@Itslilianka: rada na przyszłość - na drugi raz na wierzch napoczętej passaty nalej troszkę oliwy lub oleju i dopiero wtedy do lodówki, to zapobiegnie zepsuciu.
Trzydniowy detoks od telefonu i laptopa to samo dobro, wrzucam krótką relacje z mojego bohaterskiego "wyjazdu" na Szachtar - Legia
- jestem bardzo szczęśliwy że zdecydowałem się na ten wyjazd, dzięki temu zobaczyłem na własne oczy jedne z najpiękniejszych bramek strzelonych przez Legie, a widziałem ich sporo. Szczególnie ta druga Augustyniaka z perspektywy stadionu to był nuke strike - przed meczem ludzie mnie straszyli, również tutaj na wykopie, że w Krakowie można dostać w
dementi wiadomości z legia.net i twitterowych nowinek
- Pierwszy trener nie prowadzi treningów regeneracyjnych. Nie został odwołany żaden trening. Plan drużyny był znany od soboty, a potwierdzony wczoraj - mówi rzecznik prasowy klubu, Bartosz Zasławski i dodał: - Trener nigdy nie mówił drużynie, że odchodzi.
W środę zespół wyruszy do Krakowa na pucharowe spotkanie z Szachtarem Donieck.
Dobrym ananasem w jury był niejaki Philippe Entremont. W 2015 r.:
mało trafnym jurorem w deklaracjach promocji okazał się Philippe Entremont, wydając aż 51 deklaracji nietrafionych – co oznacza 63,8% trafnych deklaracji.
mało precyzyjnym jurorem w ocenach pianistów okazał się Philippe Entremont, którego oceny korygowano aż 72 razy – co oznacza 52,3% trafnych ocen.
Dodatkowo gość w III etapie jako jedyny nie wyraził promocji dla Cho Seong-jina (zwycięzcy), a w finale
@In_thrust_we_trust: Tu podobno w grę wchodziło coś innego, zemścił się na młodym pianiście bo nie znosił jego nauczyciela Michela Beroffa. Słabe, ale niektóre stare dziadki (Entremont miał 81 lat w czasie konkursu) robią się mściwe na starość.
Tyle się ostatnio naczytałem nagonki na psiarzy, że aż pomyślałem sobie "kurde no nie, przesada". I wiecie co spotkało mojego syna dzisiaj podczas spaceru? Psiara z psieckiem u-----a mi syna bo ten śmiał bez słowa bez zaczepki mijać ją na rowerze na alejce w parku. Podczas próby zatrzymania i wytłumaczenia, że teraz proszę o dane, książeczkę szczepień po prostu sobie poszła i kazała jej nie zaczepiać i dać spokój. Na szczęście się
@tomwick55: Ubawił mnie ten tekst Włodarczyka. Rozkręcił aferę a teraz próbuje udawać że jest tego jakiś dalszy ciąg. Czytałam wypowiedź Frediego i nigdzie nie ma tam czegoś, z czego można wysnuć wniosek że Iordanescu na tę chwilę zostaje, przeciwnie Bobic stwierdził: "Jeśli chodzi o doniesienia, że trener Edward Iordănescu miał złożyć rezygnację – powiem tak: to kaczka dziennikarska. Znam wiele angielskich słów, które pasują do tej sytuacji, ale po niemiecku
W Sieci można natknąć się na mnóstwo uroczych zdjęć skakunów noszących "kapelusiki" z kropli wody. Można nawet spotkać się z informacją, jakoby skakuny korzystały z takich kropli jak z przenośnego źródła wody do picia.
Nie jest to jednak prawdą. Skakuny nie lubią mieć na sobie kropli wody, na dodatek woda w większych ilościach może być dla nich niebezpieczna - może zablokować otwory, przez które powietrze przedostaje się do narządów oddechowych pająka, i
Sebastian Bąk nie jest już naczelnikiem Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie. Jest to pokłosie jego rajdu po lokalnych drogach, na którym przyłapali go jego podwładni.
Ksiądz przyłapał na gorącym uczynku kobietę kradnącą dekoracje z grobu dziecka. Jak się okazało, 53-letnia mieszkanka Nowej Wsi Lęborskiej (woj. pomorskie) przez niemal rok regularnie zabierała ozdoby z dziecięcych nagrobków, by upiększać nimi swój przydomowy ogród.
Przed śmiercią Fryderyk Chopin poprosił, aby jego serce zostało zabrane z ciała i wysłane do Polski. Jego siostra Ludwika spełniła życzenie, ukrywając serce w słoju z alkoholem (prawdopodobnie koniakiem) i przemycając je do kościoła Świętego Krzyża w Warszawie.
Podczas Powstania Warszawskiego w 1944 roku, serce Chopina zostało zabrane z kościoła przez Niemców, jednak zostało później zwrócone Polakom i wysłane do Milanówka na przechowanie. W 1945 roku serce zostało przetransportowane z powrotem do Warszawy,
@uncle_freddie: Ani Ciebie ani jej nie szuka ;) w wywiadzie powiedział że ogarnia wzrokiem sufit i ogólnie salę żeby wczuć się w klimat. I że gdyby miał patrzeć na jury, to musiałby popatrzeć w dół ¯\(ツ)/¯
@uncle_freddie: Posłuchałam jeszcze raz i powiedział trochę inaczej niż to napisałam: "zupełnie nie patrzę w stronę jurorów, wiem że to tak wygląda ale jurorzy są niżej mojego spojrzenia, mianowicie ja patrzę na sufit, a raczej na całą konstrukcję tej pięknej sali tuż przed żeby ją po prostu objąć w moim sercu". Jest na yt, niespełna czterominutowa wypowiedź na kanale dwójka - program 2 polskiego radia. Są tam też wypowiedzi innych
@uncle_freddie: Dalej też było ciekawie, dziennikarka zapytała go czy polonez na końcu miał być kropką nad i, a on odpowiedział że tak, ale chyba atramentu zabrakło żeby była ta kropka w pełni :) zgrabnie nawiązał do błędów jakie zrobił w tym utworze, a potem przeszedł gładko do opisania jak widzi tego poloneza. Czekam na wywiad po trzecim etapie, wypowiedzi Pawlaka i Onga już są.
@LM317K: Ong mi się podobał w drugim etapie. Ciekawe co powiedzą o występie Pawlaka, jestem laikiem i jego występ był dla mnie OK, nie tak porywający jak w drugim etapie, ale ciekawy, natomiast mój znajomy (pianista) powiedział że zrobił dużo błędów i że wątpi żeby wszedł do finału.
Sąd Najwyższy w USA odmówił we wtorek rozpatrzenia odwołania skrajnie prawicowego publicysty i YouTubera Aleksa Jonesa od nałożonej na niego kary 1,4 mld dolarów odszkodowania dla rodziców ofiar masakry w szkole Sandy Hook. Jones twierdził, że rodzice zamordowanych dzieci są aktorami, a strzelanina
@MohamHamza: Za rozpowszechnianie głupot i podżeganie widzów do niszczenia innym życia. Jego psychofani prześladowali rodziny ofiar. Niektóre musiały zmienić miejsce zamieszkania i pracę żeby psychole napędzani przez ultradebila dali im spokój.
@wartosci_tradycje_EUROPEJSKIE: W sądzie wyszło, że potrafi zarobić 800 tysięcy dolarów dziennie. Na biednego nie trafiło, choć próbował zgrywać bankruta.
Funkcjonariusz policji z Milwaukee brał udział w drobnej kolizji, jadąc do pracy. Obaj kierowcy zatrzymali się i wysiedli ze swoich pojazdów. Podczas gdy oceniali sytuację, kierowca drugiego pojazdu (murzyn) podszedł do funkcjonariusza po służbie i wyciągnął pistolet.
@MrCreosote: Ten policjant prowadzi szkolenia strzeleckie w akademii policyjnej, wtedy jechał do pracy. Wątpię by dzieci z autobusu były w jakiś sposób zagrożone w tym konkretnym przypadku.
@czarnykredens: Nie będzie zamieszek. Początkowo rodzina zabitego próbowała pyskować i nawet zatrudnili prawnika, ale po obejrzeniu nagrania przyznali że interwencja policjanta była uzasadniona.
@kwanty: No to właśnie skupił się na celu, który miał blisko. Nie strzelał na oślep, bo wtedy miał szanse trafić w autobus. A co do reszty to też jestem przeciwko szerokiemu dostępowi do broni.