Nie no, nie upadłem jeszcze na łeb i mam resztki rigczu... Ale pomysł na tytuł jazdy ponieważ gdzieś na wertepach w lesie wypadł mi powerbank (pewnie położyłem rower na sikpauzie), który miał tę zaletę, że kupiłem go miesiąc temu. Zgubiłem też gdzieś tylną lampkę, więc wieczorem był problem. Skończyło się na zostaniu hieną cmentarną. Zabrałem czerwony migający znicz i sznurkami przymocowałem do Apidury.
@bertexon: heh, jak zobaczysz trasę i gdzie złapała mnie noc, to widzisz, że jechałem prosto na pociąg. Więc tak, ogarnąłem powrót do domu i raczej nie pójdę za ten znicz do piekła.
Cóż poprzedni wzrost na 73x73 utrzymał się raptem 4 dni, bo miałem w środę jechać do Włocławka, ale wizyta dentysty w czwartek rano musiała zrewidować moje plany, więc wybrałem skromne 200km gruzowanka. To jeszcze zbyt wczesna pora roku, żeby celowego gruzowania robić 300, bo zbyt szybko robi się noc, szczególnie jeżeli rano dojazd jest pociągiem.
czyli wyjazd, żeby powiększyć swój max square z 69 => 73 oraz nasz wspólny Wypokowy do 79x79 jednocześnie łącząc z drugim "swoim" rzeszowskim. Chciałem wyciągnąć @Baczy do towarzystwa, ale jak zobaczył trasę, to uznał, że szkoda mu roweru i zdrowia... Poza tym chciałbym być Jezusem. Mógłbym chodzić po wodzie. Zabrnąłem w bagno klucząc po kępkach tak głeboko, że już nie opłacało się wracać,
@metaxy: Później mówiono, że człowiek ten nadszedł od południa od bramy Floriańskiej. Szedł pieszo, a objuczony rower prowadził za kierownicę. Było późne popołudnie i kramy powroźników i rymarzy były już zamknięte, a do pociągu miał jeszcze 3 zdrowaśki. Było ciepło, a człowiek ten miał na sobie ubłoconą czarną lycrę, kask zwisał luźno na przedramieniu a mokre buty dzierżył w ręce. Zwracał uwagę…
Miało być wesołe i beztroskie 300, ale takie nie jest...
W Tłusty Czwartek jeżeli tylko jest pogoda staram się pojechać tłusto/grubo, więc było te nieco ponad 300km w planie. Wstaję o 5 rano, o 6 pociąg i już humor popsuty, bo wiadomości, że ruska małpa z brzytwą zaczęła wariować. I cały dzień zamiast beztroskiej jazdy kręcił się wokół sprawdzania newsów, rozmów ze znajomymi itd.
@metaxy: Mam Xiaomi Mi Power Bank 2C 20k i mieści się, ale do ładowania trzeba otworzyć zamek i wyprowadzić przewód na zewnętrz. Teraz jeżdzę z Xiaomi Mi Power Bank 3 Ultra Compact 10000 mAh Black i jest super, można ładować bez obawy o kabel. Mieści się jeszcze telefon, portfel i klucze.
EDIT: Przy czym telefon na płasko nie wejdzie, trzeba go dać pod kątem.
Podsumowanie z ruszania się w 2021. Udało się: - 9 rok z rzędu każdego dnia bez wyjątku wyjść na rower lub pobiegać, - 12 półmaratonów, po jednym w każdym miesiącu, - 69x69 powiększyć kwadrat w #kwadraty, - wskoczyć na pierwsze miejsce w . W sumie nic wiele i nic ciekawego, mało km, żadnego grubego ultra, wykańczanie mieszkania zajęło trochę czasu przez co też nie pyknął Eurotrip, ale już wiadomo, że w 2022 jedziemy
czyli nowa świecka tradycja. Rok temu 2 stycznia prałem rower ja, w tym roku @Cymerek. Ja wziąłem rower z błotnikami co pozwoliło tego uniknąć. Ogólnie podjechaliśmy samochodem do Pacanowa, dzięki czemu zaoszczędziliśmy niemal 200km w obie strony i mieliśmy nieco czasu na kręcenie po #kwadraty w ciągu dnia. Toteż to nasze pierwsze kwadraty w
Progres w #kwadraty na przestrzeni ostatnich 2 lat (styczeń 2020 - teraz). Celowo pod kwadraty jeżdżę od półtora roku, ale wiadomo, że przez przypadek i wcześniej coś się udało dołożyć do zabawy.
Max square: 69x69 Max cluster: 15 711 Total tiles: 50 409
13 lat minęło jak jeden dzień... No może jednak trochę dłużej. Z czego już pewnie z 10 lat spamuję Wam tu wyprawami i wyjazdami na #rower. 5 wypraw dookoła Polski, 2 Eurotripy, kilkuset z Was poznałem osobiście, pewnie z setka gościła mnie u siebie w domu. Fajni ludzie. Zobaczmy co kolejne lata przyniosą na portalu ze śmiesznymi obrazkami... Choć "kiedyś to był Wykop, teraz nie ma Wykopu"...
8/16 stolic województw (Kraków + Rzeszów + Katowice + Kielce + Opole + Warszawa + Wrocław + Łódź). Czyli zdobywając Uć udało się zaliczyć połowę - znacznie łatwiejszą z krakowskiego punktu widzenia. Na pewno w przyszłym roku będę chciał się gdzieś zaszyć na północy Polski trochę pozdobywać tamte rejony.
Jak wygląda przejezdność #rower budowanego odcinka A1 z Częstochowy do Piotrkowa Trybunalskiego? Bo z tego co czytałem mają to oddać do końca roku, a zwykle miesiąc/dwa przed końcem wszystko czeka na odbiory i można sobie spokojnie przejechać rowerkiem.
@metaxy: to nie jest autostrada budowana od zera jak z Częstochowy do Pyrzowic, gdzie rzeczywiście dało się śmigać rowerkiem przed otwarciem, tylko śladem starej jedynki, więc raczej gdzie się da tam jest puszczony ruch
7/16 stolic województw (Kraków + Rzeszów + Kielce + Warszawa + Katowice + Opole + Wrocław). Miało być oczywiste 300, ale deszcz wiedział lepiej. W dolnośląskim ludzie kupują szosy chyba tylko po to, żeby lżej było to pakować do pociągów i stąd uciec. Jakość asfaltów i bruki niszczycielami dobrej zabawy i uśmiechów dzieci. Wioska Jakubowice niedaleko Wrocławia mieści się w kilku
czyli wycieczka z @Cymerek i @fenter z Konina do Łodzi, żeby zobaczyć przejście dla pieszych, na których Tomasz Hajto wiecie co i za co nie poniósł wiecie
czyli ponieważ @Cymerek dostał wychodne w domu mogliśmy sobie pozwolić na weekend rowerowo. Padło na okolice Poznania, gdzie nie ma jeszcze gminek. Pociąg po 22, 7-8h w pociągu i wysiadamy w Szamotułach. Zapowiada się taka sobie jazda, bo nie umiem spać w takich warunkach i cała noc bez snu. Parę niepotrzebnych rzeczy nadajemy paczkomatem z powrotem do domu i ruszamy. Po 2h
Takie podsumowanie Opus Magnum 2021 czyli cel na ten rok jakim było pociągnięcie zielonego od Krakowa do Warszawy. Nawet udało się nieco dalej, bo prawie pod Płock.
Pierwszy dzień mega mordęga przez pierwsze 100km, bo te 100km zajęło aż 7h. Puszcza Świętokrzyska nie zapewnia w wielu miejscach jakichkolwiek dróg. Bardzo dużo prowadzenia, noszenia roweru przez chaszcze i zalane drogi. Ugryzł mnie też tam pierwszy w
którym się wydaje że szosowcy nie wjeżdżają na DDRy bo boją się popsuć rower ;)
@cult_of_luna: ja swoim skaczę, jeżdżę po schodach, gruzach, wodzie, czym bądź. Rower to tylko narzędzie. Wbrew pozorom całkiem wytrzymałe.
Rafał
Strava: https://www.strava.com/athletes/metaxy
Insta: https://www.instagram.com/metaxynarowerze/
Zamiast zaglądać mi na profil zrób 10 przysiadów i lepiej wykorzystaj ten czas.
Nie no, nie upadłem jeszcze na łeb i mam resztki rigczu... Ale pomysł na tytuł jazdy ponieważ gdzieś na wertepach w lesie wypadł mi powerbank (pewnie położyłem rower na sikpauzie), który miał tę zaletę, że kupiłem go miesiąc temu. Zgubiłem też gdzieś tylną lampkę, więc wieczorem był problem. Skończyło się na zostaniu hieną cmentarną. Zabrałem czerwony migający znicz i sznurkami przymocowałem do Apidury.
źródło: comment_1650877006YnpyUrRBaENWp79rwNvTQ8.jpg
Pobierz@metaxy: czyli to wszystko wina kwadraciarzy że giną znicze?
źródło: comment_16508773551DI1DJ4AUxEI64fbDQJSey.jpg
Pobierz