Równie dobrze Pieskov, Ławrow albo sama małpa z Kremla mogła zażądać od Polski ujawnienia dostaw broni na Ukrainę.
Ale najpierw robi hałas konto polityka Konfederacji słynące z regularnego powtarzania ruskich klamstw, a potem PiS grzecznie przejmuje pałeczkę i biegnie dalej.
Teraz już nikt nie przekaże żadnej broni Ukrainie ze strachu przed gniewem ludu kompletnie rozegranego przez rosyjską propagandę. Kacapy osiągnęły swój cel.
















Ale to jest taki majstersztyk, że zwykłe jagodzianki nie mają do tego podjazdu.
Gdzie we Wrocławiu dają jagodzianki z kremem waniliowym? Uzalezniłem się po pierwszej dawce.
#wroclaw #jedzenie71