Jest jakieś miejsce w internecie, gdzie można poznać dziewczynę mieszkającą maksymalnie kilkadziesiąt kilometrów ode mnie? (włączając w to m. in. Poznań, sam jestem z Jarocina) Bo odnoszę wrażenie, że mieszkając w Wielkopolsce ciężko jest poznać kogoś z okolicy przez neta.
@qba2004: wszędzie w necie jest cięzko poznać kobietę, bo gdzie byś nie wszedł, na jedną kobietę przypada stu chłopa. Laski dostają od tego małpiego rozumu i tak nie da się nigdzie nikogo poznać w całym kraju przez neta
Mobilki, pracuje/pracował ktoś jako kierowca c+e w Dino w Krotoszynie i może wyrazić swoją opinię nt. tego centrum dystrybucyjnego i przewoźników? Dodam, że nie przeszkadzają mi rozładunki paleciakiem ani praca kilkanaście godzin dziennie, pod warunkiem równoważenia się czasu pracy tak, żeby nie przekroczyć etatowej normy.
@Derpinardus: Byłem tam kiedyś i faktycznie lepiej niż na Tinderze, ale pary były głównie z daleka (duże miasta 70-100 km ode mnie, albo drugi koniec Polski) i nawet jak się wywiązały obiecujące rozmowy, to szybko szedłem w odstawkę. Jest tam duży przemiał, a poza tym jako osoba z prowincji jestem na gorszej pozycji z perspektywy lasek z dużych miast, które mają na tyle duży wybór w swojej okolicy, że lada
Pytanie do Mirków i Mirabelek doświadczonych w sferze romantycznej - warto bawić się w związek na odległość np. 70 km i godziny jazdy w jedną stronę do Poznania? Czy lepiej postawić na to, żeby znaleźć dziewczynę u siebie na miejscu, nawet jeśli to zadupie?
@qba2004 godzina dojazdu to nic tak naprawdę jeśli dana osoba okaże się spoko. Jakbyś miał jeździć 8 h w jedną stronę albo pokonywać 300km to serio można się 5 razy zastanowić czy to ma sens, a 70km to część spotkań można się przecież umówić gdzieś pomiędzy by każdy miał te 35km albo że raz ona do Ciebie raz Ty do niej i wtedy część dojazdów odpadnie.
@qba2004 aż mi się przypomniało jak kiedyś sam tak trollowałem. Nie powiem, trochę się wtedy zarobiło ale siłą im tych pieniędzy z konta nie wyciągałem. Sami dawali. Frajer jest po to żeby go doić cytując Mariana Paździocha
W przeciągu 3 tygodni moja astra h z 2005 zdążyła odwiedzić warsztat 2 razy, a w przeciągu 4 miesięcy 3 razy. Najpierw pod koniec lutego był uszkodzony zbiornik płynu do spryskiwaczy, potem na początku czerwca musiałem wymienić chłodnicę klimy za 850 zł, a z kolei wczoraj urwała mi się rura wydechowa, przez co trzeba było wzywać lawetę. I tym razem wymiana układu wydechowego będzie kosztować 1000 zł. Także przez 3 tygodnie na
@qba2004: To 20 letnie auto z drugiej ręki, sporo się może zdarzyć i z zużycia jak i z samego wieku. Ja sam lata temu kupiłem 15 letniego Lanosa, parę dni po zakupie zerwał się rozrząd i cała góra silnika do wymiany, parę miesięcy później przestał odpalać na benzynie, po paru tygodniach zaczęło paliwo wyciekać itp. Różnie bywa, tak samo Corolla z tego rocznika też mogłaby się sypać : )
@qba2004: stary ty nie masz psychy gadać z jakąś karyną co cie nazwała brzydalem i szukasz u nich walidacji, a myslisz ze ci w ogóle stanie jak sie jakas zdesperowana trafi? zejdz na ziemie typq. Jedynie co mozesz se kupic ze swoimi umiejetnosciami to klucz w csie do otwarcia skrzynki
"Nie każdy musi mieszkać w dużym mieście" "Na prowincji jest cisza, spokój i dużo przestrzeni" Tymczasem apartamenty i willa w prowincjonalnym miasteczku 3k mieszkańców, o których ceny trzeba pytać w formularzu kontaktowym ( ͡°͜ʖ͡°)
@qba2004 mój kolega bardzo pragnął "własnej ziemii" i właśnie coś takiego ma. Ma sąsiada za płotem i nad sobą i kawałek ogródka z widokiem na łąke... No już mu zabudowali widok następnymi bliźniakami. Ani orgii nie zrobisz, grill nocny odpada, nawet nie potrenujesz na perkusji ale za to wszędzie ma daleko xD nawet zioła nie poradzisz bo za mały ogródek, planował że se tam parking zrobi na tym placu to mu
Hej, mam pytanie do tych co mają prawko C+E. Kiedy najlepiej zacząć wyrabiać tą kategorię? Od razu po wyrobieniu C, czy może jednak po nabraniu większego doświadczenia w jeździe solówką?
Cześć, taki plan treningowy jest spoko? Jest to fbw, który z założenia skupia się na jednoczesnym zwiększaniu siły i masy mięśniowej. Jakby co, pow oznacza liczbę powtórzeń, a i.s. ilość serii. #silownia
Dodalbym coś na łydki i brzuch W treningu B przysiady zamieniłbym na wykroki na przykład W treningu B wyrzuciłbym podciąganie na drążku czy chociaż wyciąg rozumisz
Jak dla mnie spoko jest, że robisz 12-6 powtórzeń, bo angażujesz oba typy włókien. Fajny plan, dałbym ci buziaka
@qba2004: Kiedyś to były czasy, teraz już nie ma czasów :)
Kiedyś to się jeździło, krajóweczką się leciało, marginesik dawało, każdy wiedział o co chodzi, bajo-jajo, szerokości, powodzonka i lustereczko. Leciało się środkiem ile fabryka dała i z przeciwka każdy zjeżdżał - ludzie potrafili jeździć, była kultura drogowa, zrozumienie.
źródło: image
Pobierz