do działania. W tym artykule opowiem Ci jak zrobić to
źródło: pani IGA dla ciebie
Pobierz